Z ziemi włoskiej…

7 sty 2019

„Gospodarz” Polski spotka się z enfant terrible włoskiej polityki.

 

Nie tak dawno temu premier Morawiecki na jednym ze spotkań z mieszkańcami, wychwalając dokonania PiS w ciągu 3 lat rządów (zwłaszcza obniżenie wieku emerytalnego i program 500+) mówił m.in.tak: widzicie Państwo ile można osiągnąć „gdy kraj ma dobrego gospodarza”.
Ta fraza pozostała niezauważona, a przecież PMM-jako wciąż młody polityk-może nie pamiętać, iż tego określenia ostatni bodaj raz używano w odniesieniu do Edwarda Gierka na początku lat 70. Ówczesny I sekretarz KC PZPR.,który (za zachodnie kredyty) modernizował Polskę
i otwierał ją szerzej na świat, był bardzo popularny przez pierwsze lata swoich rządów. Później sformułowanie to zniknęło z naszego słownika politycznego,gdyż w jakimś sensie przywodziło na myśl mini-kult jednostki,a nie
byliśmy przecież ani nie jesteśmy Rumunią czy Bułgarią.
O kim myślał obecny premier-jako że tego oficjalnie nie wyjawił? Jako osoba skromna-z pewnością nie o sobie, ponieważ,poza wszystkim,zna swe miejsce w szyku Zjednoczonej Prawicy.Nie przeszłoby to mu nawet przez usta.W nietypowym obecnym systemie politycznym naszego państwa (tylko nieco podobnym do aktualnego rumuńskiego) prawdziwym Gospodarzem i Decydentem jest oczywiście prezes PiS Jarosław Kaczyński, nie pełniący żadnych znaczących funkcji (sprawuje jedynie mandat poselski). Ta sytuacja częściowo przypomina w pewnym okresie rolę Józefa Piłsudskiego.
PJK nie pasjonuje się polityką zagraniczną, rzadko wyjeżdża z Polski, choć niekiedy spotyka się nad Wisłą ze znaczącymi politykami odwiedzającymi nasz kraj.Dlatego też szczególne zainteresowanie budzi, zapowiedziana ze sporym wyprzedzeniem, rozmowa w Warszawie z liderem włoskiej Ligi (dawnej Ligi Północnej),obecnym szefem MSW i wicepremierem Matteo Salvinim (45 l.). To dziś najbardziej wyrazisty polityk Italii i symbol koalicyjnego dwupartyjnego rządu- z populistycznym Ruchem Pięciu Gwiazd.Trochę przypomina Berlusconiego, choć nie ze względu na bunga-bunga (nota bene to pojęcie pochodzi z języka malajskiego i oznacza po prostu „kwiaty”).
Salvini nie skończył studiów,ale ma już spory dorobek parlamentarny (także w Parlamencie Europejskim). Jest dobrym mówcą,zaś znaczną popularność zawdzięcza radykalnym poglądom.Chodzi zwłaszcza o jednoznaczne podejście antyimigranckie.W ostatnich latach do Włoch przybywało średnio rocznie ponad 100 tys. migrantów, głównie z Afryki Północnej i z regionu Sahelu,ale nie odnotowano tam żadnego zamachu terrorystycznego.
Mimo to Salvini zakazał przyjmowania w portach włoskich jakichkolwiek jednostek pływających mających na pokładzie migrantów czy uchodźców.Tak stało się wcześniej z „Aquariusem” i obecnie dzieje się z małym statkiem „Sea Watch”. To wprost nieludzkie podejście zważywszy,iż według najnowszych danych UNHCR (Urzędu Wysokiego Komisarza ONZ ds. Uchodźców) w roku 2018 w Morzu Śródziemnym utonęło prawie 2300 takich osób. O naruszaniu Konwencji Genewskiej z 1951r. ws. uchodźców już nie wspominam.Ją narusza również rząd PiS i nie zmienia tego faktu mydlenie oczu, jakim jest (skądinąd także potrzebna), niewielka w sumie, pomoc dla uchodźców, zwłaszcza z Syrii,przebywających w Turcji, Jordanii, czy Libanie.
Obu Panów będzie więc sporo łączyć. Dodajmy do tego – eurosceptycyzm, luźne podejście do traktatów unijnych, wyraźny nacjonalizm oraz zamiar przemeblowania sceny politycznej naszego kontynentu.Trudno dziś ocenić,czy może jest to próba wypromowania ruchu alternatywnego wobec tradycyjnych ugrupowań-socjaldemokracji, chadecji,liberałów, itd.? I jakie są na to szanse?
Warto w tych okolicznościach przytoczyć stare rosyjskie przysłowie:”Rybak rybaka widzi z daleka”. Tym bardziej, że sam Salvini i jego formacja są prorosyjscy.

Najnowsze

Olga Tokarczuk opowiada Polskę na nowo. Noblistka przypomina historię, która nie mieści się w narodowych mitach

Olga Tokarczuk opowiada Polskę na nowo. Noblistka przypomina historię, która nie mieści się w narodowych mitach

Olga Tokarczuk w swojej powieści „Świata jest za dużo” przedstawia skomplikowaną historię Dolnego Śląska po II wojnie światowej, gdzie obok siebie współżyli Polacy, Niemcy, Żydzi i inni. Powieść, wydana 14 października 2026 roku, porusza kwestie tożsamości narodowej i wielokulturowych doświadczeń ludzi zmuszonych do opuszczenia swoich domów. Tokarczuk zwraca uwagę na różnorodność historię i kultury Polski, krytykując uproszczone narracje o narodowej jednorodności. W obliczu współczesnych dyskusji o migracji i tożsamości, jej książka staje się ważnym głosem, przypominając, że historia nie dotyczy tylko państw, ale przede wszystkim ludzi.

PiS bronił TVP jak niepodległości. Dziś były prezes mówi o układzie i milionach złotych. Czego tak naprawdę bronili politycy?

PiS bronił TVP jak niepodległości. Dziś były prezes mówi o układzie i milionach złotych. Czego tak naprawdę bronili politycy?

W grudniu 2023 roku Jarosław Kaczyński i posłowie PiS, udając obrońców demokracji, zablokowali nową władzę i bronią TVP. A jednak ostatecznie były prezes telewizji zdradził nieprawidłowości finansowe i presję ze strony kontrahentów. TVP otrzymała miliardy z budżetu, ale czy służyły one publicznej misji, czy tylko partyjnym interesom? Z obawami o przyszłość telewizji, po 2026 roku pozostają pytania o odpowiedzialność za marnotrawstwo milionów. Wolność mediów nie może być zasłoną dla politycznych machinacji. Obywatele zasługują na przejrzystość, nie tylko protesty posłów.

Godność zamiast zależności od rodziny. Asystencja osobista przełomem dla osób z niepełnosprawnościami?

Godność zamiast zależności od rodziny. Asystencja osobista przełomem dla osób z niepełnosprawnościami?

Sejm zakończył prace nad ustawą o asystencji osobistej dla osób z niepełnosprawnościami, czekając na podpis prezydenta. Ustawa ma zapewnić pomoc w codziennym życiu, umożliwić wybór asystenta i finansowanie usług. System ma wspierać 100 tysięcy osób oraz ich rodziny, promując niezależność i aktywność zawodową.

Dlaczego Bogaci mogą płacić mniej podatków niż Biedni?

Dlaczego Bogaci mogą płacić mniej podatków niż Biedni?

System podatkowy w Polsce to jawna niesprawiedliwość. Zwykli pracownicy płacą ciężkie daniny, podczas gdy milionerzy korzystają z luk prawnych. Ministerstwo Finansów przyznaje, że bogatsi płacą mniej, co rodzi pytanie: dlaczego osoby zarabiające minimalną krajową powinny ponosić większe obciążenia niż ci na szczycie? Czas na sprawiedliwe reformy!

46,7 proc. Polaków popiera wykorzystywanie AI jako wsparcia dla lekarzy

46,7 proc. Polaków popiera wykorzystywanie AI jako wsparcia dla lekarzy

Blisko połowa Polaków popiera wykorzystanie sztucznej inteligencji (AI) jako wsparcia dla lekarzy, wskazując na potrzebę efektywniejszej organizacji pracy w systemie ochrony zdrowia. W badaniach 46,7% dorosłych Polaków akceptuje AI w medycynie, a 30,6% się jej sprzeciwia, obawiając się sposobu wykorzystania technologii. Eksperci podkreślają, że AI ma wspierać lekarzy, a nie ich zastępować, co budzi nadzieję na lepszy dostęp do świadczeń. Wysoki odsetek osób niezdecydowanych może świadczyć o potrzebie wzrostu wiedzy na temat praktycznych zastosowań AI w medycynie.

Sprawdź również