Izrael zamierza utrzymać siły zbrojne w wyznaczonych przez siebie „strefach bezpieczeństwa” na terytorium Libanu, Syrii i Strefy Gazy. Minister obrony Israel Katz przekazał sekretarzowi obrony USA Pete’owi Hegsethowi, że izraelskie władze są „zdeterminowane”, by zachować tam stałą obecność wojskową.
Izrael uzasadnia tę decyzję koniecznością ochrony własnych granic i pobliskich miejscowości przed „zagrożeniami ze strony sił dżihadystycznych”.
– Nigdy nie prosiliśmy Stanów Zjednoczonych o działanie w naszym imieniu wzdłuż naszych granic – przekazało biuro Katza.
Deklaracja mimo rozmów o wycofaniu
Stanowisko izraelskiego ministra padło w czasie, gdy Stany Zjednoczone informowały o postępach w negocjacjach między Izraelem a Libanem. Rozmowy przeprowadzone w Rzymie miały przebiegać „pozytywnie”, a proces tworzenia „stref pilotażowych”, z których wycofałyby się izraelskie wojska, miał rozpocząć się w najbliższych dniach.
Według portalu Axios Donald Trump zwrócił się również do premiera Benjamina Netanjahu o wycofanie izraelskich sił z Libanu i Syrii. Deklaracja Katza wskazuje jednak, że rząd Izraela nie planuje pełnego odwrotu.
Dziesięć kilometrów Libanu i większość Strefy Gazy
W Libanie izraelskie wojska pozostają w pasie sięgającym około 10 kilometrów w głąb terytorium kraju. Izrael przedstawia prowadzone tam operacje i naloty jako działania wymierzone w Hezbollah, jednak odbywają się one na terenach zamieszkanych przez ludność cywilną i powodują ofiary również wśród cywilów.
Granice izraelskiej „strefy bezpieczeństwa” nie zostały jasno określone i są wyznaczane przez samo izraelskie wojsko.
W Strefie Gazy armia Izraela kontroluje około 60 procent terytorium. Izraelskie władze przedstawiają działania wojskowe jako operacje przeciwko Hamasowi, lecz ich skutki ponosi przede wszystkim palestyńska ludność cywilna. Siły izraelskie są rozmieszczone między innymi wokół enklawy oraz wzdłuż granicy z Egiptem.
Izraelskie wojska w Syrii
Po obaleniu Baszara al-Asada w grudniu 2024 roku Izrael rozmieścił wojska w strefie buforowej na Wzgórzach Golan, wcześniej monitorowanej przez Organizację Narodów Zjednoczonych i oddzielającej siły izraelskie od syryjskich.
Od tego czasu izraelska armia wielokrotnie wkraczała dalej na terytorium Syrii i przeprowadzała bombardowania celów w tym kraju. Władze Izraela zapowiedziały także utworzenie zdemilitaryzowanej strefy na południu Syrii.














