Europa koordynuje działania ws. Ukrainy

europarl.europa.eu

Europejscy liderzy zwołali pilne wirtualne konsultacje, by skoordynować odpowiedź na amerykańskie inicjatywy pokojowe dotyczące wojny w Ukrainie. Rozmowy toczyły się w cieniu rosyjskich, niezweryfikowanych oskarżeń o rzekomy atak dronowy oraz narastającego sporu o realny kształt i długość przyszłych gwarancji bezpieczeństwa dla Kijowa.

We wtorek rano europejscy przywódcy przeprowadzili nadzwyczajne konsultacje w formule online, których celem było uzgodnienie wspólnego stanowiska wobec intensyfikujących się działań dyplomatycznych Stanów Zjednoczonych na rzecz zakończenia wojny w Ukrainie. Spotkanie odbyło się zaledwie dwa dni po rozmowach Donalda Trumpa i Wołodymyra Zełenskiego w Mar-a-Lago, podczas których obaj przywódcy sygnalizowali ostrożny optymizm co do możliwości osiągnięcia porozumienia pokojowego.

Inicjatorem wtorkowych konsultacji był kanclerz Niemiec Friedrich Merz, który zwołał rozmowę w tzw. formacie berlińskim o godz. 11 czasu lokalnego. W naradzie uczestniczyli przywódcy m.in. Francji, Polski i Holandii, a także przedstawiciele instytucji Unii Europejskiej oraz NATO. Było to pierwsze tak szerokie europejskie spotkanie koordynacyjne od czasu niedzielnych rozmów na Florydzie.

Po zakończeniu konsultacji przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa podkreślał jedność stanowiska państw UE wobec dalszych działań dyplomatycznych.
Jesteśmy zjednoczeni w naszej determinacji do intensyfikacji wysiłków na rzecz sprawiedliwego i trwałego pokoju – napisał Costa w mediach społecznościowych, dziękując Merzowi za zainicjowanie rozmów.

Premier Holandii Dick Schoof zapowiedział, że w przyszłym tygodniu ponownie zbierze się tzw. Koalicja Chętnych – grupa państw deklarujących gotowość udziału w systemie przyszłych gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy.

Rozmowy toczyły się jednak w napiętej atmosferze. Moskwa ogłosiła, że Ukraina miała przeprowadzić zmasowany atak 91 dronów dalekiego zasięgu, rzekomo wymierzony w rezydencję Władimira Putina w północno-zachodniej Rosji. Kijów stanowczo zaprzeczył tym twierdzeniom. Szef ukraińskiej dyplomacji, Andrij Sybiha, określił rosyjskie oskarżenia jako „sfabrykowane” i obliczone wyłącznie na sabotowanie rozmów pokojowych. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow przyznał jednocześnie, że Rosja nie zamierza przedstawiać żadnych dowodów, twierdząc, iż „nie są one potrzebne”.

Do sprawy odniósł się również Trump, który przyznał, że o rzekomym incydencie został poinformowany przez Putina podczas rozmowy telefonicznej.
Nie podoba mi się to. To niedobrze – powiedział amerykański prezydent, nie precyzując jednak, czy amerykański wywiad potwierdził rosyjską wersję wydarzeń.

Jednym z kluczowych tematów wtorkowych rozmów była przyszła rola Unii Europejskiej w systemie bezpieczeństwa Ukrainy. Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen podkreślała, że akcesja Ukrainy do UE powinna być traktowana jako centralny element długofalowych gwarancji bezpieczeństwa.
Ostatecznie dobrobyt wolnego państwa ukraińskiego leży w akcesji do Unii Europejskiej – napisała po rozmowie. – To także kluczowa gwarancja bezpieczeństwa sama w sobie.

Ostrożny optymizm prezentował również premier Polski Donald Tusk. W rozmowach z dziennikarzami przyznał, że po raz pierwszy od rozpoczęcia pełnoskalowej rosyjskiej inwazji w lutym 2022 roku realna perspektywa pokoju zaczyna być widoczna.
Pokój jest na horyzoncie – stwierdził Tusk, zastrzegając jednak, że kluczowe kwestie, w tym sprawy terytorialne, pozostają nierozstrzygnięte. Podkreślił też, że bez wiarygodnych gwarancji bezpieczeństwa żadne porozumienie nie będzie trwałe.

Wtorkowe konsultacje były bezpośrednią kontynuacją niedzielnej rozmowy telefonicznej Trumpa, Zełenskiego i przywódców europejskich, podczas której omawiano zrewidowaną 20-punktową propozycję pokojową. Zełenski wskazywał, że gwarancje bezpieczeństwa uzgadniane z USA są „silne”, lecz Ukraina domaga się ich znacznie dłuższego obowiązywania. Kijów zabiega o zobowiązania rozciągające się na 30–50 lat, podczas gdy Waszyngton dotąd rozważał ramy około 15-letnie. Zdaniem ukraińskiego prezydenta dłuższy horyzont byłby decyzją „historyczną”, adekwatną do faktu, że Rosja prowadzi agresję wobec Ukrainy od ponad dekady.

Trump nie ukrywał przy tym, że to Europa będzie musiała wziąć na siebie zasadniczą część ciężaru przyszłych gwarancji bezpieczeństwa, choć – jak podkreślał – Stany Zjednoczone również odegrają istotną rolę.

Choć europejscy i amerykańscy przywódcy mówią dziś o postępie, sceptycyzm wobec intencji Kremla pozostaje silny. Kanclerz Merz zaznaczał, że proces pokojowy może posuwać się naprzód wyłącznie przy „uczciwości i przejrzystości wszystkich stron – w tym Rosji”. W najbliższych dniach rozmowy mają być kontynuowane, jednak europejskie stolice przygotowują się na długie i trudne negocjacje, zdając sobie sprawę, że bez realnej zmiany zachowania Moskwy obecne dyplomatyczne momentum może szybko wyhamować.

Redakcja

Poprzedni

Pobłogosławiony i pochwalony

Następny

Orędzie Noworoczne przewodniczącego Xi Jinpinga na 2026 r.