Arytmetyka wyborcza

2 sie 2025

W Polsce nikt nie musi się z nikim kochać, żeby wygrać wybory. Wystarczy policzyć głosy. A potem mandaty. Tyle i aż tyle.

Przewodnicząca klubu parlamentarnego Lewicy, Anna Maria Żukowska, powiedziała w TOK FM to, co jest w sumie oczywiste i najbardziej logiczne — Razem i Nowa Lewica mogłyby iść do wyborów wspólnie, a po nich stworzyć osobne kluby w Sejmie. Jak Trzecia Droga. Start razem, a później działanie osobno. Jest nawet chińskie przysłowie na taką okoliczność: „spać w jednym łóżku, ale śnić różne sny”. I to naprawdę wystarczy, żeby zdobyć większą ilość mandatów dla przedstawicieli lewicy.

Nie trzeba mieć wcale wspólnej, jednolitej duszy. Bo nie chodzi o uczucia. Nie chodzi o wspólne herbatki, wspólne hasła i wspólne komunikaty prasowe. Chodzi o głosy. I o to, jak te głosy zamieniają się na mandaty.

A zamieniają się według metody d’Hondta — tego cudownego wzoru, który nagradza dużych i karze małych. W telegraficznym skrócie — jedna lista z 9% ma większą siłę niż dwie z 5 i 6. Dwie listy to dwa progi, dwa ryzyka, dwa razy więcej powodów, by wypaść z Sejmu.

Ale to jeszcze nie koniec. Bo w tej naszej kochanej ordynacji głosy oddane na komitet, który nie przekroczy progu, nie liczą się przy podziale mandatów. To nie tak, że trafiają do kosza. One po prostu znikają z równania — a to sprawia, że największe partie dostają więcej mandatów za ten sam procent głosów. Głos oddany na komitet z wynikiem 4,8% nie tylko przepada — pomaga zwycięzcom. Głosy poza progiem wzmacniają tych, którzy i tak mają się dobrze — PiS, KO, Konfederację. Głosujesz z nadzieją na zmianę, a wychodzi dokładnie odwrotnie.

Dlatego wspólny start lewicy — z ustaleniem osobnych klubów — to nie akt miłości. To akt odpowiedzialności. Bo bez wspólnego startu możemy obudzić się z pytaniem: „dlaczego znowu nie mamy nikogo w Sejmie?”. A odpowiedź będzie prosta — bo zamiast kalkulatora, wybraliśmy focha. Ale trzeba też pamiętać, że do tanga trzeba dwojga. Trzeba się dogadać, ustalić zasady. Sprawiedliwie i z szacunkiem.

Lewicy nie potrzeba dziś wielkich słów. Potrzeba jej chłodnej głowy. A przede wszystkim – pokory wobec niesprawiedliwej rzeczywistości, w której metoda d’Hondta rządzi twardo i bezlitośnie.

Tak więc warto iść razem z Razem. Choćby osobno.

Najnowsze

Sprawdź również

Ustawa pisana pod „Kacprzyków”?

Ustawa pisana pod „Kacprzyków”?

Rząd zapowiedział koniec lekarskich kominów płacowych. W projekcie ustawy zostawił jednak furtkę, przez którą te same pieniądze mogą wrócić pod nazwą „koordynacji”. Projekt ustawy przewiduje podstawową stawkę nieprzekraczającą 240 zł brutto za godzinę. Przy jednym...

Rozpad PiSu czy ustawka Kaczyńskiego?

Rozpad PiSu czy ustawka Kaczyńskiego?

Istotna grupa komentatorów i ekspertów, nie tylko internetowych, uważa, że Kaczyński swoim ultimatum rozpoczął kolejny etap misternej gry mającej na celu odzyskanie utraconego elektoratu i uzyskanie większości w przyszłym parlamencie. Wiara w jego mądrość i posiadanie...

„Nie ma jak w domu”

„Nie ma jak w domu”

Pod takim hasłem w dniach 17–19 lipca 2026 r. odbyła się 44. Łemkowska Watra w Zdyni – jedno z najstarszych i najważniejszych wydarzeń kulturalnych społeczności łemkowskiej w Polsce. Od ponad czterech dekad Beskid Niski staje się miejscem spotkań Łemków z kraju i z...

Nawrocki chce znów bezzębnej PIP

Nawrocki chce znów bezzębnej PIP

Prezydent Karol Nawrocki zaskarżył część reformy PIP do Trybunału Konstytucyjnego. Dlatego, że jak domagały się związki zawodowe, powinna być ostrzejsza względem nadużyć ze strony zatrudniających? Wręcz przeciwnie. Domaga się jej osłabienia i ogarniczneia...

Pożegnanie z Jackiem M.

Pożegnanie z Jackiem M.

Z prezydentem Krakowa najdłużej pełniącym swoją funkcję nie sposób rozstać się szybko. To po prostu niemożliwe. Choć formalnie Jacek Majchrowski przestał być prezydentem ponad dwa lata temu, nadal jest punktem odniesienia – zwłaszcza w specyficznej sytuacji, w jakiej...

Ku cywilizacji XXII wieku

Ku cywilizacji XXII wieku

Rozważania wstępne: Futurologiczne przewidywanie rozwoju naszej cywilizacji w XXI i XXII wieku jest przedsięwzięciem niezwykle atrakcyjnym, aczkolwiek bardzo trudnym i ryzykownym – pod względem merytorycznym i intelektualnym. Warto jednak podjąć taką poważną próbę tym...

Wojna z planetą. Ekologiczne koszty zbrojeń

Wojna z planetą. Ekologiczne koszty zbrojeń

Trwa debata nad europejską gorączką zbrojeń. W tle konflikty wokół Ukrainy, Iranu, Gazy, Tajwanu. Mącą ludziom w głowach byli wojskowi, pseudoeksperci z think-tanków, z naciskiem na tanki, ale bez własnych myśli. Główne aspekty tego galimatiasu poznawczo-praktycznego...

Politycy walczą o wpływy, kurierzy o przyszłość

Politycy walczą o wpływy, kurierzy o przyszłość

Rozeszli się, a może się nie rozeszli. Morawiecki z ekipą został wyrzucony czy sami odeszli. Mówią, że lewacy dramatyzują, ale wszystkie inby w lewicowych grupkach są niczym w porównaniu z tymi łzawymi spektaklami na prawicy. W dodatku temat został podchwycony i...