Też już mamy mistrzynię Wielkiego Szlema

13 paź 2020

Iga Świątek wygrała French Open, pokonując w finale Amerykankę Sofię Kenin 6:4, 6:1. To pierwsza reprezentantka Polski z triumfem w wielkoszlemowym turnieju. Przed nią w finałach grały Jadwiga Jędrzejowska i Agnieszka Radwańska, ale obie bez powodzenia. W końcu jednak polscy kibice doczekali się triumfu rodaczki w Wielkim Szlemie.

Do zmagań na ziemnych kortach im. Rolanda Garrosa w Paryżu Świątek przystępowała jako 54. zawodniczka w rankingu WTA. Ostatni raz tenisistka tak nisko sklasyfikowana na światowej liście doszła do finału French Open w 1977 roku. Wtedy w decydującym spotkaniu zagrała Rumunka Florenta Mihai, wówczas 56. na świecie. W finale przegrała jednak z Jugosłowianką Mimą Jausovec 2:6, 7:6, 1:6. Tym razem sytuacja się nie powtórzyła, bo Świątek w starciu z Amerykanką Sofią Kenin, przed turniejem sklasyfikowaną na szóstym miejscu rankingu WTA, pewnie zwyciężyła pewnie 6:4, 6:1. Tym samym 19-letnia tenisistka z Warszawy wygrała French Open bez straty seta, wcześniej pokonując: Czeszkę Marketę Vondrousovą (finalistka French Open z 2019 roku) 6:1, 6:2, reprezentantkę Tajwanu Hsieh Su-wei (dwukrotna mistrzyni Wielkiego Szlema w grze podwójnej) 6:1, 6:4, Kanadyjkę Eugene Bouchard (finalistka Wimbledonu z 2014 roku) 6:3, 6:2, Rumunkę Simonę Halep (mistrzyni French Open 2018 i Wimbledonu 2019) 6:1, 6:2, Włoszkę Martinę Trevisan (kwalifikantka) 6:3, 6:1, Argentynkę Nadię Podoroską (kwalifikantka) 6:2, 6:1.
Sofia Kenin, finałowa rywalka Świątek, córka rosyjskich emigrantów, od najmłodszych lat tenisa uczyła się u najsłynniejszych amerykańskich trenerów – Nicka Bolletierriego, Roberta Lansdorpa i Ricka Macciego. Gwiazdą zostałą już jako sześciolatka, gdy zaczęła wygrywać dziecięce turnieje w USA. Jej zdjęcia pojawiły się na okładkach fachowych magazynów, w programach telewizyjnych grała pokazówki z Johnem McEnroe i Jimem Courierem, plotła warkocze Annie Kurnikowej, a zaplecze zawodowych imprez pokazywała jej Kim Clijsters, która wywróżyłą jej zresztą wielką karierę.
Poprzedni sezon Sofia Kenin zakończyła na 12. miejscu w światowym rankingu, a ten rok zaczęła od triumfu w wielkoszlemowym Australian Open, gdzie w półfinale pokonała rozstawioną z numerem 1 faworytkę gospodarzy Ashleigh Barty, zaś w finale wygrałą w trzech setach z Hiszpanką Garbine Muguruzą. Przerwa w rozgrywkach spowodowana pandemią raczej Kenin nie posłużyła, bo w US Open odpadła już w 1/8 finału z Belgijką Elise Mertens. Jeszcze gorze zaczął się dla niej przesunięty w czasie część sezonu na europejskich kortach ziemnych, który zwieńczyć miał przełożony z maja wielkoszlemowy French Open. W turnieju WTA Premier 5 w Rzymie Sofia w 3. rundzie trafiła na będącą w wielkiej formie Białorusinkę Wiktorię Azarenkę, która zafundowała jej najbardziej upokarzającą porażkę w tenisie, 0:6, 0:6.
Dlatego mało kto z tenisowych ekspertów przed turniejem w Paryżu wymieniał ją w gronie faworytek. Tymczasem Kenin od pierwszej rundy może nie wygrywała równie szybko i efektownie, jak Świątek, bo w drodze do finału straciła cztery sety, ale za każdym razem potrafiła jednak złamać opór przeciwniczek. A pokonała po kolei: reprezentującą Włochy Rosjankę Ludmiłę Samsonową 6:4, 3:6, 6:3; Rumunkę Anę Bogdan 3:6, 6:3, 6:2; kolejną Rumunke Irine Barę 6:2, 6:0; Francuzkę Fione Ferro 2:6, 6:2, 6:1; Amerykankę Danielle Collins 6:4, 4:6, 6:0 oraz w półfinale dwukrotną mistrzynię Wimbledonu Czeszkę Petrę Kvitovą 6:4, 7:5.
Ekspert Eurosportu Alex Corretja, znakomity przed laty hiszpański tenisista, trafnie przewidział, że w finałowym starciu French Open 2020 większym atutem będą ofensywne umiejętności Polki, niż obronne Amerykanki. i tak też było faktycznie.
Świątek dzień wcześniej przez dwie i pół godziny walczyła ze swoją deblową partnerką Nicole Melichar w półfinale gry podwójnej, przegrywając jednak walkę o finał z amerykańsko-chilijską parą Desirae Krawczyk – Alexa Guarachi 6:7(5), 6:1, 4:6. To był powód do obaw, czy w tym deblowym meczu Polka nie straciła zbyt dużo sił. Już jednak pierwsze gemy sobotniego pojedynku finałowego Świątek z Kenin pokazały, że moc wciąż jest po stronie Polki.
Dzięki uprzejmości koncernu Discovery, do którego należą dostępne w Polsce kodowany Eurosport i TVN, finał French Open pokazały obie stacja, dlatego pierwszy w historii wielkoszlemowy triumf polskiej tenisistki mogły obejrzeć miliony jej rodaków. Legendarna Jadwiga Jędrzejowska jeszcze przed II Wojną Światową doszła do finału Wimbledonu i French Open, a w Erze Otwartej zajść tak wysoko udało się tylko Agnieszce Radwańskiej. Świątek zrobiła jeden krok więcej i finałowy pojedynek wygrała, czym na trwałe zapisała się w historii polskiego tenisa (w przeszłości Polacy wygrywali w Wielkim Szlemie tylko w deblu: Jadwiga Jędrzejowska French Open w 1939, Wojciech Fibak Australian Open w 1978, a Łukasz Kubot Australian Open w 2014 i Wimbledon w 2017 roku). Została też najmłodszą triumfatorką French Open od 1992 roku – wtedy wygrała Monica Seles mając 18 lat i 187 dni.
Sukces na kortach im. Rolanda Garrosa wcale nie musi być ostatnim sukcesem Piątek tego kalibru. Już w Paryżu pokazała dobitnie, że po swojej stronie ma już wszystkie atuty niezbędne do gry na najwyższym poziomie – potężny serwis, pełną paletę zagrań, perfekcyjną technikę, żelazną kondycję i silną psychikę. A teraz jeszcze dzięki wysokiej premii za zwycięstwo (1,6 mln euro tylko za triumf w singlu) uzyska finansową niezależność, zaś dzięki awansowi do Top 20 rankingu WTA będzie mogła grać w każdym turnieju i dzięki temu jej sztab trenerski będzie mógł teraz z maksymalnym komfortem układać jej kalendarz startów.
Świątek będzie musiała teraz poradzić sobie z ogromną popularnością, co bywa czasem znacznie trudniejsze od machania rakietą na korcie, o czym przekonuje choćby przykład jednej z jej turniejowych rywalek, Kanadyjki Eugene Bouchard. Ale będzie też musiała zająć jakieś stanowisko wobec nieoczekiwanego hejtu, jaki w internecie spotkał Agnieszkę Radwańską, której sukcesy i dokonania nagle po zwycięstwie Świątek zaczęły być deprecjonowane. Okazanie przez Igę szacunku najlepszej jak dotąd polskiej tenisistce w historii, która co prawda nie zdołała wygrać turnieju Wielkiego Szlema, ale ma na koncie 20 wygranych turniejów, triumf w WTA Finals oraz przez dekadę utrzymywała się w Top 10 światowej listy.
Zapytana w Paryżu podczas ceremonii wręczania nagród o Radwańską, powiedziała: „Ona była jedną z najlepszych tenisistek na świecie. Wiele osób porównuje mnie do niej, ale nadal muszę dużo zrobić, by zostać najlepszą tenisistką w historii w moim kraju”. Ta wypowiedź z pewnością jej w niczym nie zaszkodzi. Raczej wręcz przeciwnie.

Najnowsze

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W...

Sprawdź również

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Materiał partnerski China Media Group Brzmi jak film, ale to wydarzyło się naprawdę. Od warsztatu i pracy w smarze, przez jazdę 100 km w ulewie za jedną szansą… aż po zwycięstwo na torze WSBK. Zhang Xue i jego ZXMOTO właśnie pokonali legendy branży — i zrobili to w...

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Materiał partnerski - China Media Group We włoskich Alpach trwają XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Jaka jest atmosfera na obiektach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo? Które konkurencje warto śledzić i jak radzi sobie reprezentacja Polski? W tym odcinku łączymy się z...

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa rośnie w siłę na europejskiej arenie, daleko jeszcze do dumy, ale jest coraz lepiej. W krajowym rankingu UEFA, który odzwierciedla wyniki drużyn z ostatnich pięciu sezonów, Polska awansowała z 30. na 18. pozycję. To nie tylko poprawa statystyk, ale i dowód...

Przełamanie Korony Kielce

Przełamanie Korony Kielce

W świecie piłkarskich zmagań, gdzie presja i oczekiwania potrafią przerosnąć samą grę, spotkanie Korony Kielce ze Stalą Mielec było czymś więcej niż tylko kolejnym ligowym starciem. Dla Jacka Zielińskiego, nowego trenera kielczan, to spotkanie miało kluczowe znaczenie...