Węgierskie zabawy z false flag

24 mar 2026

Wielki przyjaciel światowej prawicy, premier Węgier, Viktor Orban, jak wiemy ma jeszcze większych przyjaciół, w Rosji. Ci zaś nie chcą dopuścić do przegranej swojego kamrata w zbliżających się wyborach.

Moskwa tymczasem doradzała sfingowanie zamachu na Viktora Orbána. Operacja typu „false flag” o kryptonimie „Gamechanger” miała na celu odwrócenie uwagi węgierskich wyborców od słabnącej gospodarki, przenosząc kampanię przed kwietniowymi wyborami w sferę emocji i kwestii bezpieczeństwa narodowego. Tak wynika z artykułu „The Washington Post”, który ukazał się w ten weekend.

Tekst potwierdza również doniesienia o głębokiej infiltracji węgierskich struktur przez Rosję. Według europejskich służb, węgierski minister spraw zagranicznych Péter Szijjártó miał na bieżąco, w przerwach unijnych szczytów, relacjonować przebieg rozmów Siergiejowi Ławrowowi. Podobne podejrzenia pojawiały się zresztą już wcześniej, dlatego politycy innych krajów europejskich ograniczyli informowanie Orbana o istotnych kwestiach z zakresu bezpieczeństwa.

Większość Węgrów jest niezadowolona z sytuacji w kraju, dlatego rosną gwałtownie szanse na zwycięstwo konkurencyjnego prawicowego kandydata Pétera Magyara i jego partii Tisza. Ten zaś zapowiada ograniczenie przyjaznych stosunków z Putinem i jego kolegami.

Stawia to w ciekawym świetle inne głośne ostatnio „próby zamachów” na polityków. Według źródeł wywiadowczych analitycy na Kremlu byli pod wielkim wrażeniem tego, jak atak na Donalda Trumpa w lipcu 2024 roku natychmiast podbił jego sondaże. Te „heroiczne zdjęcia” z teatralnymi gestami Trumpa, które pojawiły się po zamachu, wyglądają podejrzanie „epicko”. Jak na razie dowodów na to żadnych nie ma, więc w kwestii Trumpa można jedynie snuć domysły.

W każdym razie coś to mówi o stanie tzw. demokracji, jeśli jedno tego rodzaju spektakularne zdarzenie odpowiednio przedstawione w mediach może zaważyć na wyniku wyborów. Nie konkretne postulaty i to, co realnie reprezentuje sobą polityk, ale emocje i teatr są przeważające. Niby banalne stwierdzenie, wiemy to od dziesięcioleci, ale jakoś uparcie nie chcę się do tego przyzwyczajać, zwłaszcza że możliwości techniczne manipulowania emocjami rosną, a nie maleją. Efekty takiej konstrukcji systemu widzimy na własne oczy. Oczywiście, jeśli ktoś w ogóle się tym interesuje, a nie mówi, że „nie interesuje go polityka”, a potem podejmuje decyzje pod wpływem kilkusekundowych emocjonalnych wrzutek w mediach tzw. „społecznościowych”.


Źródło: Wolnelewo.pl

Najnowsze

Sprawdź również

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny i ekonomiczny, powiązany ze środowiskami polskiej prawicy. A także pisarz fantastyczno- naukowy, zdeklarowany antykomunista, współzałożyciel...

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W dodatku sądy niechętnie przyznają pełnomocnika z urzędu, twierdząc bardzo często niesłusznie, że sprawa jest prosta. Zaczyna się od tego, że język, którym...

Pochód to moje środowisko naturalne

Pochód to moje środowisko naturalne

Urodziłem się w świętym mieście Częstochowie. Tam, kiedy tylko śniegi z Alej zeszły, roiło się od maszerujących. Płci wszystkich, zwykle pod księżowskimi przewodem. Wtedy nie było tygodnia bez przynajmniej jednej pielgrzymki. Szli górnicy i hutnicy, młodzież...

Ekonomia społeczna wychodzi z niszy. Ruszył rządowy komitet

Ekonomia społeczna wychodzi z niszy. Ruszył rządowy komitet

Ruszyły prace Krajowego Komitetu Rozwoju Ekonomii Społecznej V kadencji. Nowe gremium ma doradzać rządowi w sprawach ekonomii społecznej, która coraz częściej wychodzi poza tradycyjne ramy pomocy społecznej. W środowisku spółdzielczym wraca postulat, by mówić o niej...