Gorsi od Brauna.

11 wrz 2026

To prawda, że prezentujący się jako technokraci Morawianie wydają się być nowocześniejsi i sympatyczniejsi od posła Czarnka. Przemawiającego o „czterech pancernych i psiecku”, „półbabach i półchłopach”, „Oze -sroze”. Zwłaszcza kiedy Morawiecki mówi o „patriotyźmie przyszłości”, choć „zakorzenionym w przeszłości”, który zdecyduje czy państwo polskie wygra w „geopolitycznej dżungli”.

Przyjrzyjmy się jak „rozwójnicy” od Morawieckiego chcą rozwiązać dwa problemy, które podczas swego Grilla uznali za szczególnie ważne.

„Migracja jest elementem współczesnego świata. Można się przed nią bronić, nieskutecznie, można ją wykorzystać.”, rzekł Morawiecki.

Ale zamiast pajacowatego Ruchu Obrony Granic, „rozwójnicy” proponują by Sejm uchwalił spójną politykę migracyjną.

Polegającą na przyjmowaniu tylko tych migrantów, których potrzebują polscy przedsiębiorcy. Przyszłych pracowników.

Każdy z przyjętych powinien mieć w Internecie indywidualne „konto migranta”. Będą tam informacje gdzie on pracuje, mieszka, odpoczywa, jeśli akurat nie pracuje. Będzie o tym jak wydajnie pracuje i jakie zasady współżycia właśnie złamał. Nie będzie miał statusu i pełni praw ludzkich. Jedynie prawo do pracy i prawo być wyzyskiwany przez polskiego pracodawcę.

Jeśli ów pracownik zechce być w Polsce w człowiekiem, musi wpierw zostać Polakiem. Musi się zasymilować. Bez żadnych, nawet śladowych, oznak rodzimej kultury. Będzie musiał nie tylko nauczyć się języka polskiego, ale też przyjąć polskie zwyczaje, religie, style życia. Wszystkie jego postępy w takiej polonizacji będą odnotowywane na jego „koncie migranta”. Jeśli w Polsce coś nabroi, albo zatrzyma się w asymilowaniu, to od razu wpadnie w surowe ręce nowej spec służby. Wzorowanej na amerykańskiej policji migracyjnej ICE. Wtedy polscy ICE deportują lub zastrzelą nieproduktywnego obcego.

Aby rozwiązać spadek dzietności w Polsce jeden z liderów „rozwójników”, poseł Marcin Horała proponuje prostą receptę. Wypłacaną przez 3 lata każdej kobiecie po urodzeniu dziecka „pensję rodzinną”. Niezależnie od jej stanu materialnego. Po co tworzyć skomplikowane polityki tworzenia żłobków, przedszkoli, aktywizacji zawodowej matek skoro można dać kasę do ręki. Zwłaszcza, że gotówkę łatwiej jest wydrukować niż stworzyć systemy opieki przedszkolnej czy zdrowotnej. Kiedy koalicja, zwłaszcza jej lewicowe skrzydło, zacznie podczas kampanii wyborczej prezentować programy aktywizacji zawodowej kobiet, używając fachowego języka, to „rozwójnicy” zaproponują kasę do rączek. Prostymi i przekonywującymi wyborców słowami.

Znów wygra kasa. Cóż z tego, że ona, tak jak kiedyś ta z 500+, demografii w Polsce nie poprawi. To znów okaże się dopiero po latach.

Nowa formacja polityczna Morawieckiego proponuje wiele rozwiązań bliskich Konfederacjom. Nawet tej braunowskiej. Lansuje braunizm w wersji soft, podanej w mediach elegancko. Dlatego te ultraprawicowe, faszyzujące programy Morawianie mogą łatwiej wprowadzić w życie.

Grzegorz Braun ciągle jest happenerem i politycznym gadułą. Jego drużyna to zbiór świrujących anty systemowców. Ludzie Morawieckiego to politycy zaprawieni w administrowaniu państwem. Oni już rządzili. Wiedzą jak to się robi. Mogą też wiedzieć jak unikać popełnionych kiedyś błędów.

Morawiecki będzie teraz przede wszystkim walczył z „systemem tuskizmu”. Zapowiedzieli na 15 października kolejnego politycznego grilla. Będą wtedy Morawianie rozliczać rządzącą koalicję. Przede wszystkim premiera Tuska i jego KO z realizacji obiecanych przez nich „100 postulatów na pierwsze 100 dni”. Eksponować wszystkie niepowodzenia rządu Tuska po trzech latach ich rządów.

Morawianie chcą jak najszybciej wyrwać się z wewnętrznych sporów w PiS. Rywalizować ze starym PiS jedynie w przodownictwie pracy na rzecz krytykowania i plugawienia wrażego Tuska. Proponowaniu Polsce autorytarnych, brunatnych rządów. Pokazywaniu prezydentowi Nawrockiemu, że mogą być w tym lepsi od PiS i wszystkich Konfederacji.

Hej koalicjo Tuska! Jeszcze zatęsknicie za starym, paździerzowym, nieskutecznym kaczyńskim PiS.

Najnowsze

Wzrost spraw o WIBOR: Konsumenci bardziej odważni

Wzrost spraw o WIBOR: Konsumenci bardziej odważni

Spory sądowe dotyczące kredytów opartych na WIBOR-ze wyraźnie przyspieszają. W pierwszej połowie
2026
2026 roku do sądów okręgowych wpłynęło blisko
1,4
1,4 tys. nowych spraw, czyli o ponad
92
%
92% więcej niż rok wcześniej. Jeszcze szybciej rosła liczba rozstrzygnięć, jednak eksperci podkreślają, że wzrost pozwów nie oznacza automatycznych wygranych kredytobiorców.

Świat poza czasem

Świat poza czasem

Od fałszywego „starożytnego” teatru we Włoszech po chińskie rekonstrukcje i polskie rekordy odwiedzin — tekst pokazuje, jak turystyka zamienia miejsca w spektakle, a spektakle w źródło wielkich pieniędzy.

Sprawdź również

Reforma wynagrodzeń lekarzy przesunięta o rok

Reforma wynagrodzeń lekarzy przesunięta o rok

Jak zadeklarowała minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda 3 września br. w rozmowie z TVP Info - wdrożenie projektów ustaw regulujących wysokość wynagrodzeń lekarzy w publicznym systemie ochrony zdrowia zostało przesunięte o 12 miesięcy. Prace nad nimi...

Jak zdać na patriotę?

Jak zdać na patriotę?

Dzieci wracają do szkoły, a tam czyhać będą na nie nowe przedmioty.A także stare, ale unowocześnione. Politycy Nowej Lewicy zamierzają wprowadzić, a ściślej przywrócić praktyczny wymiar przedmiotowi, nauczanego teraz jako „technika”, lub „zajęcia...

Paradoks Lewicy w Polsce: Dlaczego Wybory są Trudne?

Paradoks Lewicy w Polsce: Dlaczego Wybory są Trudne?

Jest pewien paradoks polskiej Lewicy: łatwiej jest znaleźć wśród Polaków poparcie dla wielu jej konkretnych postulatów niż dla samej etykiety „LEWICA”. Państwo powinno zapewniać dostęp do ochrony zdrowia. Praca powinna dawać bezpieczeństwo. Mieszkanie powinno służyć...