Lewica nie może da się zepchnąć

2 lut 2022

W Polsce, a w szczególności w polskiej polityce wszystko rzeczywiście zaczyna stawać na głowie, i to nie tylko po stronie PiS-u.

Lewicę, która programowo, a także w codziennej działalności jest najbardziej „antypisowska” i jednocześnie najbardziej postępowa i konsekwentna z całej opozycji w kwestiach kulturowych, społecznych i ekonomicznych (obrona ludzi pracy; problem aborcji; polityka wobec kościoła i religijnej indoktrynacji; ekologia; polityka zdrowotna i szczepienia; rozwinięta polityka społeczna, wobec prymitywnego „socjalu” PiS-u itd. itp.), oskarża się o sprzyjanie PiS-owi. Czynią to niektórzy politycy opozycji, ostatnio najczęściej sam Donald Tusk, a w ślad za nim jego medialni przyjaciele-redaktorzy oraz komentujący – „zindoktrynowani” ich artykułami – czytelnicy, będący przecież wyborcami.

Natomiast ci, którzy tymi wypowiedziami i artykułami osłabiają lewicę – co pokazują sondaże, oraz coraz bardziej wrogie lewicy opinie – uważani są za zbawców, choć wypychając ją z „antypisowskiego” frontu, przyczyniają się do kolejnej wygranej PiS-u. W dodatku nie przedstawiając żadnego programu dla Polski po odsunięciu tej partii od władzy.

Niemała grupa komentujących sugeruje wprost, iż „bardziej wartościowi” wg nich politycy lewicy, powinni przejść do KO. Ale to już jest chyba nie tylko myślenie tych wyborców, lecz także intencja, zajmujących się sprawą redaktorów, i ich „inspiratora” Donalda Tuska.

Czyli, co? – Niech się zapiszą do KO, i tam zabiegają o realizację postulatów lewicy?

Jaki będzie tego rezultat? Czy taki, jak w wypadku Jońskiego, Napieralskiego, Borowskiego, Arłukowicza, Piekarskiej, Rosatiego, a przede wszystkim Barbary Nowackiej?

Co ona/oni wywalczyła/li lewicowego w KO? Tylko w ostatnim czasie: cały czas uniki kierownictwa PO – a z aborcją to tak, albo inaczej?; A z religią w szkole – to tak, albo inaczej?; A z obowiązkowymi szczepieniami, to może tak, albo i nie? Zaś popierać strajkujących pracowników – toż to stalinizm i bolszewizm. Itd. Itp. Jaki stąd wniosek?

Jeżeli zabraknie silnej formacji/ opcji lewicowej w parlamencie – wchodzącej w skład rządu, który utworzy dzisiejsza opozycja (wielce prawdopodobne, iż pod kierownictwem KO, a może i samego Tuska) – różne postępowe postulaty (postępowe, jak na polskie warunki, bowiem w Europie uchodzą one za normalne, zwyczajne, podstawowe): prawo do aborcji, rozdział kościoła od państwa, działalność na rzecz laicyzacji państwa i życia społecznego itd. itp. – nie ujrzą światła dziennego.

I w tym nastroju, szersza refleksja: co to za kraj, w którym lewica ma 7 -10 proc. poparcia, a prawica/ centroprawica 90? Jak można w takim kraju mówić o jakiejś postępowości państwa i społeczeństwa, albo, i chociaż, o jakimś balansie ideowo-politycznym – warunku higieny i zdrowia psychicznego narodu?

W imię czego dokonuje się próby wyrzucenia lewicy poza parlament, lub jej marginalizacji, a tym samym odmowy Polsce i jej obywatelom możliwości realizacji postępowych rozwiązań, będących standardem „normalnej europejskości”? Co w tej sprawie przyświeca „tym największym” polskim demokratom i Europejczykom?

Główną formą odpowiedzi na to wyzwanie musi być konsolidacja całej polskiej lewicowości – ludzi lewicy i jej organizacji. Dalsze jednoczenie formacji Nowej Lewicy, umocnienie więzi i współpracy z Partią Razem, nawiązywanie kontaktów i współpracy Nowej Lewicy (na poziomie krajowym i lokalnym) z innymi partiami i organizacjami lewicowymi, jak np. PRL – Polski Ruch Lewicowy; PPS; UP; SPSD – Stowarzyszenie Przyszłość Socjalizm Demokracja; i inne; współpraca z think-tankami: Centrum im. Ignacego Daszyńskiego; Ośrodek Myśli Społecznej im. Ferdynanda Lassalle’a itd.. Główną rolę w odnowieniu kontaktów, nawiązaniu pozrywanych więzi, i przede wszystkim w rozruszaniu tego wielkiego potencjału lewicowości mają do spełnienia liderzy partii lewicy, będących w Sejmie i Senacie (Nowa Lewica, Razem, PPS). Zdaję sobie sprawę, że to dziś – w kontekście różnych wewnątrz-lewicowych wydarzeń – wygląda na utopię, ale lewica nie ma innego wyjścia, jeżeli poczuwa się do rzeczywistej odpowiedzialności za postępowe państwo i społeczeństwo.

Jest tu wszakże, odpowiedzialność nie tylko samych liderów, posłanek, posłów, lecz również i nas – szeregowych lewicowców, w tym w szczególności blisko 30 tysięcy członkiń i członków Nowej Lewicy i Partii Razem. Od naszej, także indywidualnej aktywności, przybliżającej ludziom – w miejscu zamieszkania, pracy, nauki, działalności społecznej i innych środowiskach, „znajomym” w mediach społecznościowych, internecie – lewicowość, program i działanie partii, bardzo dużo zależy. Podobnie, jak i od naszego mobilizowania i „pilnowania” liderów i działaczy, w kwestii owego integrowania oraz „rozruszania” wielkiego jeszcze potencjału ludzi i środowisk lewicy.

Najnowsze

Zasłużony publicysta narodowo-katolickiej prawicy Wojciech Cejrowski zauważył, że „podczas uroczystości z okazji 46. rocznicy Porozumień Sierpniowych prezydent przemawiał pod hasłem:„Co jeszcze w nas zostało z Solidarności”.

Zasłużony publicysta narodowo-katolickiej prawicy Wojciech Cejrowski zauważył, że „podczas uroczystości z okazji 46. rocznicy Porozumień Sierpniowych prezydent przemawiał pod hasłem:„Co jeszcze w nas zostało z Solidarności”.

W artykule opisano, jak Związek Zawodowy „Solidarność” stracił swoją istotę i znaczenie w polskim społeczeństwie. Przypomniano o zamierzonych postulatach z Porozumień Sierpniowych, których obecna klasa polityczna nie respektuje. Wspomniano również o konfliktach wśród byłych działaczy „Solidarności” oraz o utracie robotniczego charakteru związku w obliczu współczesnych problemów społecznych.

Czwarty element

Czwarty element

Komentatorzy zachodni i europejscy często analizowali rolę BRICS podczas corocznych spotkań tej organizacji, najpierw oceniając jej potencjalną konkurencję dla tradycyjnych instytucji jak NATO czy Bank Światowy, a następnie bagatelizując jej znaczenie z uwagi na brak formalnych struktur. Obecnie zauważają nową jakość w międzynarodowej współpracy, gdyż BRICS łączy różne ustroje i polityki. Podczas wrześniowego szczytu w Delhi, istotnym tematem będzie sztuczna inteligencja jako nowa siła wytwórcza. Chiny, lider w tej dziedzinie, mają kluczowy wpływ na przyszłość globalnych technologii i gospodarki.

Sprawdź również

Niedobór snu a koszty w Polsce: Raport o młodych pracownikach

Niewyspani pracownicy kosztują firmy miliardy złotych. Największe straty generują mężczyźni Polacy w wieku 18-35 lat mają wyraźny problem ze snem. Mniej niż sześć godzin na dobę śpi 29,9% młodych mężczyzn i 35,6% kobiet, a kolejne 32,3% panów oraz 27,5% pań przeznacza...

Rosyjskie działania hybrydowe w Europie: analizy incydentów

Rosyjskie działania hybrydowe w Europie: analizy incydentów

Rosja nie musi wysyłać czołgów przez granicę, żeby uderzyć w europejskie państwo. Wystarczy podpalony magazyn, uszkodzony tor kolejowy, zakłócony sygnał GPS, cyberatak albo człowiek zwerbowany przez internet za stosunkowo niewielkie pieniądze. To właśnie jest jedna z...

Polska bez podatków? Zrozumienie idei Brauna

Polska bez podatków? Zrozumienie idei Brauna

Środowisko Grzegorza Brauna pokazuje coraz wyraźniej, jak wyobraża sobie Polskę. Z jednej strony ma być mniej podatków, mniej ZUS i mniej państwa w gospodarce. Z drugiej — państwo miałoby mocniej ingerować w życie rodzinne i obyczajowe. Takie pomysły pojawiały się...

Zasłużony publicysta narodowo-katolickiej prawicy Wojciech Cejrowski zauważył, że „podczas uroczystości z okazji 46. rocznicy Porozumień Sierpniowych prezydent przemawiał pod hasłem:„Co jeszcze w nas zostało z Solidarności”.

Zasłużony publicysta narodowo-katolickiej prawicy Wojciech Cejrowski zauważył, że „podczas uroczystości z okazji 46. rocznicy Porozumień Sierpniowych prezydent przemawiał pod hasłem:„Co jeszcze w nas zostało z Solidarności”.

Samo sformułowanie sugeruje odpowiedź- NIC. Ja o Związku Zawodowym Solidarność od dawna nie słyszałem NIC. Ogólnie związki zawodowe poznikały”. I uważa, że obecnie „w tym nowym układzie związki zawodowe są koncepcją przestarzałą i sflaczałą”.O 46. rocznicy Porozumień...

Gorsi od Brauna.

Gorsi od Brauna.

To prawda, że prezentujący się jako technokraci Morawianie wydają się być nowocześniejsi i sympatyczniejsi od posła Czarnka. Przemawiającego o „czterech pancernych i psiecku”, „półbabach i półchłopach”, „Oze -sroze”. Zwłaszcza kiedy Morawiecki mówi o „patriotyźmie...