Wojna wróci na Bałkany?

Prezydent Serbii Aleksandr Vucić wydał rozkaz, by armia serbska przeszła w stan podwyższonej gotowości bojowej. Powód – agresywne działania Kosowa.

 

Agencja Tanjug, powołując się na administrację serbskiego prezydenta poinformowało, że rozkaz został przekazany naczelnikowi Sztabu Generalnego armii Serbii. W stan podwyższonej gotowości zostały postawione także oddziały specjalne i komandosi.

Powodem takich decyzji Vucicia był fakt, że oddział komandosów armii Kosowa zajął pozycje w pobliżu sztucznego jeziora Gazivode i rozlokował się w miejscowym centrum ekologii i sportu. Celem tych operacji może być pozbawienie Serbii kontroli nad tym strategicznie ważnym zbiornikiem, który w całości zaopatruje Kosowo w wodę i prąd, choć w ostatnich latach Serbia włożyła w infrastrukturę wokół tego zbiornika około 2 milionów euro.

Stacjonujące na miejscu siły rozjemcze KFOR wzywają do spokoju i zapewniają, że są w kontakcie ze wszystkimi stronami, choć „poważnie odnoszą się do tego rodzaju informacji [o ruchach wojsk – przyp. MW]”.

Raptowny wzrost napięcia związany jest z przeciągającą się nieunormowaną sytuacją serbskiej mniejszości w Kosowie. Sprawa ta już dawno, zgodnie z ustaleniami i zaleceniami Unii Europejskiej powinna być rozwiązana, ale władze w Kosowie odwlekają decyzje.

Od czasu amerykańskiej agresji przeciwko Jugosławii Kosowo pozostaje potencjalnym zapalnikiem nowej wojny w tym regionie.