Donald Trump ogłosił w niedzielę 14 czerwca, w dniu swoich 80. urodzin, że Stany Zjednoczone i Iran osiągnęły wstępne porozumienie. Umowa ma doprowadzić do zakończenia działań wojennych, ponownego otwarcia Cieśniny Ormuz i rozpoczęcia dalszych rozmów o irańskim programie nuklearnym.
Informację potwierdził premier Pakistanu Shehbaz Sharif. Pakistan był jednym z państw pośredniczących w negocjacjach. Według Sharifa oficjalne podpisanie memorandum ma odbyć się w piątek w Szwajcarii.
Treść dokumentu nie została jeszcze ujawniona. Reuters podał, że porozumienie obejmuje zakończenie działań wojennych na wszystkich frontach, w tym w Libanie, oraz zniesienie amerykańskiej blokady irańskich portów.
Trump napisał w serwisie Truth Social, że porozumienie z Iranem jest „kompletne”. Zapowiedział otwarcie Cieśniny Ormuz i wezwał statki do powrotu na szlak. „Niech ropa płynie” – stwierdził prezydent USA.
Cieśnina Ormuz była jednym z głównych narzędzi nacisku Teheranu. Przed kryzysem przez ten szlak przepływała około jedna piąta światowego handlu ropą i skroplonym gazem. Blokada uderzyła w rynki energii i podniosła ceny paliw.
Po informacji o porozumieniu ceny ropy spadły. Według Reutersa Brent potaniał o około 5 procent, do 82,94 dolara za baryłkę, a amerykańska WTI o 5,4 procent, do 80,26 dolara.
Dalsze rozmowy mają potrwać w ramach 60-dniowego okresu zawieszenia broni. Irańscy negocjatorzy zapowiadają, że będą dotyczyć sankcji wobec Teheranu, przyszłości programu nuklearnego i zapasów wzbogaconego uranu.
Osobnym problemem pozostaje Liban. Iran domagał się, by ustalenia objęły także zatrzymanie izraelskich ataków na Hezbollah i terytorium libańskie. Izrael nie był jednak stroną rozmów między USA a Iranem. Wykonanie tej części porozumienia może więc zależeć od państwa, które formalnie nie uczestniczyło w negocjacjach.
W Iranie porozumienie wywołało sprzeciw części konserwatywnych środowisk. Krytycy obawiają się, że Teheran odda jeden z najważniejszych instrumentów nacisku, czyli kontrolę nad ruchem w Cieśninie Ormuz.
Dla Trumpa umowa ma także znaczenie polityczne w kraju. Wojna z Iranem obciążała jego administrację, zwłaszcza przez ceny paliw i brak szybkiego rozstrzygnięcia militarnego. Prezydent USA będzie chciał przedstawić porozumienie jako sukces przed szczytem G7 we Francji.
W niedzielę 14 czerwca Biały Dom stał się także sceną gali UFC Freedom 250. Na południowym trawniku ustawiono oktagon, a wydarzenie przedstawiano jako część obchodów 250-lecia Stanów Zjednoczonych. Gala odbyła się tego samego dnia, w którym Trump ogłaszał porozumienie z Iranem.
W Waszyngtonie protestowano przeciwko organizacji walk przy siedzibie prezydenta. Demonstranci zarzucali administracji, że Biały Dom został wykorzystany do prywatno-politycznego widowiska, łączącego sport, propagandę i interesy środowiska bliskiego Trumpowi.
Memorandum ma zostać podpisane w Szwajcarii w piątek. Dopiero potem mają ruszyć rozmowy o irańskim uranie, sankcjach, trwałym dostępie do Cieśniny Ormuz i warunkach wstrzymania działań wojennych poza samym Iranem.









