Buffon nie odpuszcza

Bramkarz Juventusu Turyn Gianluigi Buffon został w minioną sobotę samodzielnym rekordzistą pod względem występów w Serie A. Derbowy mecz z Torino był jego 648. występem we włoskiej ekstraklasie.

Weteran piłkarskich boisk, 42-letni już Buffon, z którym Juventus nie dawno przedłużył kontrakt na kolejny sezon, zadebiutował w Serie A w barwach AC Parma jako 17-latek w listopadzie 1995 roku, a teraz poprawił rekord w liczbie występów we włoskiej ekstraklasie, który dzielił z inną legendą włoskiego calcio, legendarnym obrońcą AC Milan i reprezentacji Włoch Paolo Maldinim.
Buffon występował w Parmie przez sześć sezonów, rozgrywając w tym czasie 168 meczów w Serie A, a następnie przeniósł się do Juventusu, w barwach którego występuje od lata 2001 roku do dzisiaj, z roczną przerwą w sezonie 2018/2019 na epizod w Paris Saint-Germain. Zdobył z nim dziewięć tytułów mistrza Włoch cztery razy krajowy puchar. „To gracz, którego nie trzeba przedstawiać. Jego historia mówi sama za siebie – to lider i przywódca z czarno-białym DNA „ – napisano w informacji o nowym kontrakcie Buffona na oficjalnej stronie klubu. Warto też przypomnieć, że bramkarz dopiero dwa lata temu zrezygnował z występów w reprezentacji Włoch, w której zaliczył 176 występów, a w 2006 roku zdobył z nią mistrzostwo świata.
W ekipie „Starej Damy” bramkarzem numer 1 oficjalnie jest Wojciech Szczęsny, ale Buffon ma w turyńskim klubie tak mocną pozycję, że w zasadzie to on decyduje, ile spotkań w sezonie chce zagrać. W obecnych sezonie wystąpił do tej pory w 14 meczach – ośmiu w Serie A, pięciu w Pucharze Włoch i jednym w Lidze Mistrzów. Po restarcie rozgrywek zagrał w dwóch meczach Pucharu Włoch oraz we wspomnianym ligowym spotkaniu z Torino, zbierając lepsze recenzje od Szczęsnego. Nasz reprezentacyjny bramkarz na razie nie prezentuje tak wysokiej formy, jaką imponował przed zawieszeniem zmagań. W miniony wtorek w przegranym przez Juventus 2:4 meczu z AC Milan włoskie media oceniły jego występ bardzo słabo uznając, że przy trzech straconych golach mógł „zrobić więcej”.