Ten i tamten naród

1 lip 2026

Mieszkanie pani Ani zostało zlicytowane za długi. Miała trudny okres. Mąż pijak jak od niej odchodził, zabrał wszystkie rzeczy poza łóżkiem. To on narobił długów, za które zlicytowano jej jedyny dach nad głową.

Lokal kupiła bardzo zadbana, ładna i kulturalna kobieta z klasy średniej. Podobno odwiedzała niechcianą lokatorkę i próbowała ją przekonać, żeby płaciła należności do spółdzielni.

Jednak pani Ania ma tylko 1200 zł renty i jest osobą niepełnosprawną, więc nie może dorabiać, a opłaty miesięczne wynosiły 1900 zł. Nie da się jednak za pomocą perswazji sprawić, aby osoba, która klepie biedę, stała się raptem finansowo wydolna.

Starość i choroba uniemożliwiają podźwignięcie się, ale starsza pani, która ziała jadem na nas i na kobietę, której broniliśmy przed eksmisją na bruk, nie miała współczucia dla eksmitowanej. Przeciwnie, życzyła jej jak najgorzej, bo ona płaci, chociaż ma tylko 2000 zł emerytury.

Pominęła jakoś, że ma męża, a tamta już nie i że ten mąż też ma emeryturę. Skupiła się na fakcie, że jak ta biedaczka nie płaci, to inni płacą za nią. W bloku jest 25 mieszkań, a nie jest to jedyny blok w spółdzielni. Nawet więc, jeżeli przez ten rok od licytacji płacą inni, to płacą góra po kilka złotych.

Czy to jest fair? Nie, ale też nie jest fair, że ktoś kupuje mieszkanie z osobą kaleką, bo tak jest taniej, a potem próbuje podbić wartość swojej inwestycji, próbując starą chorą kobietę wyrzucić na bruk.

Nie prosimy o wiele, prosiliśmy tę panią i komornika, żeby zaczekali 2 tygodnie, aż sąd przyzna lokatorce prawo do lokalu socjalnego. Nie zgodzili się.

Komornik Mirosław Dziedzic grozi nam aresztem, grzywną i tym, że zaraz policja nas z tych schodów wyniesie i zawiezie do aresztu. Kilka osób wymięka. Siedząca obok mnie na schodach trzydziestoletnia kierowczyni warszawskiego autobusu nagle źle się poczuła. Nie wszyscy są przyzwyczajeni do takiego napięcia, groźby represji i przemocy. Większość jednak siedzi dalej. Mimo gróźb.

Wreszcie następuje przesilenie. Żartuję, że w taki upał będzie nas ciężko nieść pięć pięter na dół. Jeden z policjantów obruszył się i stwierdził, że on nie zamierza nikogo nosić.

Blokujących było 11 osób, policjantów ośmiu. Ale mimo nalegania właścicielki i komornika dowódca oddziału policji stwierdził, że mają za małe siły, żeby usunąć blokadę. I wniósł o przerwanie przez komornika jego czynności. Wszyscy zostaliśmy spisani na okoliczność ewentualnych kar.

Powstaje protokół odstąpienia od eksmisji. Pytanie, czy mamy jakieś wnioski? Wtedy zgłaszam wniosek, by naszej ekipy nie karać grzywną, bo to, co zrobili, zrobili kierując się szlachetnymi pobudkami.

Nawet właścicielka wzruszyła się faktem, że obiecaliśmy, że lokatorka w terminie dwóch tygodni się wyniesie i nabywczyni zrealizuje swój zysk, poparła mój wniosek o niekaranie nas.

Gdyby jednak wlepiono nam grzywny, uskładalibyśmy te pieniądze, apelując do naszych członków i sympatyków o wsparcie. To przecież dzięki nim, dobrym ludziom, od ponad 20 lat funkcjonuje Kancelaria Sprawiedliwości Społecznej. Zawsze tak robimy, bo ludzie blokujący zwykle nie są zamożni.

Jedną z tych osób była pani Małgosia. Też niepełnosprawna i poruszająca się o kuli. Odważna, pogodna i bardzo wdzięczna, że pomogliśmy jej uniknąć eksmisji do lokalu, gdzie nie dałaby rady się wdrapać, bo był bez windy.

Inną z blokujących była kobieta, którą miałem reprezentować nazajutrz w sądzie Okręgowym w Siedlcach w sprawie o eksmisję. Ci ludzie wstali wcześnie rano i pojechali bronić kobiety, którą pierwszy raz w życiu zobaczyli na oczy na blokadzie. Większość wytrzymała stres, chociaż w blokowaniu to oni byli debiutantami.

Po przykrej konfrontacji z życzącymi eksmitowanej wszystkiego najgorszego, ruszyliśmy grupą przez ulicę. Na sąsiednim podwórku przebywało spore towarzystwo, jakieś kilkanaście osób. Kiedy na ich pytanie, jak poszło?, odpowiedzieliśmy, że udało się eksmisję zablokować, zaczęli wiwatować na naszą cześć.

Są więc w Mińsku dorobkiewicze pozbawieni empatii i jest lud pracujący, który rozumie co to bieda. Jest ten i tamten naród.

Tekst pochodzi z profilu Facebook Piotra Ikonowicza.

Najnowsze

Olga Tokarczuk opowiada Polskę na nowo. Noblistka przypomina historię, która nie mieści się w narodowych mitach

Olga Tokarczuk opowiada Polskę na nowo. Noblistka przypomina historię, która nie mieści się w narodowych mitach

Olga Tokarczuk w swojej powieści „Świata jest za dużo” przedstawia skomplikowaną historię Dolnego Śląska po II wojnie światowej, gdzie obok siebie współżyli Polacy, Niemcy, Żydzi i inni. Powieść, wydana 14 października 2026 roku, porusza kwestie tożsamości narodowej i wielokulturowych doświadczeń ludzi zmuszonych do opuszczenia swoich domów. Tokarczuk zwraca uwagę na różnorodność historię i kultury Polski, krytykując uproszczone narracje o narodowej jednorodności. W obliczu współczesnych dyskusji o migracji i tożsamości, jej książka staje się ważnym głosem, przypominając, że historia nie dotyczy tylko państw, ale przede wszystkim ludzi.

PiS bronił TVP jak niepodległości. Dziś były prezes mówi o układzie i milionach złotych. Czego tak naprawdę bronili politycy?

PiS bronił TVP jak niepodległości. Dziś były prezes mówi o układzie i milionach złotych. Czego tak naprawdę bronili politycy?

W grudniu 2023 roku Jarosław Kaczyński i posłowie PiS, udając obrońców demokracji, zablokowali nową władzę i bronią TVP. A jednak ostatecznie były prezes telewizji zdradził nieprawidłowości finansowe i presję ze strony kontrahentów. TVP otrzymała miliardy z budżetu, ale czy służyły one publicznej misji, czy tylko partyjnym interesom? Z obawami o przyszłość telewizji, po 2026 roku pozostają pytania o odpowiedzialność za marnotrawstwo milionów. Wolność mediów nie może być zasłoną dla politycznych machinacji. Obywatele zasługują na przejrzystość, nie tylko protesty posłów.

Godność zamiast zależności od rodziny. Asystencja osobista przełomem dla osób z niepełnosprawnościami?

Godność zamiast zależności od rodziny. Asystencja osobista przełomem dla osób z niepełnosprawnościami?

Sejm zakończył prace nad ustawą o asystencji osobistej dla osób z niepełnosprawnościami, czekając na podpis prezydenta. Ustawa ma zapewnić pomoc w codziennym życiu, umożliwić wybór asystenta i finansowanie usług. System ma wspierać 100 tysięcy osób oraz ich rodziny, promując niezależność i aktywność zawodową.

Dlaczego Bogaci mogą płacić mniej podatków niż Biedni?

Dlaczego Bogaci mogą płacić mniej podatków niż Biedni?

System podatkowy w Polsce to jawna niesprawiedliwość. Zwykli pracownicy płacą ciężkie daniny, podczas gdy milionerzy korzystają z luk prawnych. Ministerstwo Finansów przyznaje, że bogatsi płacą mniej, co rodzi pytanie: dlaczego osoby zarabiające minimalną krajową powinny ponosić większe obciążenia niż ci na szczycie? Czas na sprawiedliwe reformy!

46,7 proc. Polaków popiera wykorzystywanie AI jako wsparcia dla lekarzy

46,7 proc. Polaków popiera wykorzystywanie AI jako wsparcia dla lekarzy

Blisko połowa Polaków popiera wykorzystanie sztucznej inteligencji (AI) jako wsparcia dla lekarzy, wskazując na potrzebę efektywniejszej organizacji pracy w systemie ochrony zdrowia. W badaniach 46,7% dorosłych Polaków akceptuje AI w medycynie, a 30,6% się jej sprzeciwia, obawiając się sposobu wykorzystania technologii. Eksperci podkreślają, że AI ma wspierać lekarzy, a nie ich zastępować, co budzi nadzieję na lepszy dostęp do świadczeń. Wysoki odsetek osób niezdecydowanych może świadczyć o potrzebie wzrostu wiedzy na temat praktycznych zastosowań AI w medycynie.

Sprawdź również