Praski konwentykl

19 gru 2017

W stolicy Czech podjęto specjalne środki bezpieczeństwa w celu ochrony spotkania liderów europejskich partii skrajnie prawicowych. Czescy lewicowcy mają zamiar manifestować przeciw konferencji, na którą przyjechali m.in. Holender Geert Wilders, Francuzka Marine Le Pen i Niemiec Marcus Pretzell.

Chodzi o reprezentantów partii, które 2 lata temu założyły w Parlamencie Europejskim grupę Europa Narodów i Wolności i które chcą teraz pogłębić współpracę poza strukturami Unii Europejskiej. Praska konferencja odbywa się pod hasłem „Na rzecz Europy suwerennych narodów”.
Oprócz liderów holenderskiej Partii Wolności, francuskiego Frontu Narodowego i Alternatywy dla Niemiec , do Pragi zjechali m.in. Lorenzo Fontana z włoskiej Ligi Północnej, Georg Mayer z Partii Wolności Austrii (FPÖ), która właśnie weszła do rządu, i Janice Atkinson z brytyjskiej UKIP. Polskę reprezentuje Michał Marusik z Kongresu Nowej Prawicy.
Konferencja odbywa się w 2 miesiące po sukcesie wyborczym czeskiej, skrajnie prawicowej partii Wolność i Demokracja Bezpośrednia (SPD) urodzonego w Tokio biznesmena Tomio Okamury. SPD zdobyła 10 proc. głosów w wyborach parlamentarnych głosząc radykalne hasła antyislamskie i antyunijne. Okamura korzysta z poparcia prezydenta Czech Miloša Zemana. Zeman, znany ze swego prorosyjskiego, prochińskiego i antymuzułmańskiego dyskursu, jest faworytem czeskich wyborów prezydenckich, do których dojdzie w styczniu. W ostatni weekend był gościem kongresu SPD.
Czechy, podobnie jak Polska, są przeciwne europejskim kwotom relokacji migrantów/uchodźców. Przyjęły jedynie 12 osób. W Czechach brak mniejszości muzułmańskiej, lecz wiele czeskich partii wykorzystuje podbijane przez media obawy przed terroryzmem.

Najnowsze

Sprawdź również

Iran stawia Trumpowi warunki. Najpierw Ormuz, później atom

Iran stawia Trumpowi warunki. Najpierw Ormuz, później atom

Iran chce zakończenia wojny i odblokowania Ormuzu przed rozmowami o atomie. Trump nie przyjmuje tej kolejności. Rachunek konfliktu idzie już w dziesiątki miliardów dolarów. Irańska propozycja pojawiła się po weekendowych rozmowach ministra spraw zagranicznych Abbasa...