Wielki Francuz z Cognac

7 mar 2019

Marzeniom i europejskiemu entuzjazmowi Waldemara Kuczyńskiego, wieloletniego polskiego emigranta we Francji, w latach 1989-1990 jednemu z ministrów gospodarczych w pionierskim rządzie Tadeusza Mazowieckiego zawdzięczamy polską edycję dzieła, które ukazało się w momencie bardzo odpowiednim, w momencie dramatycznego kryzysu wspólnoty europejskiej. W słowie od tłumacza Kuczyński wspomina, jak w roku 1984, gdy mieszkał w podparyskim Sartrouville, odbyły się wybory do Parlamentu Europejskiego. Opublikował wtedy w „Le Monde” artykuł, w którym napisał o swoim, polskim marzeniu o chwili, gdy „razem będziemy wybierać parlament całej Europy”. Marzenie to wydawało się wtedy nierealne, a jednak się spełniło i dlatego właśnie tak dziś boli i kryzys europejskiej wspólnoty i – z polskiego punktu widzenia – to, jak rząd PiS dewastuje polską pozycję w Unii Europejskiej. Kilka lat temu Kuczyński postanowił przetłumaczyć „Wspomnienia” Jeana Monnet (1888-1979), owego – jak go nazwał Aleksander Hall – „Francuza do szpiku kości”, a nawet „karykatury Francuza”, który był jednym z ojców założycieli europejskiej wspólnoty, którą to ideę rozwijał w sobie od lat trzydziestych jako działacz gospodarczy, by w roku 1950 być jednym z ważnych współtwórców koncepcji Wspólnoty Węgla i Stali, zwanej też Planem Schumanna, zalążka Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej i przyszłej Unii Europejskiej, także współtwórcą Rady Europy i orędownikiem idei armii europejskiej, której wtedy sprzeciwił się jego własny kraj. Fascynujące wspomnienia Monneta zaczynają się od dzieciństwa w Cognac (jego ojciec był drobnym negocjantem koniaku) poprzez epokę międzywojenną, okres II wojny światowej aż po czasy powojennej Europy i V Republiki Francuskiej. W swoich monumentalnych wspomnieniach Monnet prowadzi nas przez meandry polityki francuskiej i europejskiej, uchyla nam drzwi salonów i gabinetów politycznych, poznaje bliżej z wybitnymi osobistościami politycznymi tamtych czasów. Wspaniała, fascynująca panorama dziejów XX-wiecznej Europy pokazana oczyma jej znakomitego protagonisty.

Jean Monnet – „Wspomnienia”, przełożył i przypisami opatrzył Waldemar Kuczyński, wyd. Poltext, Warszawa 2015, str. 622, ISBN 978-83-7561-570-8.

Najnowsze

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny...

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W...

Sprawdź również

Jak się czujesz, gdy nie możesz znaleźć pracy?

Jak się czujesz, gdy nie możesz znaleźć pracy?

Część pierwsza – miłe złego początki Tekst archiwalny, napisany ponad osiem lat temu. Choć od tamtego czasu zmienił się mój sposób patrzenia na rzeczywistość społeczną i rynek pracy, zasadnicza wymowa tego tekstu pozostaje dla mnie aktualna — tym bardziej dziś, gdy...

Witajcie wśród krezusów

Witajcie wśród krezusów

Wielu Polaków dowiaduje się z końcem kwietnia, że stali się bogaci (albo prawie). A przynajmniej stali się na tyle bogaci, że przekroczyli magiczną linię progu podatkowego. Linia ta została nakreślona twardą ręką premiera Morawieckiego w roku 2022. Skumulowana...

Bomby i pokój

Bomby i pokój

Im bardziej Amerykanie przegrywali politycznie, tym więcej zrzucali bomb. Kolejne wietnamskie piekło zaczęło się od pokojowym rokowań. Konferencja genewska w 1954 podzieliła „tymczasowo” Wietnam wzdłuż 17 równoleżnika na północną Demokratyczną Republikę Wietnamu,...

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny i ekonomiczny, powiązany ze środowiskami polskiej prawicy. A także pisarz fantastyczno- naukowy, zdeklarowany antykomunista, współzałożyciel...

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W dodatku sądy niechętnie przyznają pełnomocnika z urzędu, twierdząc bardzo często niesłusznie, że sprawa jest prosta. Zaczyna się od tego, że język, którym...