Radny KO i lekarz cudotwórca

15 cze 2026

Dawid Kacprzyk, radny Ursusa związany z Koalicją Obywatelską i lekarz Warszawskiego Szpitala Południowego, zrezygnował z członkostwa w partii po publikacjach o swoich zarobkach i czasie pracy. Marcin Kierwiński poinformował, że przyjął jego rezygnację.

Kacprzyk jest lekarzem w trakcie specjalizacji z anestezjologii i intensywnej terapii. W Szpitalu Południowym pełnił funkcję koordynatora Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Z jego oświadczenia majątkowego wynika, że w 2025 roku osiągnął ponad 1,6 mln zł dochodu z działalności lekarskiej.

Według ustaleń Patryka Słowika opublikowanych w Kanale Zero Kacprzyk miał przepracować w samym Szpitalu Południowym 3976 godzin w 2025 roku. Daje to średnio 331 godzin miesięcznie, czyli prawie 11 godzin dziennie, także przy wliczeniu niedziel i świąt. Z dokumentacji, do której dotarł dziennikarz, wynika też, że lekarz miał często pracować po trzy doby z rzędu, bez przerwy. Chciałoby się napisać: „tytan pracy”. Tyle że dalej zaczyna się część znacznie mniej heroiczna.

Kanał Zero opisał bowiem konkretne daty, w których lekarz miał figurować w grafikach dyżurów, a równocześnie pojawiać się poza placówką. Chodziło m.in. o występ w TVP3 Warszawa, spotkanie z Małgorzatą Kidawą-Błońską i aktywność w radzie dzielnicy.

Lekarz miał więc jednocześnie dyżurować, działać samorządowo, występować publicznie i pracować także w innych placówkach medycznych. To przesuwa sprawę z poziomu wysokich zarobków na pytanie o realną kontrolę grafików i obecności w szpitalu. Bo przecież nie ma chyba brata bliźniaka?

Radni Ursusa cytowani przez Interię nie ukrywali zdziwienia. Z ich relacji wynika, że Kacprzyk był aktywny w radzie dzielnicy i nie sprawiał wrażenia osoby skrajnie wyczerpanej dyżurami. Jeden z rozmówców stwierdził ironicznie, że „nie wyglądał jak minister Szumowski w pandemii”.

Ratusz gasi pożar

Warszawski ratusz zapowiedział kontrolę. Rafał Trzaskowski polecił pilny audyt w Szpitalu Południowym oraz sprawdzenie SOR-ów w szpitalach Praskim, Czerniakowskim, Wolskim i Bielańskim. Wiceprezydentka Renata Kaznowska stwierdziła, że tak wysokie zarobki lekarzy w publicznym systemie są skandaliczne, choć nie są jednostkowym przypadkiem.

Tyle że na tym etapie brzmi to już jak gaszenie pożaru benzyną. Polityczne i organizacyjne szambo zdążyło się wylać, a kontrole mają dopiero odpowiedzieć na pytania, które ktoś powinien był zadać znacznie wcześniej.

Narodowy Fundusz Zdrowia ma sprawdzić m.in. obsadę lekarską na SOR i spełnianie wymogów kontraktowych. Osobny wątek prowadzi Naczelna Izba Lekarska. Rzecznik NIL Jakub Kosikowski przekazał, że złożono zawiadomienie do pionu odpowiedzialności zawodowej w związku z podejrzeniem opuszczenia dyżuru.

Teraz chodzi już nie tylko o to, ile dyżurów mógł opuścić jeden lekarz. Pytanie brzmi, jak długo trwało to dojenie publicznej kasy, kto je widział i ilu podobnych cwaniaków mieści się jeszcze w systemie ochrony zdrowia. Chyba że naprawdę mamy do czynienia z medyczną innowacją i jedynym takim człowiekiem roztrojonym niczym Trójca Święta.

Jeśli potwierdzi się, że publiczny szpital płacił za dyżury niewykonane albo tylko częściowo wykonane, sprawą powinien zająć się prokurator, a nienależnie wypłacone pieniądze powinny zostać odzyskane. Nie chodzi przecież o prywatny folwark, tylko o publiczny szpital i środki, których w ochronie zdrowia podobno stale brakuje.

Odejście z KO to klasyczny partyjny damage control. Nie odpowiada na pytania o nadzór i odpowiedzialność osób, które dopuściły do takiego modelu pracy w publicznej placówce.

Jak podaje Kanał Zero, dyrektorką Szpitala Południowego jest Anna Łukasik, była wiceminister zdrowia w rządzie PO-PSL. To oczywiście jeszcze nie dowód osobistej odpowiedzialności. Ale jak to miało być? Byle PiS nie rządził?

Najnowsze

Czy w Polsce naprawdę żyje jak na Zachodzie?

Czy w Polsce naprawdę żyje jak na Zachodzie?

Polska zyskuje na znaczeniu w Europie, ale pomimo wzrostu PKB, codzienność Polaków pozostaje daleka od zachodnich standardów. Wzrost gospodarczy nie rozwiązał kryzysu mieszkaniowego; blisko 34% Polaków żyje w przeludnionych mieszkaniach, co bije na alarm w obliczu 88% poziomu konsumpcji indywidualnej w stosunku do UE. Słaba edukacja i niedostateczne usługi publiczne trują życie obywateli, zmuszając ich do wydawania oszczędności na korepetycje czy prywatnych lekarzy. Z 81 miliardami zaległości, wielu Polaków balansuje na krawędzi finansowej. Wyższy PKB to za mało – czas na prawdziwe reformy, które wpłyną na jakość życia.

Sprawdź również

Kaczyński robi zadymę, Nawrocki blokuje państwo.

Kaczyński robi zadymę, Nawrocki blokuje państwo.

Tak wygląda demolowanie polskiej praworządności. Jarosław Kaczyński pod Trybunałem Konstytucyjnym, przepychanki z policją, demonstranci forsujący bramę, a w Pałacu Prezydenckim Karol Nawrocki, który nie zamierza ustąpić mimo jednoznacznych zaleceń Komisji Weneckiej....

Prezydent a Trybunał: Konflikt o Ślubowania Sędziów

Prezydent a Trybunał: Konflikt o Ślubowania Sędziów

Prezydent nie jest ponad Konstytucją i nie może samodzielnie decydować, którzy sędziowie Trybunału Konstytucyjnego obejmą urząd. Komisja Wenecka w opinii opublikowanej 13 października 2026 roku wskazała, że głowa państwa powinna niezwłocznie odbierać ślubowania od...

Raport Komisji Śledczej: Skutki wykorzystania Pegasusa w Polsce

Raport Komisji Śledczej: Skutki wykorzystania Pegasusa w Polsce

System stworzony do walki z terroryzmem i najgroźniejszą przestępczością trafił w Polsce do służb, które mogły przejmować telefony obywateli niemal w całości. Komisja śledcza ds. Pegasusa kończy pracę raportem liczącym około 700 stron i zawiadomieniami do prokuratury...

Ukarane banki: UOKiK nałożył 150 mln zł kar.

Ukarane banki: UOKiK nałożył 150 mln zł kar.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) wydał przełomowe decyzje, które wstrząsnęły sektorem bankowym. Cztery instytucje finansowe zostały ukarane łączną kwotą blisko 150 milionów złotych za stosowanie niedozwolonych klauzul w umowach z konsumentami. Sprawa...