Obrońmy Europę

16 cze 2025

W wyjątkowym akcie internacjonalizmu amerykańska Partia Demokratyczna wsparła kampanię Rafała Trzaskowskiego, wspierając swymi dolarami spoty zachęcające, by na niego głosować. Kampania była podobno profrekwencyjna, ale wyraźnie zniechęcała do poparcia Karola Nawrockiego. Pod pozorem obiektywizmu dość nachalnie zachęcano, by poprzeć człowieka Donalda Tuska.

W odpowiedzi Republikanie głośno dopytują się o niedozwolone finansowanie kampanii kandydata PO przez Demokratów. I tak nasze wybory prezydenckie są rozgrywane między obu amerykańskimi partiami. O tym, że obecna administracja w Waszyngtonie wspiera prawicę, świadczy też wspólne zdjęcie Trumpa i Nawrockiego na finiszu kampanii.

Trump i Musk mieszają się w wybory nie tylko w Polsce, ale w całej Unii. Chodzi im o to, żeby Unię rozbić, a przynajmniej osłabić. Dlatego poparcie idzie dla partii, które najmocniej krytykują Brukselę, siły polityczne tak nacjonalistyczne i ksenofobiczne, by dążyć do wyjścia z Unii Europejskiej.

Sęk w tym, że nacjonaliści popierani przez USA często mają sprzeczne interesy. Bezwarunkowe poparcie Muska dla Alternatywy dla Niemiec, najbardziej antypolskiej partii niemieckiej, jego oświadczenie, że powinni zapomnieć o dokonanych przez Niemcy zbrodniach podczas II wojny światowej, jest kompletnie sprzeczne z żądaniem reparacji przez polską prawicę, którą przecież Waszyngton również wspiera. I choć PiS póki co z niemiecką skrajną prawicą nie romansuje, to jego potencjalny sojusznik Konfederacja – owszem.

PiS jest jednak dla amerykańskiej prawicy o tyle interesujący, że uprawia politykę szczucia na Niemcy jako wroga Polski, jeszcze groźniejszego niż Rosja. Konflikt między Polską a Niemcami generowany przez PiS może zachwiać konstrukcją europejską, bo Niemcy są jednym z jej głównych filarów.

Unię rozbijają Amerykanie, stawiając na siły eurosceptyczne, ale także Rosja, która podsyła uchodźców z Białorusi. I choć wielkość tej, znacznie już dziś ograniczonej, migracji nie jest jeszcze niepokojąca, to jest wystarczająca, żeby generować antyimigracyjną histerię. A trzeba nam pamiętać, że właśnie taka histeria doprowadziła do Brexitu.

O sile strachu przed obcymi świadczy sondaż, z którego wynika, że większość polskiego społeczeństwa woli zniesienie układu z Schengen (zamknięcie granic), byle ograniczyć napływ obcych. To właśnie wędrówka ludów wywołana biedą, wojnami, dyktaturami (jak choćby Talibowie) i kryzysem klimatycznym może stać się przyczyną rozpadu Unii Europejskiej. W ten sposób USA ubędzie konkurent na światowych rynkach, a nam przybędzie kłopotów.

Nielegalne przekroczenie granicy czyni w oczach prawicowych mediów ludzi pochodzących z innych kręgów kulturowych śmiertelnym zagrożeniem. Choć z danych policyjnych wynika, że obcokrajowcy popełniają statystycznie o wiele mniej przestępstw niż Polacy.

Oliwy do ognia dolewają Niemcy, którzy w obawie przed radykalizacją nastrojów i wzrostem wpływów AfD demonstracyjnie odwożą nam emigrantów, o których twierdzą, że ich celem jest Polska. Oficjalnie takich osób jest 12 000, a Tusk się chwali, że ich odsyła z powrotem do Niemiec. Jednak telewizja Republika w to nie wierzy. Uważa, że Tusk zawsze kłamie. Szczególną uwagę redaktorów prawicowego medium przyciągnął jakiś Somalijczyk, który nadciągnął do Niemiec ze Szwajcarii, a Niemcy i tak nam go wtrynili. A przecież to może się okazać fajny gość, a nie żadne wielkie zagrożenie. Wystarczyłoby, gdyby jakieś media przeprowadziły z nim serię wywiadów. Bo boimy się przede wszystkim tego, czego nie znamy.

Choć ludzi z krajów, z których przybywa do nas najwięcej ludzi, znamy, bo duża ich ilość przebywa u nas legalnie. W Filipinach polska wiza kosztuje 2000 zł. Kosztuje teraz i tyle samo kosztowała za PiSu. Ogółem ludzi, którzy zalegalizowali w naszym kraju swój pobyt, jest nieskończenie więcej niż tych nielegalnych.

Kiedy dzięki jakimś normalnym mediom dowiemy się więcej o nielegalnym Somalijczyku – jakie ma zainteresowania, hobby, ile ma dzieci, jak się nazywa jego żona, jaki ma zawód – przestaniemy się go bać. Przestanie być przerażającym „czarnym ludem”. Odczarowanie uchodźców pozwoli powstrzymać brunatną falę zagrażającą Unii Europejskiej, która wciąż jest najlepszym miejscem do życia, do którego tylu biedaków chce przyjechać.

Zahamowanie wędrówki ludów jest możliwe poprzez pomoc ekonomiczną i cywilizacyjną krajom globalnego Południa. Od nas zależy, czy udzielimy tej pomocy na miejscu u nich, czy zaczekamy, aż do nas przyjadą.

80% mieszkańców Afryki nie ma dostępu do energii elektrycznej. Wystarczy niewielki transfer technologii pozyskiwania energii ze Słońca, aby Afrykę rozświetlić. To o wiele lepszy sposób niż push backi i zawracanie łodzi pełnych ludzi na pełnym morzu.

Najnowsze

Cena niemieckiej hipokryzji

Cena niemieckiej hipokryzji

Niemcy po raz pierwszy przegrały walkę o niestałe miejsce w Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Głosowanie odbyło się 3 czerwca...

Sztuka dyplomacji

Sztuka dyplomacji

Szczęki z wrażenia poopadały zebranym w warszawskiej Filharmonii podczas uroczystości z Dnia Republiki. Święta...

Grzech ubóstwa

Grzech ubóstwa

Jest w części naszego społeczeństwa skłonność do obwiniania przegrywających o ich porażkę. Po prostu łatwiej zwalać...

Sprawdź również

Czy woda wykończy gastronomię?

Czy woda wykończy gastronomię?

Zapachniało PRL-em, Bareją, a być może, nie bójmy się mocnych słów, gułagiem. Otóż od sierpnia restauratorzy będą musieli podawać kranówkę za darmo. To koniec, branża się nie podniesie. Już fakt konieczności płacenia pracownikom jest ledwo do udźwignięcia, a teraz...

Posttrumpizm. Skończmy ze wzrostem gospodarczym

Posttrumpizm. Skończmy ze wzrostem gospodarczym

Los ludzkości spoczywa w dziś rękach tytanów kapitału w rodzaju Jeffa Bezosa czy Elona Muska. To ich pasje i fobie – a nie publiczna debata i decyzja – przesądzają o zakresie prywatności, o pracy dla wszystkich bądź bezrobociu, o jakości życia ludzi i ich relacji z...

Sztuka dyplomacji

Sztuka dyplomacji

Szczęki z wrażenia poopadały zebranym w warszawskiej Filharmonii podczas uroczystości z Dnia Republiki. Święta Azerbejdżanu upamiętniającego powstanie pierwszego, nowoczesnego państwa azerskiego. Demokratycznej Republiki Azerbejdżanu. Szczęki opadały kilka razy, bo...

Grzech ubóstwa

Grzech ubóstwa

Jest w części naszego społeczeństwa skłonność do obwiniania przegrywających o ich porażkę. Po prostu łatwiej zwalać winę za krzywdy na pokrzywdzonych niż przyznać, że żyjemy w niesprawiedliwym systemie. Ta postawa uśmierza lęki, bo pozwala wierzyć, że jeżeli będziemy...

Orzeł Biały kontra Michał Archanioł czy tryzub?

Orzeł Biały kontra Michał Archanioł czy tryzub?

Zełenski oczywiście popełnił błąd nadając jednostce wojskowej miano bohaterów UPA, a z polskiego punktu widzenia nawet zniewagę pamięci polskich ofiar Ukraińskiej Powstańczej Armii. Powinniśmy jako państwo domagać się naprawienia tego błędu. Zdecydowanie. Pewnie...

Mądry Krakus po szkodzie

Mądry Krakus po szkodzie

Każdy element tego przysłowia wymaga namysłu. Bo czy my, mieszkańcy Krakowa, ponieśliśmy szkodę? Rasowy kołcz powiedziałby: być może, ale też dostaliśmy szansę – szansę na nowy, lepszy wybór, nowe, lepsze miasto, nowy, lepszy świat, choć rada (miasta) stara, problemy...

Wszystkim wszystko

Wszystkim wszystko

Konfederacja wznosi się na fali internetowych awantur. Okazuje się, że nagle stali się obrońcami „klasy pracującej” przed „drapieżnymi artystami”, którzy walczą o minimalne emerytury w wysokości 1900 zł brutto (nie dotyczy to gwiazd, bo te nie załapią się na dopłatę...