Prezydent Karol Nawrocki odebrał Wołodymyrowi Zełenskiemu Order Orła Białego, najwyższe polskie odznaczenie państwowe. Decyzję podjął po konsultacji z Kapitułą Orderu Orła Białego.
Powodem była zgoda prezydenta Ukrainy na nadanie jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy honorowej nazwy „Bohaterów UPA”. Nawrocki stwierdził, że w relacjach polsko-ukraińskich są granice, których przekraczać nie wolno, a odwołanie do UPA wykracza poza wewnętrzną politykę Ukrainy.
Prezydent podkreślił, że decyzja nie jest wymierzona w naród ukraiński i nie oznacza zmiany strategicznego kierunku polskiej polityki bezpieczeństwa. Zapewnił, że Polska nadal wspiera Ukrainę w wojnie z Rosją. Jednocześnie mówił, że państwo polskie nie może akceptować gloryfikowania formacji odpowiedzialnej za mordy na polskich cywilach.
Zełenski otrzymał Order Orła Białego w kwietniu 2023 roku od ówczesnego prezydenta Andrzeja Dudy. Odznaczono go za zasługi w pogłębianiu relacji polsko-ukraińskich, współpracę na rzecz demokracji, pokoju i bezpieczeństwa w Europie oraz obronę praw człowieka.
W ponadtrzystuletniej historii Orderu Orła Białego wcześniej odznaczenie odebrano tylko Wincentemu Witosowi. Stało się to w 1932 roku po wyroku w procesie brzeskim. Witos odzyskał order siedem lat później, na mocy dekretu prezydenta RP na uchodźstwie Władysława Raczkiewicza.
Ukraina zareagowała ostro. Szef ukraińskiego MSZ Andrij Sybiha nazwał decyzję Nawrockiego strategicznym błędem, na którym zyska jedynie Moskwa. Napisał też, że nie widzi możliwości zachowania Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej, który otrzymał w 2022 roku, i zapowiedział jego zwrot.
Sybiha stwierdził, że Ukraina nie chciała tego konfliktu i przez ostatnie półtora roku pracowała nad rozstrzyganiem sporów historycznych, depolityzacją tych kwestii oraz odblokowaniem prac eksperckich, naukowych, poszukiwawczych i ekshumacyjnych.
Głos zabrał również przewodniczący Rady Najwyższej Ukrainy Rusłan Stefanczuk. Ocenił, że Nawrocki popełnił „katastrofalny błąd”, który będzie miał negatywne konsekwencje dla partnerstwa ukraińsko-polskiego. Napisał też, że decyzja jest szczególnie szkodliwa przed Konferencją Odbudowy Ukrainy w Gdańsku oraz Ukraińsko-Polskim Zgromadzeniem Parlamentarnym.
Polskie odznaczenia zaczęli zwracać także inni przedstawiciele Ukrainy. W ukraińskich komentarzach powtarzał się argument, że spór historyczny w czasie wojny z Rosją wzmacnia przekaz Moskwy.
Do sprawy odniósł się Donald Tusk. Premier napisał, że konflikt między Polską i Ukrainą cieszy Putina i szokuje sojuszników. Dodał, że zadaniem prezydentów Zełenskiego i Nawrockiego jest tonowanie emocji, a nie podsycanie napięcia.
Decyzję Nawrockiego skomentował też Dmitrij Miedwiediew, wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej. W obraźliwym wpisie zaatakował Zełenskiego i użył rosyjskiej narracji o „nazizmie” ukraińskich władz.
Na reakcję Miedwiediewa odpowiedzieli przedstawiciele polskiego rządu. Rzecznik rządu Adam Szłapka napisał, że „pierwsze gratulacje spływają do Kancelarii Prezydenta Nawrockiego”. Wiceszef MON Cezary Tomczyk skomentował wpis słowami: „Dobra recenzja z Kremla. To chyba najgorsza recenzja, jaką można dostać”.













