To sądy podejmują decyzje? Ikonowicz odpowiada Trzaskowskiemu

14 maj 2025

W czasie poniedziałkowej debaty prezydenckiej Rafał Trzaskowski wypowiedział słowa, które oburzyły wielu społeczników: „To sądy podejmują decyzje o eksmisji”. Prezydent Warszawy, zapytany przez Karola Nawrockiego o eksmisję rodziny z dzieckiem, próbował zrzucić odpowiedzialność na wymiar sprawiedliwości. Na ripostę nie trzeba było długo czekać.

Piotr Ikonowicz – były poseł, wieloletni działacz lokatorski, prawnik i lider Ruchu Sprawiedliwości Społecznej – opublikował na swoim profilu na Facebooku nagranie wideo, w którym wprost zwrócił się do Rafała Trzaskowskiego i szczegółowo opisał realia eksmisji w Warszawie. Jego wypowiedź to mocny głos sprzeciwu wobec zrzucania odpowiedzialności przez władze samorządowe, a zarazem świadectwo codziennej walki o prawa ludzi wyrzucanych z mieszkań komunalnych.

„Każdy chyba wie, że po to, żeby sąd się zajął sprawą o eksmisję, ktoś musi tę sprawę do sądu wnieść. Najwięcej wyrzucają samorządy, mimo że władza publiczna ma konstytucyjny obowiązek przeciwdziałania bezdomności”

Poniżej publikujemy pełną treść nagrania Piotra Ikonowicza:

„Witajcie. Ostatnio była debata prezydencka, w czasie której wszyscy przerzucali się lokatorami i lokatorzy stali się bronią w walce o głosy. Niemniej jednak uwagę moją zwróciło stwierdzenie pana prezydenta Trzaskowskiego, że miasto nie wyrzuca ludzi, tylko sądy wyrzucają ludzi.

No, każdy chyba wie, że po to, żeby sąd się zajął sprawą o eksmisję, ktoś musi tę sprawę do sądu wnieść. Najwięcej wyrzucają samorządy, mimo że władza publiczna ma konstytucyjny obowiązek przeciwdziałania bezdomności.

Opowiem historię Darii, która była w ciąży i miała małą córeczkę. Ta mała córeczka już się jąkała z powodu przemocy domowej. Negocjowaliśmy od roku z dzielnicą Wola, żeby rozkwaterować ofiary i sprawców przemocy.

Niestety doszło do eksmisji, gdzie sprawców przemocy wyeksmitowano do jednego lokalu z ofiarami, a o rozkwaterowaniu miasto powiedziało, że będzie mowa wtedy, kiedy Daria urodzi, bo wtedy będzie nadmierne zagęszczenie.

Czyli miała urodzić w takich warunkach. Poszliśmy w kilkadziesiąt osób do urzędu Warszawa Wola, żeby nakłonić burmistrza do rozmowy. Chcieli najpierw wysłać policję, ale jak zobaczyli telewizyjną kamerę, to znalazł się i burmistrz, i sala posiedzeń rady, a po miesiącu znalazło się porządne mieszkanie.

Od lat staramy się o dialog z ratuszem warszawskim. Staramy się o spotkanie z panem Trzaskowskim Rafałem, żeby rozwiązać w drodze dialogu takie konflikty, a nie okupować biur sekretariatów. Nie robić pikiet, tylko uruchomić dialog. Niestety się nie udaje.

W najbliższym czasie miasto zamierza wyrzucić zakochaną parę z małym dzieckiem. Takich pozwów są dziesiątki miesięcznie. Setki rocznie. Tysiące ludzi trafia na bruk albo do standardu, bo miasto – jak się wyrażają urzędnicy – odzyskuje lokale. Zamiast pomagać, wtrąca w piekło bezdomności.

Bardzo często, jeżeli samotna matka jest wyrzucana z mieszkania, to okazuje się, że ona może być bezdomna, ale dziecko nie. I pierwsze, co robi miasto i co robią służby mu podległe, to starają się to dziecko odebrać rodzicielce czy rodzicowi, który nie ma dachu nad głową.

Kiedy zrozpaczeni rodzice, nie mając innego wyjścia, zajmują lokale – pustostany, których jest podobno 10 tysięcy w Warszawie – to urzędnik miejski, burmistrz jednej z dzielnic, wysyła pracownice pomocy społecznej, żeby straszyły matkę, że jak nie opuści tego pustostanu, to jej odbiorą dziecko.

Na szczęście w końcu jest sąd i sąd przyznaje prawo do lokalu socjalnego. Na ogół, jeżeli jest dziecko i jeżeli wszystko się dzieje zgodnie z procedurami.

Panie Rafale, pan nie może nie wiedzieć, że to nie sąd decyduje, tylko miasto zgłasza pozew o eksmisję. I te wszystkie eksmisje są na Pańskim i waszych urzędników sumieniu. Pozdrawiam.

Najnowsze

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W...

Sprawdź również

Bomby i pokój

Bomby i pokój

Im bardziej Amerykanie przegrywali politycznie, tym więcej zrzucali bomb. Kolejne wietnamskie piekło zaczęło się od pokojowym rokowań. Konferencja genewska w 1954 podzieliła „tymczasowo” Wietnam wzdłuż 17 równoleżnika na północną Demokratyczną Republikę Wietnamu,...

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny i ekonomiczny, powiązany ze środowiskami polskiej prawicy. A także pisarz fantastyczno- naukowy, zdeklarowany antykomunista, współzałożyciel...

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Prawo do strajku tylko na papierze

Prawo do strajku tylko na papierze

1 maja w Warszawie odbyła się demonstracja „Dość zakazu strajków! Czas na silne związki zawodowe!”. Protest rozpoczął się w południe pod Sejmem. Uczestnicy domagali się zmian w przepisach o rozwiązywaniu sporów zbiorowych i przywrócenia pracownikom realnego prawa do...