Armia gwałcicieli

23 lis 2017

Najnowszy raport ministerstwa obrony wykazał, że liczba przestępstw seksualnych i prób gwałtu, do których doszło w Bundeswehrze wzrosła prawie dwukrotnie w stosunku do ubiegłego roku. Mowa oczywiście o przestępstwach, które zostały zgłoszone do przełożonych.

Do 14 listopada niemieccy żołnierze obojga płci zgłosili dwa razy więcej gwałtów bądź prób gwałtu swoim dowódcom, wzrosła też ogólna liczba innych przestępstw na tle seksualnym w porównaniu z rokiem 2016 (odnotowano 187 meldunków, wcześniej – około 120). Za przestępstwo seksualne uznaje się bardzo szeroki wachlarz czynów: od gwałtu po molestowanie słowne czy niechciany dotyk.
„Bild” bije na trwogę, natomiast Ursula von der Leyen uspokaja: te dane niekoniecznie świadczą o tym, że molestowania w armii jest więcej. Większa jest natomiast odwaga ofiar, które decydują się zgłaszać przestępstwa, o których wcześniej milczano. Minister obrony zaznaczyła też, że część ofiar odwołała się w tym roku od ubiegłorocznych orzeczeń i zażądała wznowienia zamkniętych już postępowań.
Minister powiedziała dla „Bild am Sonntag”, że dane z raportu uważa wręcz za „sygnał pozytywny”. – W Bundeswehrze każdy przypadek przemocy seksualnej karzemy tak samo surowo, jak w społeczeństwie cywilnym – stwierdziła, dodając, że jej celem jest wprowadzenie w niemieckiej armii „atmosfery otwartości i szczerości”, aby żaden żołnierz nie bał się meldować dowódcom o podobnych przypadkach.
W pierwszej połowie roku minister jednak nie była taką optymistką. „Z tego co wiemy wynika, że nie możemy dłużej utrzymywać wobec opinii publicznej i parlamentu, iż chodzi o odosobnione przypadki. Zbyt duża jest liczba incydentów, zbyt poważne ujawnione błędne decyzje dotyczące działań na poziomie dowódczym wobec oczywistych błędów” – pisała na wiosnę w liście do żołnierzy po tym, jak zwolniła szefa wyszkolenia, generała Waltera Spindlera. Wiosną do mediów wyciekło kilka skandali, które poważnie nadszarpnęły wizerunek niemieckiej armii, w tym molestowanie i znęcanie się nad żołnierzami w ośrodku szkoleniowym w w Pfullendorf.

Najnowsze

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny...

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W...

Sprawdź również

Burmistrz Nowego Jorku wybrał krawców zamiast balu miliarderów

Burmistrz Nowego Jorku wybrał krawców zamiast balu miliarderów

Zohran Mamdani, lewicowy burmistrz Nowego Jorku, nie pojawił się na dorocznym balu mody w Metropolitan Museum of Art. W wieczór, gdy muzeum wypełniły gwiazdy, projektanci i miliarderzy, jego biuro pokazało krawców, sprzedawców, dostawców i związkowców. Ludzi, bez...

Kryzys na Kubie. Wyspa bez paliwa, turystów i złudzeń

Kryzys na Kubie. Wyspa bez paliwa, turystów i złudzeń

Kryzys na Kubie wszedł w codzienne życie mieszkańców głębiej niż kolejne rządowe komunikaty i zagraniczne sankcje. Brak paliwa oznacza dziś problemy z dojazdem do pracy, dostawami żywności, odbiorem śmieci, funkcjonowaniem szpitali i obsługą turystów. Do tego dochodzą...