Nauczyciele byli zastraszani

5 kwi 2017

STRAJK NAUCZYCIELI. Frekwencja strajkujących szkół nie jest zła, biorąc pod uwagę, ile nacisków czy wręcz zastraszania nauczycieli miało miejsce – mówi nam szef Związku Nauczycielstwa Polskiego, Sławomir Broniarz w rozmowie z Justyną Koć (wiadomo.co). – Listy kuratorów oświaty, żądania kuratorów o przesyłanie list strajkujących, interwencje podejmowane przez „Solidarność”, że strajk jest nielegalny, po wizyty policji w szkołach – dodaje Broniarz. Pytamy też o wypowiedź posła PiS Stanisława Pięty, który mówi o ZNP, że to „postkomunistyczna, progenderowa i prorosyjska organizacja”.

Justyna Koć: Panie prezesie, słyszał pan słowa posła Pięty z PiS. W wywiadzie dla „Super Expressu” powiedział: „Jeśliby to ode mnie zależało, to wyrzuciłbym tę czerwoną lumpeninteligencję na pysk. ZNP to postkomunistyczna, progenderowa i prorosyjska organizacja”.

Sławomir Broniarz: Tak, słyszałem. Jesteśmy oburzeni i domagamy się przeprosin. Nasi prawnicy już pracują nad wnioskiem. Ta sprawa skończy się w sądzie. Poseł Pięta przekroczył wszelkie granice.

Posła Pietę jak widać bardzo denerwuje to, że nauczyciele dziś strajkują. Z danych to niecałe 40 proc. szkół, to nie jest dużo.

To jest jednak parę tysięcy szkół, chociaż przez ostatnie dwa tygodnie dochodziło do skandalicznych i gorszących sytuacji.

Jakich?

Od ataków ministerstwa edukacji, poprzez listy kuratorów oświaty, żądania kuratorów o przesyłanie list strajkujących, interwencje podejmowane przez „Solidarność” i oświadczenia „Solidarności”, że strajk jest nielegalny, że jest poza prawem – mamy oczywiście takie maile, aż po wczorajsze wizyty policji np. w Radomsku, w Gliwicach, Siemianowicach, Piekarach i Chorzowie. Wystraszeni nauczyciele dzwonili do nas. W Trąbkach na pomorzu dyrektor wręcz zażądał, żeby nauczyciele napisali oświadczenie, że nie będą brali udziału w strajku. Mimo tych prób zastraszeń jestem przekonany, że ci, którzy chcieli wziąć udział w strajku, do niego przystąpili.

Czyli liczba szkół strajkujących was satysfakcjonuje?

Biorąc pod uwagę, że to szkoły, przedszkola… Proszę pamiętać, że wśród strajkujących są też placówki,w których jest tylko 8-10 nauczycieli. Proszę sobie wyobrazić, jaka tam jest presja. Teoretycznie łatwiej jest zorganizować strajk w Warszawie, w szkole, w której jest 50 nauczycieli, a obok wszystkie szkoły stoją, niż na wsi, gdzie mamy 8 nauczycieli – i to jedyna szkoła. Tam naprawdę trzeba wykazać hart ducha, żeby podjąć decyzję o strajku, kiedy wszyscy są przeciw, od proboszcza począwszy na organach samorządu terytorialnego kończąc.

Ministerstwo mówi, że nauczyciele są w konflikcie z dyrektorami i samorządem. Swojej roli w strajku nie dostrzega.

Bo tak jest skonstruowane, niestety, prawo. Dla górnika pracodawcą jest prezes spółki, a dla nauczyciela pracodawcą jest szkoła – tak mówi prawo. Oczywiście ta narracja ministerstwa jest błędna. My nie walczymy z dyrektorami i samorządem, tylko walczymy o coś.

No właśnie, o co?

Walczymy o nasze miejsca pracy. Absolutnie nie wierzymy w zapewnienia ministerstwa, że nikt nie straci pracy. Z kilkuset listów, które otrzymałem od samorządów, wynika, że będzie wiele trudnych sytuacji, wielu nauczycieli straci pracę, wielu też zostanie na głodowych pensjach, bo nie będzie dla nich godzin. Chcemy również wzrostu wynagrodzeń jako elementu składowego zwiększenia nakładów na edukację.
Jeżeli pani minister, im bliżej strajku, tym szczodrzej zapewniała nas o podwyżkach, to zwracamy uwagę, że z dokumentów, które ministerstwo przekazało związkom zawodowym i samorządom, wynika, że za podwyżki dla nauczycieli zapłacą sami nauczyciele.
Propozycja resortu jest następująca: likwiduje się dodatek wiejski dla nauczycieli zatrudnionych w miejscowościach poniżej 5 tys. mieszkańców. Likwiduje się dodatek na zagospodarowanie, likwiduje się średnie wynikające ze stopnia awansu zawodowego i dodatki uzupełniające. I te pieniądze przekazuje się nauczycielom pospołu na etat. Ale przeciętny nauczyciel w Warszawie na likwidacji dodatku wiejskiego zyska 20 zł, a nauczyciel wiejski straci 300. To też jest podsycanie konfliktów wewnętrznych.
Istota naszego protestu dotyka spraw, które minister Zalewska dotyka w sposób kuriozalny. Muszę nawiązać do reformy prof. Handkego, bo też byliśmy przeciw.

Czyli reformy wprowadzającej gimnazja.

Tak. Mówiliśmy wtedy zresztą to samo, co teraz. Nie jest problemem ustrój szkolny, bo to nie jest rzecz najważniejsza. Problemem jest to, kto i czego będzie uczył w szkole. Zmieńmy, unowocześnijmy podstawę programową, wprowadźmy trochę powietrza do szkoły, dajmy więcej czasu nauczycielowi na pracę z dziećmi, na utrwalenie. Nie zmieniliśmy też rzeczy najważniejszej, o której pisze dziś NIK – czyli kształcenia nauczycieli. Ono naprawdę jest złe i mówię to z żalem, bo sam poszedłem do tego zawodu z powołania. Jeżeli nauczycielem zostaje dziś osoba, która nie lubi dziecka, albo taka, która chciałaby być prawnikiem albo lekarzem, a nie nauczycielem, to jest coś na rzeczy. Zmieńmy kształcenie nauczycieli co do jakości i co do ilości.

A gdzie w tym wszystkim reforma minister Zalewskiej?

Podstawa Zalewskiej jest zła, wsteczna, nawiązująca do PRL, bo oni to pamiętają z własnego doświadczenia. Przeżył to prezes Kaczyński, przeżyła Zalewska, i wiedzą, jaka wtedy była szkoła, był jeden rozkaz i jedno polecenie.
Reforma powinna być ukierunkowana na inne rzeczy niż niszczenie modelu, który działa i się sprawdził i który kosztował nas miliard złotych.
Tak na marginesie, dzisiaj jest szczyt nauczycieli w Edynburgu. My jako ZNP zawsze uczestniczyliśmy w tym szczycie. Dzisiaj nie pojechałem ze względu na strajk, ale na ten szczyt Polska jest zaproszona jako jeden z najlepszych systemów edukacyjnych świata, bo mamy najlepsze wyniki. Minister Zalewska pojechała na ten szczyt i chwali się nie swoimi wynikami, uśmiecha się i jednocześnie to wszystko niszczy. My wysłaliśmy list w tej sprawie do wszystkich uczestników tego szczytu.

Nie macie poczucia, że ten strajk jest trochę na „pół gwizdka”? Wiadomo, że dziecko jak przyjdzie do szkoły, to ktoś się nim zajmie. Rząd nie odczuwa tego strajku i chyba większość społeczeństwa też nie. Oprócz tego, że nie ma lekcji, to w zasadzie szkoła działa normalnie.

Nieprawda. Jeżeli szkoła podjęła decyzję o strajku, to tam nie ma dzieci. Jeżeli 10 nauczycieli strajkuje, a 5 nie, to ta piątka normalnie prowadzi lekcje. Ale do szkoły przychodzą dzieci tylko wówczas, jeżeli rodzice nie mają dla nich opieki. Wiadomo, że starsze dzieci do szkoły nie przyjdą, jeżeli już, to tylko maluchy.
Nauczyciel, który strajkuje, nie zajmuje się dziećmi, jeżeli już, to dyrektor musi zorganizować opiekę, ale nie może być do tego strajkujący nauczyciel. Pamiętajmy, że dyrektor nie może strajkować, bo jest szefem zakładu pracy. Oczywiście cała masa dyrektorów jest po naszej stronie, przecież to też nauczyciele.

Myślicie nad jakąś formą zaostrzenia protestu?

Są takie oczekiwania i pomysły. Proszę zwrócić uwagę, że protestują też rodzice, samorządy, 10 kwietnia czeka nas strajk rodzicielki. Ten dzisiejszy strajk to nie jest ani początek, ani koniec.

 

KOMENTARZ

– Rzeczywiście byłam bardzo krytyczna wobec gimnazjów, ale podkreślałam to wielokrotnie, krytycyzm nie oznacza zgody na rewolucję – powiedziała Krystyna Łybacka, eurodeputowana SLD oraz była minister edukacji, na antenie Polsat News, odpowiadając na pytanie związane z wprowadzaną przez rząd PiS reformą edukacji. – Minęło wiele, wiele lat w międzyczasie wprowadzono, poprzez pracę z nauczycielami, wiele sposobów na zjawisko, które było jednym z najbardziej palących w gimnazjach, a mianowicie zjawisko przemocy – stwierdziła Łybacka. – Nauczyciele nauczyli się pracować z młodzieżą w trudnym wieku – dodała.
Eurodeputowana SLD w swojej wypowiedzi w programie Polsat News przypomniała, że była również krytyczna wobec „modułu podziału: 6 lat – 3 lata i potem 3 i 4, ale to wszystko był bodziec do dyskusji” o dzisiejszym stanie systemu oświaty w Polsce. – Natomiast to, co dzieje się w tej chwili, to jest to oświatowa rewolucja, która dotyka rodziców, dzieci, nauczycieli, a także samorządowców – oceniła była minister edukacji. – W tej chwili to rodzice i samorządowcy mają największy ból głowy – dodała.
– Proszę pamiętać, że obecna podstawa programowa rodziła się poprzez liczne korekty przez kilkanaście lat – stwierdziła Krystyna Łybacka. – W tej chwili nowa podstawa programowa powstała w przeciągu roku, a wielu naukowców wycofało się z pracy nad nią, aby nie firmować jej swoim nazwiskiem – podkreśliła.

SLD.ORG PL

Najnowsze

Dlaczego Bogaci mogą płacić mniej podatków niż Biedni?

Dlaczego Bogaci mogą płacić mniej podatków niż Biedni?

System podatkowy w Polsce to jawna niesprawiedliwość. Zwykli pracownicy płacą ciężkie daniny, podczas gdy milionerzy korzystają z luk prawnych. Ministerstwo Finansów przyznaje, że bogatsi płacą mniej, co rodzi pytanie: dlaczego osoby zarabiające minimalną krajową powinny ponosić większe obciążenia niż ci na szczycie? Czas na sprawiedliwe reformy!

46,7 proc. Polaków popiera wykorzystywanie AI jako wsparcia dla lekarzy

46,7 proc. Polaków popiera wykorzystywanie AI jako wsparcia dla lekarzy

Blisko połowa Polaków popiera wykorzystanie sztucznej inteligencji (AI) jako wsparcia dla lekarzy, wskazując na potrzebę efektywniejszej organizacji pracy w systemie ochrony zdrowia. W badaniach 46,7% dorosłych Polaków akceptuje AI w medycynie, a 30,6% się jej sprzeciwia, obawiając się sposobu wykorzystania technologii. Eksperci podkreślają, że AI ma wspierać lekarzy, a nie ich zastępować, co budzi nadzieję na lepszy dostęp do świadczeń. Wysoki odsetek osób niezdecydowanych może świadczyć o potrzebie wzrostu wiedzy na temat praktycznych zastosowań AI w medycynie.

Wielkie granie w innej siedzibie

Wielkie granie w innej siedzibie

Szalone Dni Muzyki zyskały nowy dom w siedzibie Sinfonii Varsovia na Grochowskiej, po rewitalizacji Instytutu Weterynarii. Festiwal trwał sześć dni i przyciągnął tłumy, w tym koncerty kameralne, orkiestrowe oraz występy dla dzieci. Na programie znalazły się dzieła klasyków takich jak Mozart, Chopin i Bach, a także młodzi wykonawcy z polskich szkół muzycznych pokazali swoje umiejętności. Wystąpiły znane zespoły oraz artyści solowi, pokazując potencjał muzyczny w Polsce. Wkrótce festiwal wejdzie w nową erę, mając nadzieję na dalszy rozwój.

Pokolenie wychowane przez algorytmy. Jak media społecznościowe zmieniają psychikę i życie młodych ludzi?

Pokolenie wychowane przez algorytmy. Jak media społecznościowe zmieniają psychikę i życie młodych ludzi?

Media społecznościowe zdominowały życie dzieci, przyćmiewając wpływ rodziców i szkół. Algorytmy TikToka, Instagrama i YouTube’a stały się nowymi wychowawcami, prowadząc do długich godzin spędzanych online, gdzie przemoc, idealizowane ciała oraz presja społeczna są na porządku dziennym. Zjawisko to nie pozostaje bez wpływu na zdrowie psychiczne młodzieży, z rosnącym odsetkiem problematycznego korzystania z sieci. Polski rząd próbuje ograniczyć dostęp do tych platform, ale sama granica wiekowa to za mało. Społeczeństwo musi zająć się odpowiedzialnością korporacji, które zyskują kosztem dobrostanu młodych ludzi.

Polska gospodarka zachwyca na G20. Ale czy Polacy odczuwają ten sukces?

Polska gospodarka zachwyca na G20. Ale czy Polacy odczuwają ten sukces?

Polska to gospodarczy fenomen, bijący na głowę Niemców, Francuzów i Włochów w tempie wzrostu PKB. Jednak za imponującymi statystykami kryje się smutna prawda: większość obywateli wciąż żyje poniżej unijnej średniej zamożności, a deficyt finansów publicznych hukowo rośnie. Sukces gospodarczy to coś więcej niż tylko liczby.

Sprawdź również

Dlaczego Bogaci mogą płacić mniej podatków niż Biedni?

Dlaczego Bogaci mogą płacić mniej podatków niż Biedni?

Polska ma problem ze sprawiedliwością podatkową Pracownik zarabiający kilka tysięcy złotych miesięcznie nie ma wyboru — państwo regularnie pobiera z jego pensji podatki i składki. Tymczasem milionerzy, właściciele firm i osoby zarabiające na kapitale mogą korzystać z...

Wielkie granie w innej siedzibie

Wielkie granie w innej siedzibie

Szalone Dni Muzyki znalazły swój dom. Nowe otwarcie spodobało się publiczności. Można się było nieco obawiać, jak tegoroczne Szalone Dni Muzyki odnajdą się i zaklimatyzują w zupełnie nowym miejscu. A przede wszystkim: jak tę zmianę powita publiczność, przyzwyczajona...