Warto żyć

17 lis 2025

Wstajemy o szóstej rano, żeby o siódmej wyruszyć z Warszawy do Chrzanowa. Tam jest fabryka części samochodowych francuskiej firmy Valeo. Pracuje 2000 osób. Dostają minimalną albo trochę ponad. Za to trudno przeżyć, więc strajk. Żądają 1200 zł podwyżki. Jedziemy ich wesprzeć.

Strajk na razie polega na powstrzymaniu się od pracy po dwie godziny na każdej zmianie. Zajeżdżamy na przełomie zmian. Zjechali się działacze związkowi z całej Polski. Jest też ekipa z gnieźnieńskiego Jeremiasa. Po najdłuższym w III RP strajku udało im się wywalczyć spełnienie części postulatów. Wtedy też jeździliśmy pod zakład. Jeździli górnicy z Sierpnia ’80, po 8 godzin w jedną stronę autokarami. Dziś przyszedł czas na rewanż, przyjechali z rewizytą pod Valeo związkowcy z Inicjatywy Pracowniczej, z Gniezna i kilku innych miast, zakładów. Pracownicy biorący udział w strajku, wchodzą na drugą zmianę, odbijają kartę i wychodzą przed budynek. Na dwugodzinny wiec. Ponieważ my nie możemy wejść do środka, załoga wychodzi do nas.

Podczas wiecu przemawia szefowa Sierpnia ’80 z Valeo. Niewielka kobieta o wielkim sercu. Mówi o wyzysku i o tym, że przecież Francuzi zyski, owoc ich trudu wywożą do Francji. Traci załoga na głodowej płacy, traci też Polska.

Na razie dyrekcja nie chce rozmawiać. Trzeba będzie zarządzić strajk bezterminowy. W ludziach widać determinację, ale i radość, że się odważyli. Podnieśli głowy. Odjeżdżamy pokrzepieni postawą strajkującej załogi.

W trasie dzwoni telefon. Burmistrz warszawskiej Pragi Południe ds. mieszkaniowych informuje, że sześcioosobowa rodzina mieszkająca w jednoizbowym mieszkaniu dziadka dostała już przyzwoite lokum. Dziadek ma 93 lata i wciąż świadczy usługi transportowe. A jego córka po porażeniu mózgowym sprząta w galerii handlowej mimo niedowładu nogi i ręki. Ma trójkę dzieci, w tym jedno niepełnosprawne. Burmistrz dziękuje mi za zgłoszenie sprawy, a ja jemu za jej pozytywne załatwienie.

Jesteśmy wciąż pod wrażeniem strajku i tego telefonu. Jadą w samochodzie świeżo upieczeni działacze. Ten wyjazd nadaje konkretnego sensu ich zaangażowaniu.

Jest więcej telefonów. Dzwoniący zwykle proszą o pomoc. Nasi ludzie są pełni entuzjazmu. Pojęli, że ta nasza walka jest nie tylko potrzebna, ale że bywa zwycięska.

Najczęściej wznoszone hasło na wiecu strajkowym brzmi: „Nie zaciskaj pasa, zaciśnij pięść!” I jeszcze jedna scena z Chorzowa. Emerytowany górnik żegna nas gorącym bigosem i żurkiem podgrzanym na prowizorycznej kuchence. Tak Chrzanów dziękuje nam za przyjazd.

Dla takich chwil warto żyć.

Najnowsze

Legionista z Widzewa

Legionista z Widzewa

Zanim został bohaterem narodowym Wietnamu, musiał kilka razy uciekać. Pierwszy raz z fabryki w Westfalii. Był tam...

Sprawdź również

Kijów i Berlin mogą ominąć Warszawę

Kijów i Berlin mogą ominąć Warszawę

Polska może pomóc Ukrainie wygrać wojnę, a mimo to przegrać walkę o porządek, który powstanie po jej zakończeniu. Po 2022 roku polska polityka wobec Ukrainy została zdominowana przez ideologiczny entuzjazm. Każdą próbę rozmowy o polskim interesie, gospodarce czy...

Rządy „prawa” czy wielkich korporacji

Rządy „prawa” czy wielkich korporacji

Lekarstwo Pfizera na poprawę ostrości widzenia Firmy z Zachodu przez stulecia korzystały z taniej pracy, tanich surowców, rynku zbytu kolonii. Ale musiały znaleźć sposób na dalszą ich eksploatację, kiedy te odzyskały niepodległość. Zachodni kolonialiści tracili...

Współlokator+ nie ocalił koalicyjnej hipokryzji

Współlokator+ nie ocalił koalicyjnej hipokryzji

Prezydent zawetował ustawę o „osobie najbliższej”. Stało się więc to, co było oczywiste, że się stanie. Nawrocki opowiada bajki o „obronie małżeństwa”, ponieważ jak podkreśla bezustannie „nic, co jest quasi-małżeństwem, nie może liczyć na moje wsparcie”. Krucha jest...

Legionista z Widzewa

Legionista z Widzewa

Zanim został bohaterem narodowym Wietnamu, musiał kilka razy uciekać. Pierwszy raz z fabryki w Westfalii. Był tam polskim, przymusowym robotnikiem. Do Niemiec trafił tam z łódzkiej dzielnicy Widzew. Urodził się w rodzinie tkaczy w 1923 roku. W czasie niemieckiej...

Czarnek na dywaniku

Czarnek na dywaniku

Przemysław Czarnek nie został jeszcze premierem, ale już zapowiedział, co zrobi, gdy nim zostanie. Na antenie TV Republika stwierdził, że „zmusiłby na arenie międzynarodowej Ukrainę do radykalnej zmiany kursu wobec Polski i Polaków, nie tylko jeśli chodzi o kwestie...

Sen jako towar luksusowy. Co nam mówi bezsenność?

Sen jako towar luksusowy. Co nam mówi bezsenność?

Od lat powtarza się nam, że „sen to zdrowie” oraz że wysypianie się odgrywa w życiu wielką rolę. Problem w tym stwierdzeniu nie polega na braku jego słuszności, bo trudno zaprzeczyć, że kiedy jesteśmy wypoczęci, obiektywnie lepiej funkcjonujemy. Przyczyna leży gdzie...

Znowu kolejna nagonka

Znowu kolejna nagonka

Polska neohusaria oczywiście nie zawiodła. Bohatersko atakuje nastolatków i małe dziewczynki. Krzyczą, że coś tam „Pamiętamy”, choć niczego oczywiście nie pamiętają. Chodzi wyłącznie o racjonalizację agresji. Dowiedzieli się z social mediów, że „już można”. Należy...

Legionista z Widzewa

Cierpliwość, cierpliwość, cierpliwość

Czego Polacy powinni się uczyć od Chińczyków? Takie pytanie często słyszę. Zwykle zadają je wyznawcy i entuzjaści polskiej suwerenności, o narodowo-patriotycznych poglądach. I oni jako pierwsi powinni czerpać z chińskich nauk. Chińczycy kochają suwerenność swego...