Reparacjonizm

26 lip 2022

„Niemcy niestety tak naprawdę niewiele nauczyli się z tego, co przyniosła im II wojna światowa. (…) Nie wyciągnęli z tego wniosków innych niż czysto polityczne, bo te wyciągnęli. Natomiast nie wyciągnęli wniosków o charakterze moralnym. To jest sprawa odszkodowań wobec Polski” – mówił Kaczyński w Kórniku.

Ale fakty temu przeczą: od lat 50. RFN przeznaczyła na odszkodowania dla zagranicznych ofiar III Rzeszy równowartość dzisiejszych 17,8 mld euro, z czego Polska otrzymała 2,6 mld. Roszczenia reparacyjne, zostały ustalone na konferencji w Poczdamie w 1945 roku. Polska zrzekła się reszty z nich w 1953 roku. Miała je otrzymać z części przyznanej Związkowi Radzieckiemu. ZSRR miał je Polsce przekazywać, a w zamian Polska zobowiązywała się w osobnej umowie z 16 sierpnia 1945 roku dostarczać węgiel do ZSRR.

Kaczyński poleciał dalej. Prezes mówił także, że “Niemcy powinni być odpowiednio nisko ustawieni. Jeszcze przez siedem pokoleń” oraz, że „za co się Niemcy nie wzięli w Europie, to się generalnie kończyło tragedią”.

Zdaje się, że na przekór polskiej prawicy, Niemcy nie są Polską. Nie mają tych samych interesów, inaczej priorytezują swoje relacje międzynarodowe, mają odmienne od naszych cele strategiczne. Nawet nad Wisłą nie leżą. A to już za dużo i trzeba delikwentów znienawidzić. Bowiem, żeby się z Warszawą przyjaźnić, trzeba galopować na tym samym rumaku i wspólnie nieść złoty kaganek polsko-ukraińskiego interesu. Lub mieć na imię Sam. Wuj Sam najlepiej. A jakakolwiek wątpliwość w słuszność Rzeczypospolitej Najsłuszniejszej, oznacza, że jesteś wrogiem i sojusznikiem Putina. A jako, że Olaf Scholz ma na imię Olaf, a nie Sam, i do tego nie widzi tak oczywistej sprawy, że interesy Polaków powinny być dla niego ważniejsze niż interesy Niemców, jest wrogiem.

Z czego to myślenie wynika? Z równie naiwnego myślenia, które odziedziczyliśmy od tych wcześniejszych. Przez lata jaśnie nam panujący liberałowie z kolei wpajali nam opowiastki, że wystarczy, że Polska przyklei się do Zachodnich sąsiadów. Jak to mawiał Jacques Chirac, Polska ma co najwyżej „nie zmarnować szansy do tego, żeby cicho siedzieć”. W zamian zachodnie państwa już zadbają, żeby tutaj na tym wschodzie, wszystkim się dobrze działo i dobrobyt był.

Pokrótce, myślenie tych wcześniejszych, stworzyło lukę dla tych teraźniejszych, żeby ładować więcej bajek. Zupełnie innych, ale w swojej naiwności — dość podobnych.

I tutaj pojawia się miejsce dla jaśnie niepanującej od wieków Lewicy, aby coś ciekawego rzec. Bo być może stosunki międzynarodowe nie muszą być, ani proamerykańskie, ani antyamerykańskie, ani nawet antyniemieckie, czy proniemieckie? Może powinny być kształtowane nie przez metanarracje o świecie, ale przez interes… uwaga, uwaga… Polaków? Może nawet tych mniej zamożnych, niż tych z jednego procenta?

Może w tym wszystkim palenie mostów między Warszawą a Berlinem, to jednak słaby interes? Wojny mają to do siebie, że się kończą. Relacje polsko-niemieckie są stare jak świat. Nie wspominając o tym, że połowa polskiej gospodarki działa dzięki kooperacji z firmami zza Odry.

Najnowsze

Bomby i pokój

Bomby i pokój

Im bardziej Amerykanie przegrywali politycznie, tym więcej zrzucali bomb. Kolejne wietnamskie piekło zaczęło się od...

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny...

Sprawdź również

Spotkanie Xi Jinpinga i Trumpa w Pekinie. Kurs na stabilność

Spotkanie Xi Jinpinga i Trumpa w Pekinie. Kurs na stabilność

Na to spotkanie patrzyły nie tylko Pekin i Waszyngton. Patrzył świat zmęczony wojnami, cłami, niepewnością na rynkach energii i rosnącymi kosztami życia. Donald Trump wrócił do Pekinu po ośmiu i pół roku od poprzedniej wizyty w Chinach. Kiedy przy jednym stole siadają...

Prawicowy kosmopolityzm

Prawicowy kosmopolityzm

Zbigniew Ziobro, były minister sprawiedliwości, jakoś nie spieszy się do powrotu na łono umiłowanej ojczyzny. Najpierw udał się na długą wycieczkę do Węgier, a teraz kiedy klimat polityczny uległ zmianie, odnalazł się na lotnisku Newark w New Jersey w USA. Warto...

Trump leci z Big Techem do Pekinu. Chodzi o chipy, rynek i AI

Trump leci z Big Techem do Pekinu. Chodzi o chipy, rynek i AI

Donald Trump leci do Pekinu z delegacją, w której polityka spotyka się z interesami największych amerykańskich korporacji. Obok urzędników administracji USA do Chin jadą ludzie, dla których wynik rozmów z Xi Jinpingiem może oznaczać miliardy dolarów w kontraktach,...

Jak się czujesz, gdy nie możesz znaleźć pracy?

Jak się czujesz, gdy nie możesz znaleźć pracy?

Część pierwsza – miłe złego początki Tekst archiwalny, napisany ponad osiem lat temu. Choć od tamtego czasu zmienił się mój sposób patrzenia na rzeczywistość społeczną i rynek pracy, zasadnicza wymowa tego tekstu pozostaje dla mnie aktualna — tym bardziej dziś, gdy...

Kryzys na Kubie. Wyspa bez paliwa, turystów i złudzeń

Kryzys na Kubie. Wyspa bez paliwa, turystów i złudzeń

Kryzys na Kubie wszedł w codzienne życie mieszkańców głębiej niż kolejne rządowe komunikaty i zagraniczne sankcje. Brak paliwa oznacza dziś problemy z dojazdem do pracy, dostawami żywności, odbiorem śmieci, funkcjonowaniem szpitali i obsługą turystów. Do tego dochodzą...

Bomby i pokój

Bomby i pokój

Im bardziej Amerykanie przegrywali politycznie, tym więcej zrzucali bomb. Kolejne wietnamskie piekło zaczęło się od pokojowym rokowań. Konferencja genewska w 1954 podzieliła „tymczasowo” Wietnam wzdłuż 17 równoleżnika na północną Demokratyczną Republikę Wietnamu,...