Bigos tygodniowy

16 wrz 2020

„Popieram profanacje. Dopierdalajcie katolikom, dopierdalajcie nacjonalistom, dopierdalajcie biało-czerwonym” – napisał Jerzy Urban. Mocne? Tak, mocne, ale polaryzacja społeczeństwa jest tak głęboka, że może tylko takie credo nas otrzeźwi. Nie wiem jak inni, ale Bigos tygodniowy podpisuje się pod tymi słowami.


Jarosław Kaczyński tysiące razy był nazwany przez swoich oponentów dyktatorem, wielokrotnie także na tych łamach. Jako wojowniczy wódz PiS, przez lata wypowiadał wojny i atakował liczne osoby, środowiska polityczne i społeczne czy grupy zawodowe, od sędziów po LGBT. Z większym lub mniejszym skutkiem. Teraz ma jednak okazję wydać i wygrać wojnę w prawdziwie dobrej sprawie, wojnę, którą już kilkakrotnie zapowiadał, ale się z niej wycofał. Mam na myśli wojnę z nieliczną, ale silną grupą reprezentantów branży futrzarskiej, którzy założyli w Polsce prawdziwy, okrutny, koncentracyjny obóz zagłady dla zwierząt, tzw. futerkowych. Ci „przedsiębiorcy”, czerpiący z tego procederu krwawe zyski, mają możnego protektora, toruńskiego Rydzyka. Jarosław Kaczyński, człowiek generalnie niedobry i agresywny, ma jeden powszechnie znany, pozytywny rys – szczerze serdeczny stosunek do zwierząt, nie tylko futerkowych. Widać, że ma wolę poprawić ich los, forsując gotowy już od lat projekt ustawy, która może w tym pomóc na wielu polach, m.in. przez likwidację koncentracyjnych obozów zagłady zwanych fermami hodowlanymi zwierząt futerkowych. Silny opór grupy „hodowców” objawił się już w chwilę po ponownym wyrażeniu przez prezesa PiS woli, by ustawa była procedowana. Jarosław Kaczyński, który tyle razy brutalnie atakował słabszych na ogół od siebie przeciwników, ma teraz okazję, żeby pokazać, że faktycznie nie pęka i los bezbronnych braci mniejszych leży mu na sercu. W każdym bądź razie Bigos tygodniowy popiera tę inicjatywę ustawodawczą i będzie śledził uważnie przebieg procesu legislacyjnego, oby zakończonego uchwaleniem ustawy, która poprawi los zwierząt w Polsce. Nawiasem mówiąc, oczywistym jest, że zanim ustawa firmowana przez Jarosława Kaczyńskiego wejdzie w życie, rząd Mateo już teraz, natychmiast, powinien pracować nad formami wsparcia finansowego nie tylko dla właścicieli ferm, ale także licznego grona zatrudnionych tam pracowników.


Odnoszę się do kapitalnego artykułu Andrzeja Ciążeli („Białoruska paranoja”, Trybuna, nr 177-178/2020), by podkreślić jego trafność i wagę, a także zadeklarować zgodność z poglądami Autora. Odnosząc się do postawy części Lewicy, napisał: „Nieszczęście zaczyna się w momencie, gdy obrońcy demokracji na Białorusi przestają sobie zdawać sprawę z własnej kondycji. Żyjąc w kraju, w którym wybory były w sposób oczywisty sfałszowane wskutek włączenia upolitycznionych mediów państwowych w kampanię na rzecz partii rządzącej oraz wykorzystania w tym samym celu środków budżetowych i przywilejów władzy, trzeba mieć duże poczucie humoru, albo też wielkie zasoby bezkrytycznego samouwielbienia, żeby walczyć o demokrację na Białorusi, jak by się żyło w jakimś kraju demokratycznym i wolnym”. I dalej dodaje trafnie, że żyjemy „w kraju będącym dyktaturą analogiczną do łukaszenkowskiej, tylko znacznie młodszą i będącą w fazie miesiąca miodowego opartego na 500 plusie”. Bardzo słusznie też publicysta sugeruje wspomnianym ludziom Lewicy, by „przestali zajmować się sprawami Weltpolitik i zajęli walką z własną dyktaturą”, bo tym sposobem Lewica, przekonana w dobrej zapewne wierze, że walczy o demokrację na Białorusi, robi to „wspierając dyktaturę Jarosława Kaczyńskiego angażującą się w obronę tamtejszej demokracji”. Wiem, że trudno będzie publicyście przebić się do świadomości adresatów jego tekstu w kraju, w którym łatwo o idealistyczne złudzenia, w kraju gdzie powstało zawołanie „za waszą wolność i naszą”, ale tym bardziej chciałem przywołać co celniejsze oceny (jest ich oczywiście znacznie więcej) z tekstu, którego lekturę gorąco polecam. Policyjny, łukaszenkowski charakter obecnej władzy widać było nawet w poniedziałek pod siedzibą URM. Ledwo ustawiła się tam nieliczna grupka protestujących niewidomych – już kilku funkcjonariuszy siedziało im na karku. Po jakiego grzyba? Nawet pokojowo poprotestować nie można w spokoju.


Profesor Marcin Matczak, wybitny prawnik o wielkim autorytecie stwierdził: „Zasada wolności słowa nie pozwala karać za umieszczenie szalika czy tęczowej flagi na figurze. To komunikat symboliczny, a nie zniewaga”. Bigos tygodniowy w oparciu o swoje doświadczenie życiowe, intuicję i zdrowy rozsądek też tak uważał i uważa. Więcej ma nadzieję, że ten pogląd podzielą orzekające w licznych sprawach „ o znieważenie pomników” sądy powszechne.


Po kolejnych orzeczeniach sądów uchylających uchwały miast i gmin anty-LGBT Ziobro Zbigniew kontratakuje, wnioskując o kasacje, a rozeźlone tymi wyrokami PiS szykuje się do uderzenia w sądy administracyjne.


Jeszcze słowo o pandemii COVID-19…Rządzący, w ślad za ekspertami, zaczęli zachęcać rodaków do szczepień przeciwko grypie, której sezon nieuchronnie nadchodzi. Jestem w grupie osób, które uznały, że faktycznie w tym roku to bardzo, ale to bardzo dobry pomysł. Nie wiem jak Mateo i jego ferajna, ale zwykli obywatele mają trudności z nabyciem szczepionki i nie pomagają rajdy po aptekach, zapisy w nieformalnych kolejach zakupowych. Szczepionki trafiają do aptek nomen omen w aptekarskich ilościach i wieść gminna niesie, że na razie ich nie będzie, może kiedyś. Zatem, może minister zdrowia stanie w prawdzie (i w telewizorze) i powie nam szarakom, zwykłym obywatelom, kiedy będą mogli nabyć ten deficytowy towar.


Jesień za pasem, jesień smutna nie tylko dlatego, że zagraża nam Covid-19. Jak wynika z dostępnych informacji, ruszają zwolnienia pracowników różnych branż, będące pokłosiem pandemii. W administracji pracę ma stracić co 5 urzędnik. Nie trzeba być jasnowidzem, aby wiedzieć, że na pierwszy ogień pójdą kobiety z uprawnieniami emerytalnymi(60+), zdumione wyliczoną wysokością świadczenia i mężczyźni z uprawnieniami emerytalnymi (65+). Nie ulega wątpliwości, że osoby z uprawnieniami emerytalnymi są nie tylko doświadczonymi pracownikami, ale też w pełni dyspozycyjnymi. Jaki jest zatem cel, jeśli takie osoby chcą pracować, wypychania ich z rynku pracy? Naprawdę, tego nie wie nikt.


Mimo pierwotnego umorzenia sprawy przez prokuraturę, wznowiono, znów z poduszczenia Ordo Iuris, szykany w stosunku do studentów Uniwersytetu Śląskiego, którzy sprzeciwili się niejakiej pani Budzyńskiej, która zamiast referować na wykładach treści naukowe, wygłaszała brednie inspirowane katolickim fundamentalizmem. Z tym, że oni złożyli na nią skargę w ramach uczelni, a sami są ścigani z kodeksu karnego.

Najnowsze

11,5 tys. dolarów za SOR .

11,5 tys. dolarów za SOR .

Konfederacja chce rozbić monopol NFZ i wprowadzić konkurencję między ubezpieczycielami. Problem w tym, że w Polsce nie przybędzie od tego lekarzy, pielęgniarek, sal operacyjnych, tomografów ani łóżek szpitalnych. Jeśli kilka funduszy zacznie konkurować o dostęp do tej samej, ograniczonej liczby świadczeń, ceny mogą pójść w górę zamiast w dół. USA pokazują, jak drogi potrafi być system, w którym rynek odgrywa dużą rolę. Konfederacja nie proponuje tego samego modelu, ale kierunek zmian rodzi bardzo podobne pytanie: kto zapłaci, gdy leczenie stanie się droższe?

Kobiety w Indiach mają dość życia w strachu.

Kobiety w Indiach mają dość życia w strachu.

Ponad 80 zgłoszonych gwałtów dziennie. Studentki w Delhi mówią: dość — i wychodzą na ulice, bo nie chcą już żyć według zasad dyktowanych przez strach: nie wracaj późno, nie idź sama, uważaj, jak jesteś ubrana. Po kolejnych brutalnych napaściach pytają wprost: dlaczego to kobiety mają ograniczać swoje życie, skoro to sprawcy powinni bać się konsekwencji? Indie znów stają przed niewygodnym pytaniem o bezpieczeństwo, bezkarność i realną wartość praw kobiet.

Jemen wraca do pełnoskalowej wojny.

Jemen wraca do pełnoskalowej wojny.

Jemen ponownie staje się areną pełnoskalowej wojny. Wspierany przez Arabię Saudyjską rząd rozpoczął ofensywę przeciw Huti, a walki obejmują strategiczne tereny nad Morzem Czerwonym i okolice Taiz. Stawką są nie tylko wpływy Iranu i Rijadu, lecz także bezpieczeństwo światowego handlu. Najwyższą cenę znów płacą jednak cywile: rośnie liczba przesiedlonych, pogłębia się głód, a system ochrony zdrowia pozostaje skrajnie przeciążony.

Hiszpania idzie do przedterminowych wyborów.

Hiszpania idzie do przedterminowych wyborów.

Widmo kryzysu mieszkaniowego w Hiszpanii dzieli rządzących i wyborców. Premier Pedro Sánchez, po klęsce w sprawie ochrony lokatorów, ogłasza przedterminowe wybory, które mają rozstrzygnąć, kto będzie miał prawo do najmu – ludzie czy inwestorzy. Wyniki wyborów 29 listopada nie tylko zdecydują o przyszłości gabinetu, ale staną się także przełomowym momentem w debacie o mieszkaniach jako prawie społecznym lub luksusowym towarem. W obliczu narastających protestów oraz rosnących czynszów, społeczne frustracje mogą przeważyć szalę wyborczą i zmusić polityków do działania ponad panującą ideologię.

Sprawdź również

NFZ: Ograniczenia wynagrodzeń lekarzy w Polsce.

NFZ: Ograniczenia wynagrodzeń lekarzy w Polsce.

Czy uratuje NFZ, czy lekarze odpłyną z publicznej ochrony zdrowia? 240 zł brutto za godzinę, maksymalnie około 38 tys. zł miesięcznie przy jednym etacie i niespełna 77 tys. przy dwóch. Rząd chce postawić tamę najwyższym wynagrodzeniom finansowanym przez NFZ. Problem...

Emigracja Polaków: Powroty do Ojczyzny czy nowe kierunki?

Emigracja Polaków: Powroty do Ojczyzny czy nowe kierunki?

Bociany odlatują do ciepłych krajów, a Polacy wracają do Polski. Na stałe, cieszy się z tego polscy patrioci. Ostatnią, z kilku „wielkich emigracji” Polaków, obserwowaliśmy na początku XXI wieku. Po wejściu Polski do Unii Europejskiej w 2004 roku wielu polskich...

11,5 tys. dolarów za SOR .

11,5 tys. dolarów za SOR .

Konfederacja proponuje podobny kierunek zmian — i tu zaczyna się problem cen Pięć godzin z dzieckiem na SOR-ze i rachunek na 11 577 dolarów. Ubezpieczenie pokryło część kosztów, ale rodzinie zostało około 3,5 tys. dolarów do zapłaty. To wydarzyło się w Stanach...

Warszawski hydraulik pod lupą śledczych.

Warszawski hydraulik pod lupą śledczych.

Telefon, który przerwał milczenie 23 lutego 2025 roku starsza kobieta zadzwoniła na infolinię banku, aby zmienić kod PIN do swojej karty. Nic nie zapowiadało dramatu, jednak po zakończeniu formalnej procedury połączenie telefoniczne nie zostało przerwane. Czujny...

Polska cyfrowa?

Polska cyfrowa?

Raczej klient cudzych technologii. Miliardy odpływają za granicę Polska lubi mówić o cyfryzacji, sztucznej inteligencji i nowoczesnej gospodarce. Problem w tym, że coraz częściej jesteśmy nie producentem technologii, ale jej klientem. Według danych Sieci Badawczej...