Współlokator+ nie ocalił koalicyjnej hipokryzji

17 lip 2026

Prezydent zawetował ustawę o „osobie najbliższej”. Stało się więc to, co było oczywiste, że się stanie.

Nawrocki opowiada bajki o „obronie małżeństwa”, ponieważ jak podkreśla bezustannie „nic, co jest quasi-małżeństwem, nie może liczyć na moje wsparcie”. Krucha jest ta cała instytucja małżeństwa, skoro zagrażają jej pary jednopłciowe. Może by się tak nasza konserwa zainteresowała tym, dlaczego, w czasie gdy wiele par różnopłciowych coraz rzadziej traktuje małżeństwo jako domyślny model życia, to właśnie pary jednopłciowe walczą dziś o prawo do jego zawarcia.

Ten paradoks dostrzegł lata temu konserwatywny premier Wielkiej Brytanii David Cameron, który przeforsował małżeństwa jednopłciowe i to nawet pomimo oporu znacznej części własnej partii. Argumentował, że pary jednopłciowe nie podważają instytucji małżeństwa, lecz potwierdzają wartość trwałego związku, zobowiązania i wzajemnej odpowiedzialności. Dla naszych polskich konserwatystów to jest intelektualnie zbyt trudne do ogarnięcia najwyraźniej.

Ta ustawa, którą tak bohatersko „w obronie rodziny” zawetował prezydent, i tak była ogryzkiem, a część społeczności LGBT uważała, że jest wręcz obraźliwym pseudokompromisem z rządowymi konserwatystami, głównie z PSL. Rzekomo dzięki wpływowi na Nawrockiego mieli uzyskać jego poparcie dla tej wydmuszki. Nie uzyskali.

Oto jak wygądała ta ustawa: brak ochrony dzieci wychowywanych przez pary jednopłciowe, brak ceremonii w urzędzie stanu cywilnego, brak zmiany stanu cywilnego, brak dziedziczenia ustawowego, ogólnie znacznie mniejszy zakres praw niż w małżeństwie lub rzeczywistym związku partnerskim.

Osoby LGBT odesłano do notariusza. Umowa miała być wprawdzie później rejestrowana w USC, ale bez publicznej ceremonii i bez uznania, że jej strony tworzą związek zmieniający ich stan cywilny. Miał powstać swego rodzaju stan oficjalnej hipokryzji, tak jak to mamy w sprawie praw reprodukcyjnych. Strefa szarości, tak lubiana w Polsce.

Stowarzyszenie Miłość Nie Wyklucza określiło tę ustawę jako program „Współlokator+”. Dawał garstkę uprawnień, ale tak, żeby to uzasadnić pragmatycznymi argumentami. Robiono jednak wszystko, żeby nie uznać, że dwie osoby tej samej płci mogą się kochać i tworzyć trwały związek emocjonalny.

Ale jak widać to kunktatorstwo nic nie dało, co świadczy o kompletniej klęsce tej strategii ciągłego chodzenia na palcach wokół konserwtystów. Nie chodziło jednak o żadne prawa człowieka, ale po to, żeby utrzymać sztuczną „jedność” koalicji rządowej i nie ujawnić istotnych pęknięć w jej łonie. To by zaszkodziło być może kilku stołkom, ale przynajmniej postawiłoby sprawę jasno gdzie leży linia podziału. A ona nie biegnie w tak prostacki sposób jak próbują to niektórzy przedstawiać, czyli pomiędzy opozycyjną prawicą i koalicją rządową. Ponieważ ten podział głęboko tkwi w samej koalicji. Maskowanie tego blokuje możliwość wyłonienia się lewicowej narracji i polityki. Nie tylko w tej kwestii, ale w większości innych spraw. Słowem trzeba było przygotować porządną ustawę i powiedzeć: sprawdzam. Wówczas wszystko stałoby się jasne, kto gdzie stoi, skoro i tak żadna zmiana nie miała szans przejść z powodu blokady prezydenta.

Następuje ciągłe przycinanie ambicji lewicowych w imię dogadzania gustom skrajnie konsertwatywnej w większości klasy politycznej w Polsce. Na pewno nie w imię reprezentacji poglądów większości osób w Polsce, bo opinia publiczna od dawna jest przesunięta o wiele bardziej na lewo w wielu sprawach niż klasa polityczna i spora część publicystyki.

Ale skoro nie może wyłonić się lewicowa opowieść o świecie, to będziemy skazani na błądzenie w mrokach coraz bardziej agresywnego konserwatyzmu i w tej sprawie i w sprawach gospodarczych. Powstał totalny klincz.

Trzeba w końcu trochę odwagi i przedstawić pełny projekt. A potem zmusić koalicjantów do jawnego głosowania i zacząć budować większość wokół własnej opowieści. Ktoś w końcu musi walnąć w stół.


Źródło: Wolnelewo.pl

Okładka: Fot. Anna Shvets / Pexels

Najnowsze

Czarnek na dywaniku

Czarnek na dywaniku

Przemysław Czarnek nie został jeszcze premierem, ale już zapowiedział, co zrobi, gdy nim zostanie. Na antenie TV...

Sprawdź również

Legionista z Widzewa

Legionista z Widzewa

Zanim został bohaterem narodowym Wietnamu, musiał kilka razy uciekać. Pierwszy raz z fabryki w Westfalii. Był tam polskim, przymusowym robotnikiem. Do Niemiec trafił tam z łódzkiej dzielnicy Widzew. Urodził się w rodzinie tkaczy w 1923 roku. W czasie niemieckiej...

Czarnek na dywaniku

Czarnek na dywaniku

Przemysław Czarnek nie został jeszcze premierem, ale już zapowiedział, co zrobi, gdy nim zostanie. Na antenie TV Republika stwierdził, że „zmusiłby na arenie międzynarodowej Ukrainę do radykalnej zmiany kursu wobec Polski i Polaków, nie tylko jeśli chodzi o kwestie...

Sen jako towar luksusowy. Co nam mówi bezsenność?

Sen jako towar luksusowy. Co nam mówi bezsenność?

Od lat powtarza się nam, że „sen to zdrowie” oraz że wysypianie się odgrywa w życiu wielką rolę. Problem w tym stwierdzeniu nie polega na braku jego słuszności, bo trudno zaprzeczyć, że kiedy jesteśmy wypoczęci, obiektywnie lepiej funkcjonujemy. Przyczyna leży gdzie...

Znowu kolejna nagonka

Znowu kolejna nagonka

Polska neohusaria oczywiście nie zawiodła. Bohatersko atakuje nastolatków i małe dziewczynki. Krzyczą, że coś tam „Pamiętamy”, choć niczego oczywiście nie pamiętają. Chodzi wyłącznie o racjonalizację agresji. Dowiedzieli się z social mediów, że „już można”. Należy...

Legionista z Widzewa

Cierpliwość, cierpliwość, cierpliwość

Czego Polacy powinni się uczyć od Chińczyków? Takie pytanie często słyszę. Zwykle zadają je wyznawcy i entuzjaści polskiej suwerenności, o narodowo-patriotycznych poglądach. I oni jako pierwsi powinni czerpać z chińskich nauk. Chińczycy kochają suwerenność swego...

OPZZ wesprze protest ZNP. Demonstracja 31 sierpnia przed KPRM

OPZZ wesprze protest ZNP. Demonstracja 31 sierpnia przed KPRM

Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych zaapelowało do swoich organizacji członkowskich o udział w proteście Związku Nauczycielstwa Polskiego. Demonstracja odbędzie się 31 sierpnia przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów w Warszawie. Decyzję o poparciu protestu...

Reforma PIP i wirtualny szturm januszeksów

Reforma PIP i wirtualny szturm januszeksów

W zeszłym tygodniu weszła w życie reforma PIP, która daje nowe narzędzia tej instytucji w kwestii przekształcania umów cywilnoprawnych w umowy o pracę. Jak już pisałem w trakcie prac nad nią, nie jest idealna, w międzyczasie została nieco osłabiona po osławionej...