Trump ogłasza „całkowite zamknięcie” przestrzeni powietrznej nad Wenezuelą. Caracas mówi o „kolonialnej agresji”

30 lis 2025

Administracja Donalda Trumpa podniosła w sobotę poziom napięcia w relacjach z Wenezuelą, ogłaszając jednostronnie, że przestrzeń powietrzna nad i wokół kraju jest „całkowicie zamknięta”. Prezydent USA zakomunikował to na swoim serwisie Truth Social, wzywając „wszystkie linie lotnicze, pilotów, handlarzy narkotyków i handlarzy ludźmi”, by potraktowali wenezuelski obszar powietrzny jako niedostępny. Nie przedstawił żadnych dodatkowych wyjaśnień ani ram prawnych takiej decyzji.

Deklaracja wpisuje się w coraz bardziej agresywną strategię Waszyngtonu, prowadzoną pod hasłem walki z kartelami narkotykowymi działającymi na Morzu Karaibskim. W ramach tej operacji Stany Zjednoczone wysłały do regionu największy lotniskowiec świata, a od początku września amerykańskie siły przeprowadziły uderzenia na ponad 20 jednostek pływających pod banderą Wenezueli, które miały rzekomo brać udział w transporcie narkotyków. Zginęło co najmniej 83 ludzi, a USA nie przedstawiły dotąd dowodów, że statki stanowiły realne zagrożenie.

W reakcji na wpis Trumpa sześć międzynarodowych linii lotniczych — w tym Iberia, TAP i Turkish Airlines — wstrzymało loty do Wenezueli, co Caracas uznało za akt politycznego nacisku i w odpowiedzi odebrało przewoźnikom licencje. Rząd Nicolása Maduro określił działania USA jako „jednostronną presję mającą zdławić suwerenność Wenezueli”.

W sobotnim oświadczeniu wenezuelskie MSZ nazwało decyzję Trumpa „kolonialną groźbą wymierzoną w suwerenność” i określiło ją jako kolejną „bezprawną i agresywną próbę zastraszenia narodu wenezuelskiego”. Podkreślono, że ogłaszanie zamknięcia przestrzeni powietrznej przez obce państwo nie ma żadnego oparcia w prawie międzynarodowym. Tego samego dnia siły zbrojne Wenezueli przeprowadziły szeroko nagłaśniane ćwiczenia wojskowe wzdłuż wybrzeża, prezentując wyrzutnie przeciwlotnicze i artylerię.

Trump od miesięcy oskarża rząd Maduro o współudział w operacjach narkotykowych, twierdząc, że „wenezuelscy handlarze narkotyków zalewają rynek amerykański”. W czwartek zapowiedział, że amerykańskie siły „bardzo niedługo” rozpoczną działania lądowe wymierzone w „wenezuelskich przemytników”. Caracas zdecydowanie odrzuca zarzuty i podkreśla, że prawdziwym celem USA jest zmiana reżimu oraz kontrola nad ogromnymi zasobami ropy.

W regionie narasta niepokój związany z eskalacją militarnej obecności Stanów Zjednoczonych. Na lotniskach w Republice Dominikańskiej zezwolono na rozmieszczenie amerykańskich sił, a kilka kilometrów od wenezuelskiego wybrzeża coraz częściej rejestrowane są loty amerykańskich myśliwców. Trynidad i Tobago poinformował również, że gościł w ostatnich dniach oddziały US Marines w ramach wspólnych ćwiczeń.

W piątek „New York Times” ujawnił, że Trump i Maduro odbyli niedawną rozmowę telefoniczną, w której omawiali możliwość spotkania w USA. Mimo tej rozmowy Departament Sprawiedliwości podniósł nagrodę za informacje prowadzące do zatrzymania Maduro do 50 milionów dolarów. Waszyngton dodatkowo wpisał tzw. Kartel Słońc — organizację, której istnienie budzi wątpliwości wielu ekspertów — na listę zagranicznych organizacji terrorystycznych, twierdząc, że kartel ma być kierowany przez wenezuelskiego prezydenta.

Najnowsze

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W...

Sprawdź również

Bomby i pokój

Bomby i pokój

Im bardziej Amerykanie przegrywali politycznie, tym więcej zrzucali bomb. Kolejne wietnamskie piekło zaczęło się od pokojowym rokowań. Konferencja genewska w 1954 podzieliła „tymczasowo” Wietnam wzdłuż 17 równoleżnika na północną Demokratyczną Republikę Wietnamu,...

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny i ekonomiczny, powiązany ze środowiskami polskiej prawicy. A także pisarz fantastyczno- naukowy, zdeklarowany antykomunista, współzałożyciel...

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W dodatku sądy niechętnie przyznają pełnomocnika z urzędu, twierdząc bardzo często niesłusznie, że sprawa jest prosta. Zaczyna się od tego, że język, którym...