Human Rights Watch i Amerykańska Unia Swobód Obywatelskich alarmują o przemocy, niedożywieniu oraz niehigienicznych warunkach w ośrodku detencyjnym ICE East Montana w Teksasie. Raport organizacji opiera się na 71 rozmowach z osobami przetrzymywanymi w placówce.
Ośrodek znajduje się na terenie bazy wojskowej Fort Bliss w El Paso, w pobliżu granicy z Nowym Meksykiem. Może pomieścić do 5 tys. osób, które przebywają w pięciu dużych konstrukcjach przypominających namioty, podzielonych drucianymi ściankami.
Autorzy raportu opisują regularne bicie, nadmierne używanie siły przez strażników, chroniczne niedożywienie oraz warunki sanitarne naruszające podstawowe standardy. Według HRW i ACLU stanowią one naruszenie praw wynikających zarówno z prawa amerykańskiego, jak i międzynarodowego.
Przemoc i wielotygodniowe zamknięcie
Z relacji zatrzymanych wynika, że w namiotach przez większość dnia paliło się intensywne światło, a przez uszkodzone ściany do środka dostawały się kurz i owady. Osoby przetrzymywane mówiły także o odorze moczu i odchodów oraz stałym hałasie i płaczu współosadzonych.
Jeden z rozmówców, 44-letni Ekwadorczyk Lorenzo P., nazwał ośrodek „cmentarzem żywych ludzi”. Zeznał, że wraz z około 70 innymi osobami przez miesiąc nie mógł wyjść z namiotu ani zobaczyć światła dziennego.
Taka praktyka jest sprzeczna ze standardami detencji ICE, zgodnie z którymi zatrzymanym powinna przysługiwać co najmniej godzina rekreacji dziennie w pomieszczeniu lub na świeżym powietrzu.
Inny zatrzymany, 32-letni German L., relacjonował, że był wielokrotnie bity. Według niego warunki w placówce miały wywoływać strach i zmuszać osadzonych do rezygnacji z dochodzenia swoich praw.
Raport przytacza również zeznanie 28-letniego Hondurczyka Ismaela M., który spędził w ośrodku ponad pięć miesięcy. Mężczyzna mówił, że pod wpływem przemocy i warunków detencji rozważał odebranie sobie życia.
Trzy zgony w ciągu 44 dni
W styczniu 2026 roku w East Montana odnotowano trzy zgony osób zatrzymanych w ciągu 44 dni. Według danych przywołanych w materiale od początku drugiej kadencji Donalda Trumpa, rozpoczętej w styczniu 2025 roku, w ośrodkach detencyjnych ICE w całych Stanach Zjednoczonych zmarły co najmniej 52 osoby.
Human Rights Watch i ACLU wskazują, że przemoc fizyczna i psychiczna, brak odpowiedniej opieki oraz złe warunki bytowe tworzą system, w którym osoby zatrzymane są narażone na długotrwałe cierpienie i pozbawienie podstawowych praw.
Departament zaprzecza zarzutom
Departament Bezpieczeństwa Krajowego USA odrzucił ustalenia raportu i oskarżył świadków o składanie fałszywych zeznań. W oświadczeniu zapewnił, że zatrzymani mają dostęp do odpowiednich posiłków, wody, opieki medycznej, kontaktu z rodziną i prawnikami oraz należnego postępowania.
Amerykańskie władze utrzymują również, że w ośrodku nie dochodzi do bicia ani maltretowania osadzonych. Ustalenia HRW i ACLU opierają się jednak na dziesiątkach relacji zebranych w latach 2025–2026.
Zdjęcie główne: Funkcjonariusze specjalnych zespołów reagowania ICE przed ośrodkiem detencyjnym Delaney Hall w Newark, 10 czerwca 2026 r. Fot. U.S. Immigration and Customs Enforcement














