Klęska Sereny Williams

3 sie 2018

W pierwszej rundzie turnieju Silicon Valley Classic Brytyjka Johanna Konta w 51 minut w rozgromiła Serenę Williams 6:1, 6:0. Była to najbardziej dotkliwa porażka amerykańskiej gwiazdy tenisa w jej dotychczasowej karierze.

 

Kiedy obie spotkały się po raz pierwszy w ćwierćfinale zeszłorocznego Australian Open, Konta nie miała nic do powiedzenia. Będąca od kilku tygodni w ciąży Williams w godzinę z hakiem wygrała pewnie 6:2, 6:3, a parę dni później sięgnęła po tytuł wielkoszlemowy. W nocy z wtorku na środę polskiego czasu w San Jose świat tenisa stanął na głowie. Nie dość, że Konta się zrewanżowała za porażkę sprzed 18 miesięcy, to jeszcze upokorzyła uważaną za najlepszą w historii dyscypliny rywalkę. 6:1, 6:0 czy 6:0, 6:1 to wynik, który w meczach Williams padał regularnie, ale nie na jej niekorzyść. W takim rozmiarach Serena Williams nie przegrała nigdy w karierze. W żadnym dokończonym meczu nie zdarzyło jej się nie ugrać przynajmniej dwóch gemów, odkąd została zawodową tenisistką w 1995 roku. Takiej porażki Williams nie tłumaczy nawet świetna skądinąd gra Konty. Brytyjka miała spotkanie pod kontrolą od początku do końca. Przegrała pierwszego gema meczu, ale potem wygrała 12 z rzędu, co na tym poziomie po prostu się nie zdarza.
Klęska Amerykanki jest zaskakująca, bo przecież niedawno w wielkoszlemowym Wimbledonie dotarła do finału turnieju. „Mam tyle rzeczy na głowie, że nie mam czasu przeżywać tej porażki. To oczywiste, że nie grała swojego najlepszego tenisa, ale walczyłam. Nie było tak, że coś odpuściłam. Staram się wyciągnąć z tej porażki jak najwięcej pozytywów” – podsumowała swój nieudany występ Serena. Ostatni raz musiała się tak tłumaczyć cztery lata temu, gdy w finale turnieju mistrzyń WTA w Singapurze sensacyjnie przegrała z Rumunka Simoną Halep 0:6, 2:6.

 

Najnowsze

Gorsi od Brauna.

Gorsi od Brauna.

Morawianie, przedstawiający się jako technokraci, ostro krytykują rząd Tuska, koncentrując się na migracji i rozwiązaniach demograficznych. Premier Morawiecki podkreśla, że migracja może być wykorzystana, proponując politykę przyjmowania pracowników potrzebnych polskim przedsiębiorcom. Planują stworzyć „konto migranta” do monitorowania obcokrajowców, którzy muszą zasymilować się z polską kulturą. Dodatkowo, Horała sugeruje wypłatę pensji rodzinnej dla matek, jako prostszą alternatywę dla skomplikowanych systemów opieki. Morawianie mają ambicje, aby wprowadzić bardziej autorytarne rządy, krytykując dawną koalicję i obiecując efektywniejsze zarządzanie państwem.

Sprawdź również

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Materiał partnerski China Media Group Brzmi jak film, ale to wydarzyło się naprawdę. Od warsztatu i pracy w smarze, przez jazdę 100 km w ulewie za jedną szansą… aż po zwycięstwo na torze WSBK. Zhang Xue i jego ZXMOTO właśnie pokonali legendy branży — i zrobili to w...

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Materiał partnerski - China Media Group We włoskich Alpach trwają XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Jaka jest atmosfera na obiektach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo? Które konkurencje warto śledzić i jak radzi sobie reprezentacja Polski? W tym odcinku łączymy się z...

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa rośnie w siłę na europejskiej arenie, daleko jeszcze do dumy, ale jest coraz lepiej. W krajowym rankingu UEFA, który odzwierciedla wyniki drużyn z ostatnich pięciu sezonów, Polska awansowała z 30. na 18. pozycję. To nie tylko poprawa statystyk, ale i dowód...