Lewandowski wrócił i strzelił, ale Bayern przegrał

26 kwi 2021

Po blisko miesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją Robert Lewandowski wrócił do gry. Z powrotu mógł być jednak zadowolony połowicznie. Bo chociaż w meczu z FC Mainz strzelił swojego 36. ligowego gola, to Bayern przegrał w fatalnym stylu 1:2.

Przypomnijmy, że Lewandowski doznał urazu 28 marca w meczu reprezentacji Polski z Andorą (3:0). Naciągnięcie więzadła w kolanie wyłączyło go z gry w najważniejszych momentach tej części sezonu. Nasz piłkarz nie zagrał z biało-czerwonymi przeciwko Anglii na Wembley (1:2), zabrakło go w obu ćwierćfinałowych meczach Bayernu w Lidze Mistrzów z Paris Saint-Germain (2:3 i 1:0), a w Bundeslidze opuścił spotkania z RB Lipsk (1:0), Unionem Berlin (1:1), VfL Wolfsburg (3:2) i Bayerem Leverkusen (2:0).
Gdyby Bayern wygrał w sobotę z FC Mainz, mógłby już świętować kolejny mistrzowski tytuł bez czekania na wynik niedzielnego meczu wicelidera Bundesligi RB Lipsk. Podopieczni trener Hansiego Flicka, chociaż wreszcie mogli zagrać niemal w najsilniejszym składzie, nieoczekiwanie zagrali bardzo słabo. Ekipie Mainz na dodatek sprzyjała tego dnia fortuna, bo już w 3. minucie objęła prowadzenie po zdumiewającym błędzie Manuela Neuera, który przepuścił piłkę po przypadkowo oddanym strzale przez Jonathana Burkardta. Poirytowani takim obrotem sprawy gracze Bayernu zaczęli się coraz bardziej gubić, bijąc bezskutecznie w mur skonstruowany przez duńskiego trenera Mainz Bo Svenssona.
Nie ulega jednak wątpliwości, że największym winowajcą porażki Bayernu był trener Flick. Zajęty swoja prywatną wojenką z dyrektorem sportowym bawarskiego klubu Hasanem Salihamidziciem chyba nie znalazł dość czasu, żeby odpowiednio przygotować swój zespół do spotkania z ekipą z Moguncji. A powinien, bo chociaż FC Mainz wciąż broni się przed spadkiem, to Flick nie mógł nie wiedzieć, jaką dobrą robotę z tym zespołem wykonał w tym roku trener Svensson. Duńczyk przejął zespół po 14. kolejce na przedostatnim miejscu w tabeli, ale pod jego wodzą w 15 meczach drużyna zdobyła aż 25 punktów. Wygrana z Bayernem to nie był więc żaden fuks, tylko efekt solidnie wykonanej trenerskiej pracy. Svensson zadbał nawet o takie „drobiazgi”, jak odcięcie Lewandowskiego od podań, które jego piłkarze wzbogacili jeszcze o regularne rąbanie polskiego napastnika po nogach przy każdej nadarzającej się okazji.
Przeczulony na tym tle po świeżo zaleczonej kontuzji „Lewy” tym razem nie czekał aż sędzia poskromi nadgorliwych rywali, tylko sam zaczął ich prać po twarzach. Najbrutalniej potraktował najbardziej zawziętego w kopaniu Luksemburczyka Leandro Barreiro, za co obejrzał żółtą kartkę. Ale warto było oddać nieregulaminowo ciosy, bo jakich szkód może narobić taki nadgorliwy grajek, Lewandowski przekonał się w meczu z Andorą.
Inna sprawa, że nasz piłkarz był wyraźnie sfrustrowany przebiegiem spotkania z Mainz i bezradnością drużyny Bayernu. Do samego końca nie doczekał się żadnego dobrego podania od kolegów, a gola gola na 2:1 strzelił już w doliczonym czasie gry wykorzystując błąd defensywy Mainz. Nieładnie wobec niego zachował się Flick, który na pomeczowej konferencji wyraził rozczarowanie faktem, że Lewandowski niczym się nie wyróżnił. Może nie zauważył strzelonego przez polskiego napastnika gola? Ale skoro Flick zrzuca winę za swoje błędy na najlepszego gracza w zespole, to rzeczywiście nie ma już dla niego przyszłości w Bayernie.
Ale póki co wciąż jest jeszcze trenerem bawarskiej jedenastki. Ekipa Bayernu musi trochę poczekać ze świętowaniem mistrzostwa Niemiec, ale ma tak wielką przewagę nad wiceliderem tabeli RB Lipsk, że w trzech ostatnich spotkaniach potrzebują zdobyć tylko dwa punkty, aby móc otwierać szampany. A Lewandowski będzie miał jeszcze trzy okazje do poprawienia swojego bramkowego dorobku i całkiem możliwe, że wbrew okolicznościom i złemu losowi jednak zdoła przynajmniej wyrównać blisko półwieczny już rekord 40 goli w jednym sezonie Bundesligi ustanowiony przez Gerda Muellera. Bayern czekają mecze z Borussią M’Gladbach (8 maja), SC Freiburg (15 maja) oraz FC Augsburg (22 maja). Z tych trzech drużyn najmniej goli wbił ekipie z Moenchengladbach, bo w 15 występach przeciwko niej trafił tylko pięć razy. Ale Freiburgowi w 16 meczach strzelił dotąd 18 goli, zaś Augsburgowi w 15 spotkaniach aż 20.
Za plecami Lewandowskiego walkę o tytuł wicekróla strzelców Bundesligi toczą Erling Haaland z Borussii Dortmund i Andre Silva z Eintrachtu Frankfurt. Po 27. kolejkach obaj mają na koncie po 25 trafień. Tyle samo goli strzelili też Leo Messi dla Barcelony i Cristiano Ronaldo dla Juventusu, a za tą czwórką z 23. golami plasuje się najskuteczniejszy we Francji Kylian Mbappe z Paris Saint-Germain. Żaden z nich nie ma realnych szans na dogonienie polskiego snajpera.

Najnowsze

POLSTR vs WIBOR: Nowe Hipoteki na Horyzoncie

POLSTR vs WIBOR: Nowe Hipoteki na Horyzoncie

Rada Polityki Pieniężnej utrzymała stopy NBP bez zmian, co nie przynosi impulsu dla nabywców mieszkań. Banki zaczęły wprowadzać nowy wskaźnik POLSTR, zastępujący WIBOR w nowych kredytach hipotecznych. Mimo stabilizacji stóp, popyt na kredyty hipoteczne rośnie, a sprzedaż mieszkań będzie zależała od konkurencji banków oraz sytuacji na rynku. Wyższa inflacja wprowadza ostrożność, co skłania RPP do wstrzymania zmian. Reforma wskaźników może lepiej przysłużyć się klientom, lecz zależy to od stosowanych marż banków.

Sprawdź również

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Materiał partnerski China Media Group Brzmi jak film, ale to wydarzyło się naprawdę. Od warsztatu i pracy w smarze, przez jazdę 100 km w ulewie za jedną szansą… aż po zwycięstwo na torze WSBK. Zhang Xue i jego ZXMOTO właśnie pokonali legendy branży — i zrobili to w...

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Materiał partnerski - China Media Group We włoskich Alpach trwają XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Jaka jest atmosfera na obiektach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo? Które konkurencje warto śledzić i jak radzi sobie reprezentacja Polski? W tym odcinku łączymy się z...

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa rośnie w siłę na europejskiej arenie, daleko jeszcze do dumy, ale jest coraz lepiej. W krajowym rankingu UEFA, który odzwierciedla wyniki drużyn z ostatnich pięciu sezonów, Polska awansowała z 30. na 18. pozycję. To nie tylko poprawa statystyk, ale i dowód...