Premier Péter Magyar chciał, aby uznawana za najwybitniejszą szachistkę w historii Judit Polgár została nową głową państwa. Polgár odmówiła, tłumacząc, że nie czuje się na siłach, by wziąć odpowiedzialność za jednoczenie podzielonego kraju.
Magyar ogłosił w niedzielę, że spotka się z Polgár i zaproponuje jej kandydowanie. Przekonywał, że Węgry potrzebują jedności, pokoju oraz prezydenta, z którego mogliby być dumni wszyscy obywatele. Rządząca partia Tisza dysponuje większością dwóch trzecich mandatów w parlamencie.
Polgár poinformowała w poniedziałek, że nie przyjmie propozycji.
– Nie czuję w sobie dość siły, by wziąć na siebie historyczną odpowiedzialność za zjednoczenie podzielonego narodu, dlatego nie mogę przyjąć tego zaproszenia – napisała w mediach społecznościowych.
Polgár miała zastąpić Tamása Sulyoka, wybranego w 2024 roku głosami rządzącego wówczas Fideszu Viktora Orbána. 18 lipca Sulyok podpisał przyjętą przez parlament poprawkę do konstytucji, która skróciła jego kadencję. Tego samego dnia skrytykował zmianę jako naruszającą zasady demokracji i państwa prawa.
Do czasu wyboru nowej głowy państwa obowiązki prezydenta wykonuje przewodnicząca parlamentu Ágnes Forsthoffer. Zgromadzenie Narodowe ma 30 dni na wskazanie następcy Sulyoka. Prezydent Węgier jest wybierany przez parlament i pełni przede wszystkim funkcje reprezentacyjne.
Polgár przez 26 lat zajmowała pierwsze miejsce w światowym rankingu kobiet. Pozostaje jedyną szachistką, która znalazła się w pierwszej dziesiątce ogólnego rankingu światowego. Zawodową karierę zakończyła w 2014 roku, a obecnie zajmuje się popularyzacją szachów oraz ich wykorzystaniem w edukacji.











