Łaskawa Pani

30 maj 2025

Politycy Koalicji Obywatelskiej — Donald Tusk, poseł-mem Witold Zembaczyński, Bronisław Komorowski i wspomniana w tytule Kinga Gajewska — zdają się robić wszystko, by utrudnić Rafałowi Trzaskowskiemu wygraną w drugiej turze wyborów prezydenckich. Posłanka Koalicji Obywatelskiej postanowiła urządzić kampanijną szopkę w hospicjum, gdzie wkroczyła w przestrzeń ludzi umierających, by wręczyć im… ziemniaki. I nie, to nie jest metafora ani hiperbola – to dosłowny opis jej wizyty.

Kinga Gajewska — ustawiona, córka multimilionera z branży deweloperskiej, wiceszefowa mazowieckich struktur PO, sama oczywiście pobierająca poselską pensję z dietami i dodatkami, do tego żona innego posła z KO — wpada do hospicjum w Nowym Dworze Mazowieckim z siatami warzyw i uśmiechem od ucha do ucha. Ubrana w koszulkę z nazwiskiem Trzaskowskiego, z wyraźnym PR-owym błyskiem w oku, wręcza schorowanym pacjentom kartofle, włoszczyznę i mięso na rosół.

Polityczka Platformy Obywatelskiej pochwaliła się tym aktem miłosierdzia w internecie — triumfalnie wrzuciła zdjęcia i filmik z podpisem: „Choć temat DPS w tej kampanii jest trudny dla niektórych kandydatów, my postanowiliśmy wesprzeć tego typu ośrodek inaczej. Zamiast zostawiać w DPS okradzionych staruszków, można zostawić świeże warzywa i mięso z targu. Będzie dzisiaj pyszny rosół”. Nagranie, zrealizowane na potrzeby kampanii, miało charakter starannie wyreżyserowanej akcji medialnej – wszystko wyglądało jak fragment spotu wyborczego: od gestów, przez ustawienie kamery, dynamiczny podkład muzyczny, po nienaganną autoprezentację. Problem w tym, że to nawet nie był DPS. To było hospicjum. Ośrodek paliatywny. Miejsce, gdzie ludzie nie czekają na rosół, tylko na śmierć. A Gajewska nawet nie zorientowała się gdzie była — nawet w przeprosinach dalej pisała o DPS-ie. Oderwanie od rzeczywistości osiągnęło tu poziom kampanijnej autoparodii.

Nie jest zaskoczeniem, że sytuacja ogromnie zbulwersowała wyborców i internautów — bo – UWAGA – nie robi się kampanii wyborczej na umierających ludziach. Nie przynosi się kartofli do hospicjum z kamerą i logiem kampanii, licząc na poklask. To nie tylko niezręczne. To głęboko nieprzyzwoite.

Choć posłanka próbowała uderzyć w PiS i przypomnieć aferę z „panem Jerzym”, zafundowała opinii publicznej spektakl pod tytułem „Łaskawa pani z siatką kartofli”. Trudno o bardziej żenujący przykład kampanijnego oderwania od rzeczywistości. Posłanka KO, wychowana w luksusie, najwyraźniej sądzi, że wystarczy uśmiech i reklamówka ziemniaków, by zyskać poparcie i szacunek. Tego typu gesty to nie kampania — to upokorzenie. Nie dla chorych, których odwiedziła, ale dla niej samej. Kampania wyborcza w hospicjum to nie błąd — to upadek. Jeśli ktoś sądzi, że taka akcja jest dopuszczalna, to warto zapytać: co jeszcze uzna za stosowne? Może następnym razem posłanka przywiezie resztki ze swojego obiadu? Wnioskując po sytuacji materialnej jej rodziny, całkiem możliwe, że to byłoby więcej warte niż worek ziemniaków. Ale niezależnie od wartości dań — to nie był brak wyczucia. To była dehumanizacja przebrana za dobroczynność. Polityczka PO uczyniła pacjentów hospicjum tłem do obrazka, który miał dobrze wyglądać w internecie.

Gajewska, widząc co się dzieje, skasowała nagrania i przeprosiła. A właściwie: przeprosiła za publikacje zdjęć, nie za samą akcję. No bo przecież intencje były dobre, prawda? Zupa miała być pyszna.

Tylko że to nie zupa wyszła, a pokazówka. Zamiast zdobywać głosy, KO musi teraz gasić pożar i tłumaczyć się z własnej żenady. Zamiast dołożyć przeciwnikowi, kolejny raz trafili we własne kolano i sztab Trzaskowskiego na finiszu przed drugą turą wyborów musi tłumaczyć się z „kampanii ziemniaczanej”.

Z całej tej historii zostaje nam jedno. Obraz polityczki, która jest tak odklejona od codziennego życia ludzi, że naprawdę uwierzyła, iż godność człowieka da się kupić za worek warzyw. Gajewska nie jest wyjątkiem. Jest symbolem. Symbolem partii liberalnej, która nie ma kontaktu z rzeczywistością. Oderwanej od ludzi, ich potrzeb i ich realiów — przekonanej, że PR zastąpi empatię. I właśnie dlatego wychodzi jej to, co zwykle, czyli żenada.

Najnowsze

Huragan Isaias rośnie w siłę. Ewakuacje nad Zatoką Meksykańską

Huragan Isaias rośnie w siłę. Ewakuacje nad Zatoką Meksykańską

Huragan Isaias, o sile wiatru 165 km/h, zmierza w stronę północnego wybrzeża Zatoki Meksykańskiej, osiągając drugą kategorię. Władze organizują ewakuacje, zamykają lotniska, a firmy energetyczne ograniczają wydobycie ropy i gazu. Z powodu spodziewanej fali sztormowej i powodzi, niebezpieczeństwo porównywalne z samym wiatrem jest wyjątkowo wysokie. Wprowadzono stan wyjątkowy w Alabamie i na Florydzie, gdzie ludność nisko położonych terenów namawia się do opuszczenia domów. Isaias pokazuje także słabość strategicznej infrastruktury energetycznej narażonej na ekstremalne zjawiska pogodowe, podnosząc pytania o przyszłe przygotowanie na takie katastrofy.

Akademicki Szpital WAM w Warszawie –  Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego

Akademicki Szpital WAM w Warszawie – Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego

Każdego roku 10 października obchodzimy Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego, który przypomina, że problemy takie jak depresja, lęk czy stres dotykają wielu z nas. W tym kontekście Akademicki Szpital WAM w Warszawie oferuje szereg profesjonalnych usług, w tym konsultacje psychiatryczne, psychoterapię oraz leczenie ambulatoryjne. W placówce podkreśla się znaczenie indywidualnego podejścia i zaufania między pacjentem a specjalistami. Wczesna interwencja jest kluczowa dla poprawy jakości życia, a pomoc psychologiczna powinna być dostępna dla osób w każdym wieku, niezależnie od ich trudności emocjonalnych.

Sprawdź również

Od PRL do epoki sztucznej inteligencji.

Od PRL do epoki sztucznej inteligencji.

Państwo oddało gospodarkę w prywatne ręce, ale biurokracja nadal kosztuje miliardy W 1989 roku w polskiej administracji pracowało około 162 tys. osób. W 2024 roku administracja państwowa i samorządowa liczyła już blisko 446 tys. etatów. W PRL państwo kontrolowało...

Noże w szkołach, wojna z edukacją zdrowotną.

Noże w szkołach, wojna z edukacją zdrowotną.

Kto nauczy młodzież empatii? W Ostrołęce dziewięć osób zostało rannych. Dzień później pod Wyszkowem 15-latek śmiertelnie ugodził nożem pracownicę szkoły. W Sierpcu policja udaremniła kolejny potencjalny atak. Polska znów pyta, skąd bierze się przemoc wśród młodych...