ZAKSA w finale Ligi Mistrzów

11 kwi 2022

Siatkarze Grupy Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle po raz drugi z rzędu awansowali do finału Ligi Mistrzów CEV. Przed rokiem kędzierzynianie wygrali te prestiżowe rozgrywki, pokonując w decydującym spotkaniu Itas Trentino. Teraz także z tym włoskim zespołem powalczą o drugie z rzędu zwycięstwo.

W pierwszym spotkaniu w Jastrzębiu-Zdroju kędzierzynianie pokonali zdziesiątkowaną przez koronawirusa drużynę aktualnych mistrzów Polski 3:0, więc w rewanżu we własnej hali potrzebowali tylko dwóch wygranych setów, żeby awansować do wielkiego finału Ligi Mistrzów. Jastrzębianom nie udało się całkowicie wykaraskać z kadrowych tarapatów, ale w rewanżu wystawili już dużo mocniejszą ekipę. Pokazał to już pierwszy set konfrontacji w Kędzierzynie-Koźlu. Jedynie w pierwszych jego fragmentach dotrzymywali kroku rywalom. Później seta rozstrzygnęły dwie serie ZAKSY w polu serwisowym – najpierw w wykonaniu Łukasza Kaczmarka (12:7), a następnie Aleksandra Śliwki (23:13). Gospodarze dominowali w tym elemencie (8–1), a partię zakończył punktowym serwisem David Smith (25:15). Jastrzębianie znaleźli się pod ścianą, bo porażka w kolejnym secie oznaczała przegraną w całej półfinałowej rywalizacji. To był zdecydowanie bardziej wyrównany set, ale kędzierzynianie utrzymywali przewagę i nie dali rywalom podnieść się z kolan.
ZAKSA po wygraniu drugiego seta miała więc już awans do finału Ligi Mistrzów w kieszeni, więc dalsza część meczu miała już właściwie charakter towarzyski. Trener kędzierzynian Gheorghe Cretu posłał w bój rezerwowych, a jastrzębianie walczyli o honorowego seta. Skutecznie, bo trzecią partię wygrali 26:24, a czwartą 25:21, lecz w tie-breaku siatkarze ZAKSY zwarli szyki i zwyciężyli 15:11, a w całym meczu 3:1.
Po zakończeniu meczu ZAKSY z Jastrzębskim Węglem kędzierzynianie nasłuchiwali wieści z Trentino, gdzie Itas toczył zacięty rewanżowy bój z Sir Sicoma Monini Perugia. W pierwszym spotkaniu ekipa prowadzona przez serbskiego trenera reprezentacji Polski Nikolę Grbicia, a której gwiazdą jest kubański as biało-czerwonych Wilfredo Leon, przegrała nieoczekiwanie 2:3. W efekcie zespół z Perugii musiał wygrać 3:0 lub 3:1, by być pewnym awansu do finału lub 3:2, by doprowadzić do „złotego seta”. Gospodarze wygrali jednak pierwszego seta 25:21, ale Leon i spółka opanowali nerwy i i doprowadzili do remisu w setach 1:1, a następnie 2:2, zaś w emocjonujący tie-breaku zwyciężyli 15:13. W tym momencie stan rywalizacji był remisowy i o awansie do finału musiał przesądzić szósty set, tzw. super tie-break, zwany też „złotym setem”. Gospodarze zdecydowanie lepiej go rozpoczęli. Po m.in. bloku Lisinaca na Kamilu Rychlickim i nieudanym ataku Leona Itas prowadził już 8:2, ale ekipa Nikoli Grbicia zdołała jednak odrobić straty. Po skutecznej kontrze i ataku Leona przegrywali już tylko 10:12, a po kolejnym błędzie gospodarzy doszli na 12:13. Lecz wtedy pięknym atakiem ze środka punkt zdobył Lisinac i dał dwie piłki meczowe dla Itas Trentino, ale Leon zdobył punkt asem serwisowym i doszło do gry na przewagi. W niej przy stanie 16:15 Rychlicki przestrzelił atak i tak oto drużyna Itas Trentino po raz drugi z rzędu zakwalifikowała się do finału Ligi Mistrzów CEV, w którym także po raz drugi z rzędu o triumf w rozgrywkach zagra z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. Dla włoskiego klubu będzie to szósty finał w historii rozgrywek. Ostatni raz ze zwycięstwa cieszyli się jednak jedenaście lat temu, pokonując 3:1 w decydującym pojedynku Zenit Kazań. Wcześniej wygrali w latach 2009 i 2010. Przegrali też finał w 2016 roku z Zenitem Kazań 2:3.

Wyniki 1/2 finału Ligi Mistrzów CEV:

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Jastrzębski Węgiel 3:2
(25:15, 25:21, 24:26, 21:25, 15:11)
ZAKSA: David Smith, Łukasz Kaczmarek, Kamil Semeniuk, Norbert Huber, Marcin Janusz, Aleksander Śliwka – Erik Shoji (libero) oraz Wojciech Żaliński, Bartłomiej Kluth, Tomasz Kalembka, Adrian Staszewski, Krzysztof Rejno, Michał Kozłowski, Korneliusz Banach (libero). Trener: Gheorghe Cretu.
Jastrzębski Węgiel: Łukasz Wiśniewski, Jan Hadrava, Rafał Szymura, Jakub Macyra, Benjamin Toniutti, Tomasz Fornal – Jakub Popiwczak (libero) oraz Wojciech Szwed, Eemi Tervaportti, Stephen Boyer, Bartosz Cedzyński, Szymon Biniek. Trener: Andrea Gardini.
Pierwszy mecz: 3:0 dla ZAKSY.

Itas Trentino – Sir Sicoma Monini Perugia 2:3
(25:21, 21:25, 25:16, 20:25, 13:15, super tie-break: 17:15).
Trentino: Sbertoli, Michieletto, Podrascanin, Lisinac, Lavia, Kazijski, Zenger (libero) oraz D’Heer, Cavuto, Pinali, Sperotto.
Perugia: Giannelli, Leon, Sole, Mengozzi, Rychlicki, Anderson, Colaci (libero) oraz Piccinelli, Płotnicki, Travica, Ricci
Wynik pierwszego meczu: 3:2

Najnowsze

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W...

Sprawdź również

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Materiał partnerski China Media Group Brzmi jak film, ale to wydarzyło się naprawdę. Od warsztatu i pracy w smarze, przez jazdę 100 km w ulewie za jedną szansą… aż po zwycięstwo na torze WSBK. Zhang Xue i jego ZXMOTO właśnie pokonali legendy branży — i zrobili to w...

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Materiał partnerski - China Media Group We włoskich Alpach trwają XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Jaka jest atmosfera na obiektach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo? Które konkurencje warto śledzić i jak radzi sobie reprezentacja Polski? W tym odcinku łączymy się z...

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa rośnie w siłę na europejskiej arenie, daleko jeszcze do dumy, ale jest coraz lepiej. W krajowym rankingu UEFA, który odzwierciedla wyniki drużyn z ostatnich pięciu sezonów, Polska awansowała z 30. na 18. pozycję. To nie tylko poprawa statystyk, ale i dowód...

Przełamanie Korony Kielce

Przełamanie Korony Kielce

W świecie piłkarskich zmagań, gdzie presja i oczekiwania potrafią przerosnąć samą grę, spotkanie Korony Kielce ze Stalą Mielec było czymś więcej niż tylko kolejnym ligowym starciem. Dla Jacka Zielińskiego, nowego trenera kielczan, to spotkanie miało kluczowe znaczenie...