Unia socjalna czy neoliberalna?

7 mar 2019

Główny problem, który przed wyborami europejskimi powinna postawić cała formacja lewicowa, powinien brzmieć: Unia Europejska socjalna czy neoliberalna? Wynika on wprost z deklaracji programowych poszczególnych ugrupowań lewicy oraz Stanowiska II Kongresu Lewicy z 2016 roku. Problem ten wyłonił się w wyniku krytycznej oceny procesów, jakie zachodzą we współczesnym świecie – a więc coraz szerszego protestu klas pracujących wobec narastającego rozwarstwienia społecznego i powszechnej dominacji kapitału nad pracą. Objawia się to m.in. narastaniem przewagi interesów korporacji międzynarodowych i banków nad interesami państw oraz obywateli.

W praktyce Unii Europejskiej efektem tych zjawisk jest narastająca biurokracja, mnożenie bytów, liczne przypadki gry pozorów. Jeżeli poważnie można brać pod uwagę ostatnią deklarację prezydenta Francji na temat zagrożeń dotyczących Unii i Europy jako kontynentu, to aktualny stan zarządzania Unią i jej perspektywy krytycznie ocenia zarówno lewica, jak i neoliberalna prawica.

Dotychczasowe doświadczenia wskazują, że problemem może być w ramach naszej Koalicji Europejskiej możliwość realizacji swoich założeń programowych przez ugrupowania inne, niż te o neoliberalnej proweniencji. Obawy takie sygnalizował wcześniej aktyw różnych ugrupowań lewicy, powstała oddzielna Koalicja Lewica Razem, oddzielnie do wyborów idzie nowa prospołeczna formacja Wiosna. Pojawiają się również głosy obaw w środowiskach PSL. Z dużą rezerwą odniósł się do niej także były prezydent.

Powstanie Koalicji Europejskiej motywowane jest publicznie perspektywą wyprowadzenia Polski z Unii Europejskiej przez PiS. Alternatywą ma być koalicja, która Polskę w Unii zachowa. Jak wykazują ostatnie badania, Polacy są w dalszym ciągu euroentuzjastami i większość obywateli opowiada się zdecydowanie za obecnością naszego kraju w Unii. Dlatego też samo pytanie i plebiscyt, jakim mają być wybory majowe, wydaje się, że oparte jest na fałszywych przesłankach, które stawiają cynicznie, jako fundament porozumienia, liderzy Platformy Obywatelskiej. W związku z kryzysem tej formacji, jej racją bytu jest przejęcie przywództwa nad opozycją, zorganizowanie i wykorzystanie do realizacji własnego interesu – odbudowy konserwatywnej formacji neoliberalnej, która kontynuować będzie misję narzuconą z zewnątrz i opartą o stare wskazania Konsensusu Waszyngtońskiego.

Przy okazji powstawania Koalicji Europejskiej aktualne jest pytanie, na ile jej koncepcja, zarówno organizacyjna, jak i programowa, realizuje wyłącznie interesy polskiego establishmentu politycznego różnych orientacji, na ile zaś i czy w ogóle, jest wyrazem dbałości o interesy szeroko pojętego elektoratu – szczególnie ludzi pracy.

W sumie można powiedzieć, że udział SLD i kilku innych ugrupować z kręgu wcześniejszego porozumienia SLD – Lewica Razem w Koalicji Europejskiej może okazać się ryzykownym eksperymentem. Trzeba oczywiście zdawać sobie sprawę i przyjmować do wiadomości argumenty zwolenników takiego usytuowania wyborczego, jakie są wśród przedstawicieli części ugrupowań na lewicy.

Na tym tle ważne wydaje się być skalkulowanie ryzyka wyborczego i decyzji, jakie powinna podejmować polska lewica przed wyborami jesiennymi do Sejmu i Senatu. Moment ogłoszenia wyników wyborów do Parlamentu Europejskiego w Polsce powinien być rozpoczęciem kampanii wyborów parlamentarnych. Rysuje się tutaj kilka ważnych problemów natury politycznej i organizacyjnej, które warto zidentyfikować i przemyśleć.

Lewica powinna wyzwolić się przede wszystkim z przekonania, które umocniło się po wyborach w 2015 roku, że „wolno jej mniej” i może być co najwyżej trzecią albo i czwartą siłą na polskiej scenie politycznej. Nikt nie walczy z tym zjawiskiem w naszych środowiskach, a ma ono jak sądzę uwarunkowania wyłącznie subiektywne, wynikające z kompleksów i niemocy niektórych liderów, a nie obiektywnych potrzeb wypływających z oczekiwań elektoratu.

Sukces, na razie medialny, ugrupowania Wiosna pokazuje, że właściwe i wyraziste postawienie problemów społecznych i politycznych kraju i społeczeństwa pozwala na zrozumienie i rezonans w wielu dotychczas zapomnianych środowiskach. Ma on bez wątpienia swoje źródła w populizmie, niemniej jednak jest bardzo realny.

Wydaje się, że racją bytu całej polskiej lewicy jest budowa niezależnego, suwerennego porozumienia przed wyborami parlamentarnymi opierającego swoje racje programowe o rzeczywiste problemy elektoratu pracowniczego.

Najnowsze

Sprawdź również

„Nie ma jak w domu”

„Nie ma jak w domu”

Pod takim hasłem w dniach 17–19 lipca 2026 r. odbyła się 44. Łemkowska Watra w Zdyni – jedno z najstarszych i najważniejszych wydarzeń kulturalnych społeczności łemkowskiej w Polsce. Od ponad czterech dekad Beskid Niski staje się miejscem spotkań Łemków z kraju i z...

Nawrocki chce znów bezzębnej PIP

Nawrocki chce znów bezzębnej PIP

Prezydent Karol Nawrocki zaskarżył część reformy PIP do Trybunału Konstytucyjnego. Dlatego, że jak domagały się związki zawodowe, powinna być ostrzejsza względem nadużyć ze strony zatrudniających? Wręcz przeciwnie. Domaga się jej osłabienia i ogarniczneia...

Pożegnanie z Jackiem M.

Pożegnanie z Jackiem M.

Z prezydentem Krakowa najdłużej pełniącym swoją funkcję nie sposób rozstać się szybko. To po prostu niemożliwe. Choć formalnie Jacek Majchrowski przestał być prezydentem ponad dwa lata temu, nadal jest punktem odniesienia – zwłaszcza w specyficznej sytuacji, w jakiej...

Politycy walczą o wpływy, kurierzy o przyszłość

Politycy walczą o wpływy, kurierzy o przyszłość

Rozeszli się, a może się nie rozeszli. Morawiecki z ekipą został wyrzucony czy sami odeszli. Mówią, że lewacy dramatyzują, ale wszystkie inby w lewicowych grupkach są niczym w porównaniu z tymi łzawymi spektaklami na prawicy. W dodatku temat został podchwycony i...

Sprzedamy „tanio” – za 700 tysięcy…

Sprzedamy „tanio” – za 700 tysięcy…

Spółka Skarbu Państwa PKP S.A. oferuje na swojej stronie sprzedaż nieruchomości głównie mieszkaniowych, usytuowanych w różnych miejscowościach, które przedstawia jako „tanie”. Choć niektóre z cen faktycznie nie wydają się w obecnych realiach wygórowane, to wśród ofert...

Współlokator+ nie ocalił koalicyjnej hipokryzji

Współlokator+ nie ocalił koalicyjnej hipokryzji

Prezydent zawetował ustawę o „osobie najbliższej”. Stało się więc to, co było oczywiste, że się stanie. Nawrocki opowiada bajki o „obronie małżeństwa”, ponieważ jak podkreśla bezustannie „nic, co jest quasi-małżeństwem, nie może liczyć na moje wsparcie”. Krucha jest...