Joshua kontra Fury

W przyszłym roku ma dojść do pierwszej z dwóch „walk stulecia” w wadze ciężkiej pomiędzy Anthonym Joshuą i Tysonem Furym. Wiadomość tę puścili w świat promotorzy obu brytyjskich pięściarzy.

Menedżer Joshuy Eddie Hearn wyjawił, że najtrudniejsze były negocjacje warunków finansowych, ale ostatecznie dzięki kompromisom z obu stron udało się zawrzeć porozumienie. Przypomnijmy, że Anthony Joshua to aktualny mistrz świata wagi ciężkiej federacji WBA (Super), IBF, WBO, oraz IBO, natomiast Tyson Fury po pokonaniu Deontaya Wildera jest mistrzem świata federacji WBC. Co prawda Joshua najpierw musi stoczyć obowiązkową walkę w obronie tytułu z Kubratem Pulewem, zaś Fury po raz trzeci zmierzyć się z Wilderem, to wiara w zwycięstwa obu obu Brytyjczyków jest tak wielka, że już teraz planuje się ich pojedynki o absolutną dominację w wadze ciężkiej.
Do pierwszego starcia Joshua-Fury ma dojść w 2021 roku, o czym na łamach portalu „SkySports” zakomunikował promotor wspomniany Eddie Hearn. „Obaj zawodnicy zgodzili się na dwie walki, akceptując już warunki finansowe. Mamy jeszcze sporo do uzgodnienia, przede wszystkim miejsce i termin pierwszej walki, ale zmierzamy w dobrym kierunku. Moim zdaniem mogłoby do niej dojść już latem przyszłego roku. To co najtrudniejsze, czyli kwestie finansowe, mamy już za sobą. Nie podpisaliśmy jeszcze wprawdzie żadnych kontraktów, ale moim zdaniem to tylko formalność. Nie tylko w mojej opinii będą to nie tylko największe pojedynki w historii brytyjskiego boksu, ale też najważniejsze starcie w wadze ciężkiej w XXI wieku. Tych dwóch fantastycznych pięściarzy w bezpośrednich starciach napisze nowy rozdział w historii światowego boksu” – przekonuje Hearn.
Pierwszym wyborem miejsca pojedynku Joshuy z Furym wydaje się stadion Wembley w Londynie, ale obaj promotorzy nie ukrywają, że już dostają pierwsze oferty zorganizowania walki spoza Wysp Brytyjskich.

48 godzin sport

Przełożyli skoki w Wiśle
Pandemia koronawirusa komplikuje też rywalizacje w skokach narciarskich. Przez Covid-19 nie dokończono norweskiego turnieju Raw Air, przedwcześnie zakończono Puchar Świata, a na grudzień przeniesiono mistrzostwa świata w lotach w Planicy. Teraz pojawiły się problemy z rozpoczęciem sezonu letniego. Tegoroczne Grand Prix nie rozpocznie się zgodnie z planem, co oznacza, że zaplanowane na 17-19 lipca zawody na skoczni im. Adama Małysza w Wiśle nie odbędą się w tym terminie. Międzynarodowa Federacja Narciarska (FIS) nie zatwierdziła jeszcze nowego kalendarza zawodów. Z nieoficjalnych informacji wynika, że konkursy Letniej Grand Prix w Wiśle planuje się przenieść na przełom sierpnia i września, ale też tegoroczny cykl Grand Prix z powodu zakazu udziału publiczności może zostać w ogóle odwołany. Niezagrożony w tej chwili jest listopadowy termin inauguracji Pucharu Świata w Wiśle.

Zmarł wybitny sędzia bokserski
Zmarł Eddie Cotton, jeden z najbardziej znanych i szanowanych sędziów boksu zawodowego. Amerykański weteran ringu zmarł w w miniony piątek w szpitalu w wyniku zakażenia koronawirusem. Miał 72 lata. Cotton w swojej karierze sędziego ringowego prowadził wiele słynnych walk, np. w 2002 roku był rozjemcą w pojedynku o mistrzostwo świata w wadze ciężkiej Lennoxa Lewisa z Mike’m Tysonem. Polscy kibice boksu mieli okazję widzieć jego pracę podczas pojedynków Andrzeja Gołoty, m.in. podczas rewanżowej walki z Riddickiem Bowe’m w 1996 roku, zakończoną dyskwalifikacją Polaka. Cotton sędziował też potyczki z udziałem Tomasza Adamka.

W Afryce i Azji też nie grają
Afrykańska konfederacja piłkarska (CAF) poinformowała, że finały zaplanowanych na maj najważniejszych rozgrywek w Afryce, m.in. tamtejszej wersji Ligi Mistrzów, zostały z powodu pandemii koronawirusa przełożone na nieustalony jeszcze termin. Oprócz finału LM decyzja dotyczy także Afrykańskiego Pucharu Konfederacji, czyli drugich pod względem rangi klubowych rozgrywek na tym kontynencie (odpowiednik Ligi Europy). Kilka dni wcześniej także Azjatycka Konfederacja Piłkarska (AFC) poinformowała o przełożeniu z powodu koronawirusa wszystkich meczów i rozgrywek pod jej egidą, które były zaplanowane na maj i czerwiec.

Joshua chce się bić z Polakiem
Mistrz świata IBF, WBA i WBO wagi ciężkiej, Anthony Joshua (23-1, 21 KO) ujawnił w rozmowie z telewizją Sky Sports nazwiska sześciu rywali, z którymi chciałby się zmierzyć, zanim przejdzie na bokserską emeryturę. Wśród nich znajduje się najlepszy obecnie polski bokser królewskiej dywizji, Adam Kownacki (20-1, 15 KO). „Zanim odejdę, chcę zostać niekwestionowanym mistrzem świata, posiadaczem wszystkich pasów. Jeśli chodzi o przeciwników, z którymi chcę skrzyżować rękawice przed przejściem na bokserską emeryturę, to na mojej liście są Ołeksandr Usyk, Deontay Wilder, Tyson Fury, Luis Ortiz, Adam Kownacki i Jarrell Miller” – powiedział Joshua.

Szwed trenerem w Puławach
Wicemistrz olimpijski z Barcelony Patrik Liljestrand został trenerem piłkarzy ręcznych Grupy Azoty Tarnów, zastępując Marcina Markuszewskiego – poinformował klub. Ostatnio szwedzki szkoleniowiec pracował w innym zespole PGNiG Superligi – Enerdze MKS Kalisz. Największym sukcesem w karierze zawodniczej 54-letniego dziś Liljestranda, który występował na pozycji bramkarza, było srebro igrzysk w 1992 roku. Występował w klubach ze Szwecji, Norwegii i Niemiec. Jako trener m.in. awansował z TV Emsdetten oraz TuS N-Lubbecke do Bundesligi, zaś z NMC Górnikiem Zabrze zdobył brązowy medal MP w sezonie 2013/14.

Z nudów bawią się akcjami
Szef teamu Mercedes GP Toto Wolff kupił 0,95 procent udziałów w Aston Martinie, który w przyszłym roku powraca do rywalizacji w Formule 1 i będzie jednym z rywali niemieckiej ekipy. Ostatnio media rozpisywały się o relacjach austriackiego menedżera z brytyjską marką, w którą zainwestował Kanadyjski milioner Lawrence Stroll i nawet przemianował nazwę swojego zespołu, Racing Point, na Aston Martin F1 Team. A w środowisku Formuły 1 nie jest żadną tajemnicą, że prywatnie Wolff i Stroll od dawna się przyjaźnią i nawet swego czasu spekulowano, iż 48-letni Austriak zostanie dyrektorem generalnym nowego teamu. Są nawet ku temu podstawy, bo Wolffowie, który jest dyrektorem sportowym Mercedes GP od 2013 roku, po tym sezonie kończy się kontrakt. W tym sezonie nie odbył się jeszcze żaden wyścig Formuły 1. Pierwszym ma być Grand Prix Austrii na początku lipca, ale bez udziału publiczności.

W Meksyku robią rewolucję
Prezes piłkarskiej ekstraklasy w Meksyku (Liga MX), Enrique Bonilla Barrutia, ogłosił, że awanse i spadki w najwyższej klasie rozgrywkowej w tym kraju zostały zawieszone na pięć lat ze względu na pandemię koronawirusa. Ponadto klubom zostanie udzielona jednorazowo pomoc finansowa w wysokości 60 milionów peso, która zostanie równo rozdzielona na wszystkie 12 klubów występujących w najwyższej lidze rozgrywkowej, zaś przez kolejne pięć lat otrzymają one łącznie 240 milionów peso, po 20 mln dla każdego, w ramach programu utrzymania miejsc pracy. Wydawanie tych pieniędzy będzie jednak stale kontrolowane.

Stulecie Ruchu w Chorzowie
Ruch Chorzów w poniedziałek 20 kwietnia obchodzi stulecie założenia. Zaczynający swoja historie pod nazwą Ruch Hajduki Wielkie zespół wywalczył dotychczas 14 tytułów mistrza Polski, pięciokrotnie wicemistrza, a trzykrotnie zdobył Puchar Polski. Chorzowianie dotarli do ćwierćfinału Pucharu Europy Mistrzów Krajowych (1974/1975, odpadli z St. Etienne) oraz Pucharu UEFA (1973/1974, odpadli z Feyenoordem Rotterdam). W roku 1998 doszli do finału Pucharu Intertoto, w którym przegrali z włoską Bologną FC. W ostatnich latach piłkarze „Niebieskich” spisywali się jednak beznadziejnie i zespół zaliczył sezon po sezonie spadki z ekstraklasy do III ligi (czwarty poziom rozgrywek w Polsce).

48 godzin sport

Kot znowu w kadrze
Tuż po zakończeniu indywidualnego konkursu Pucharu Świata w skokach narciarskich w Lahti trener polskiej kadry Michal Doleżal podał skład na zawody Raw Air. W reprezentacji mamy jedną zmianę. Do kadry A wraca Maciej Kot, który zastąpi Pawła Wąska. W Raw Air reprezentować nas będzie siedmiu zawodników: Kamil Stoch, Dawid Kubacki, Piotr Żyła, Jakub Wolny, Maciej Kot, Aleksander Zniszczoł i Klemens Murańka. Maciej Kot zastąpił w kadrze Pawła Wąska. 28-letni zawodnik spisywał się w tym sezonie słabo i dlatego został przesunięty na powrót do kadry B i będzie startował w Pucharze Kontynentalnym. W klasyfikacji generalnej Pucharu Świata liderem jest Austriak Stefan Kraft (1613 pkt), przed Niemcem Karlem Geigerem (1495) i Dawidem Kubackim (1131). W Top 10 zestawienia jest jeszcze dwóch Polaków – piąte miejsce zajmuje Kamil Stoch (895 pkt), a dziesiąte Piotr Żyła (604). W klasyfikacji Pucharu Narodów prowadzi Austria (4720 pkt), przed Niemcami (4578), Norwegią (3975) i Polską (3832).

Marcisz kolekcjonuje medale
Izabela Marcisz w rozgrywanych w Oberwiesenthal mistrzostwach świata juniorek do srebrnego medalu w sprincie dorzuciła brązowy krążek w biegu na 5 km techniką klasyczną. Złoto wywalczyła Norweżka Helene Marie Fossesholm, a srebro Niemka Lisa Lohmann. Dwunastą lokatę zajęła inna z polskich biegaczek, Monika Skinder. W środę odbędzie się jeszcze bieg na 15 km techniką dowolną, a w sobotę wyścigi sztafetowe.

Joshua powalczy z Bułgarem
Brytyjski pięściarz wagi ciężkiej Anthony Joshua 20 czerwca tego roku stanie do walki z 38-letnim Bułgarem Kubratem Pulewem. Pojedynek odbędzie się 20 czerwca tego roku w Londynie na stadionie Tottenhamu Hotspur. Pulew jest oficjalnym pretendentem do pasa federacji IBF, którego aktualnym posiadaczem jest właśnie Joshua, posiadający ponadto mistrzowskie pasy federacji WBO, WBA i IBO. Brytyjczyk odzyskał te trofea 7 grudnia 2019 roku pokonując w rewanżowym pojedynku Meksykanina Andy’ego Ruiza Jr, natomiast bułgarski bokser do walki o mistrzostwo świata przystąpi dopiero po raz drugi w karierze. Wcześniej dostał szansę w listopadzie 2014 roku, ale przegrał wtedy z Ukraińcem Władimirem Kliczką.

Lubi pracować w Brazylii
Argentyńczyk Jorge Sampaoli został trenerem piłkarzy brazylijskiego Atletico Mineiro. Były selekcjoner reprezentacji Chile i Argentyny pozostawał bezrobotny od grudnia ub. roku, kiedy to odszedł za porozumieniem stron z posady szkoleniowca drużyny FC Santos, z którą wywalczył wicemistrzostwo Brazylii. Sampaoli ma na koncie triumf w turnieju Copa America z zespołem Chile w 2015 roku, a później prowadził ekipę FC Sevilli oraz reprezentację Argentyny, z którą w mistrzostwach świata w 2018 roku w Rosji odpadł w 1/8 finału po porażce 3:4 z Francją.

Włoszczowska już zwycięża
Startująca w barwach kolarskie grupy Kross Racing Team Maja Włoszczowska wygrała wyścig XC Chelwa Cup w Hiszpanii. Był to jej pierwszy tegoroczny występ w oficjalnych zawodach w kolarstwie górskim. Polka wyprzedziła Hiszpankę Rocio Del Albę Garcię Martinez oraz trzecią na mecie Ukrainkę Janę Biełomoinę. Włoszczowska to najbardziej utytułowana polska kolarka i jedna z naszych medalowych nadziei w Tokio. Ma w dorobku dwa srebrne medale olimpijskie (Pekin 2008 i Rio de Janeiro 2016), mistrzostwo świata z 2010 i siedem tytułów wicemistrzyni globu.
Pożegnano trenera Fortuny
W miniony poniedziałek na cmentarzu w Zakopanem odbył się pogrzeb Jana Forteckiego, znakomitego trenera skoków narciarski, pod wodza którego Wojciech Fortuna w 1972 zdobył w Sapporo złoty medal olimpijski. Zasłużony dla polskich skoków narciarskich szkoleniowiec zmarł w wieku 87 lat.

Wyrzucili Anglika z Turcji
Turecki klub Fenerbahce Stambuł w miniony poniedziałek rozwiązał za porozumieniem stron kontrakt z 26-krotnym reprezentantem Anglii Danielem Sturridge’m. 30-letni angielski piłkarz jamajskiego pochodzenia, wcześniej występujący w barwach m.in. Manchesteru City, Chelsea Londyn i Liverpoolu, złamał zakaz obstawiania przez profesjonalnych graczy zakładów bukmacherskich, za co został przez federacje piłkarska w Anglii ukarany półtoramiesięczną dyskwalifikacją oraz grzywną 150 tysięcy funtów.

Piłkarska ekstraklasa w akcji
W środę odbędą się cztery spotkania 25. kolejki PKO Ekstraklasy: ŁKS Łódź – Zagłębie Lubin, godz. 18:00, sędziuje Krzysztof Jakubik (Siedlce); Śląsk Wrocław – Korona Kielce, godz. 18:00, sędziuje Zbigniew Dobrynin (Łódź); Lechia Gdańsk – Legia Warszawa, godz. 20:30, sędziuje Tomasz Musiał (Kraków) oraz Piast Gliwice – Arka Gdynia, godz. 20:30, sędziuje Wojciech Myć (Lublin). Wtorkowe mecze tej kolejki: Cracovii z Wisłą Kraków, Lecha Poznań z Górnikiem Zabrze, Wisły Płock z Rakowem Częstochowa i Pogoni Szczecin z Jagiellonią Białystok zakończyły się po zamknięciu wydania.

Udany rewanż Joshuy

Pół roku po sensacyjnej porażce w Nowym Jorku Anthony Joshua zrewanżował się Andy’emu Ruizowi i pokonując go na punkty w pojedynku w Rijadzie odzyskał utracone w USA mistrzowskie pasy.

Brytyjski pięściarz w minioną sobotę pokonał w Arabii Saudyjskiej na punkty Meksykanina Andy’ego Ruiza Jr (33-2, 22 KO) i ponownie jest mistrzem świata federacji IBF, IBO, WBA i WBO w wadze ciężkiej. Wszyscy trzej sędziowie punktowali na korzyść Brytyjczyka – 119:108, 118:110 i 118:110. Joshua zarobił na rewanżowej walce z Ruizem 70 mln dolarów, jego przeciwnik siedem razy mniej, lecz dla meksykańskiego boksera 10 mln dolarów to także fortuna. Jego mało atletyczna sylwetka nie budziła respektu aż do 1 czerwca tego roku, gdy zaskoczył świat posyłając w siódmej rundzie na deski niepokonanego wcześniej na zawodowych ringach brytyjskiego czempiona.

To była ogromna sensacja, ale promotor Joshuy, Eddie Hearn, niemal nazajutrz zaczął ustalać z obozem Meksykanina termin rewanżowej walki. Targi trwały długo, spierano się o pieniądze i miejsce rozegrania pojedynku. Ruiz nie chciał bić się w Wielkiej Brytanii, Joshua z kolei w Stanach Zjednoczonych. Okazję wykorzystali szejkowie z Arabii Saudyjskiej i pieniędzmi przekonali obu pięściarzy, żeby skrzyżowali rękawice na przedmieściach stołecznego Rijadu. Na trybunach specjalnie na tę okazję zbudowanej hali zasiadło 15 tys. widzów.

Joshua nie zmarnował tych kilku miesięcy jakie minęły od jego czerwcowej porażki. Wchodząc do ringu ważył 108 kg, najmniej od 2014 roku, dzięki czemu był znacznie szybszy, zwrotniejszy i lepszy kondycyjnie od Ruiza. Meksykanin postąpił na odwrót – w porównaniu z poprzednim pojedynkiem przybrał na wadze ze 121 do 128 kilogramów.

„Jestem lżejszy, ale szybszy i uderzam mocno jak koń. Nie przyjechałem tu robić przedstawienia, tylko żeby wygrać” – powiedział Joshua. „Dziwne, żeby było inaczej. Mój cel jest taki sam. Jestem gotowy na wszystko” – ripostował Ruiz. W ringu tym razem górą był Brytyjczyk i znowu jest królem wagi ciężkiej.

 

Powalczą w Arabii

Promotor Eddie Hearn potwierdził, że Andy Ruiz podpisał umowę na rewanżową walkę z Anthonym Joshuą o mistrzostwo świata wagi ciężkiej. Pojedynek odbędzie się w Arabii Saudyjskiej.

Ruiz znokautował Joshuę 1 czerwca w nowojorskiej Madison Square Garden, odbierając mu pasy WBA, IBF i WBO w wadze ciężkiej. Chociaż Meksykanin nie był przekonany do tak szybkiego rewanżu, ostatecznie podpisał się pod umową, co skwapliwie ogłosił promotor brytyjskiego pięściarza Eddie Hearn podczas konferencji zorganizowanej w Londynie. Potwierdził też oficjalnie, że rewanż odbędzie 7 grudnia tego roku na stadionie w Ad-Dirijja usytuowanym na przedmieściach Rijadu.

W medialnych spekulacjach jako miejsce drugiej walki Ruiza jr z Joshuą wymieniano Madison Square Garden i stadion w Cardiff, ale meksykański pięściarz nie chciał walczyć w Wielkiej Brytanii, zaś Hearn w imieniu swojego klienta odrzucił możliwość ponownego starcia w Stanach Zjednoczonych. Promotorzy obu bokserów wybrali zatem opcję pojedynku na neutralnym terenie i wybrali ofertę złożoną przez Arabię Saudyjską, chociaż łamanie w tym kraju praw człowieka od razu wywołało krytykę tej decyzji. „Mieliśmy te propozycje z Abu Zabi, Dubaju i Kataru, ale chcieliśmy zorganizować walkę tam, gdzie jest najlepszy klimat dla boksu, a oferenci z Arabii Saudyjskiej przekonali nas, że traktują sprawę poważnie. Trzeba pamiętać, że istnieje też inny świat niż ten znany z Cardiff czy Madison Square Garden” – przekonywał Hearn.

Jego argumenty przejęto jednak chłodno, bo dla nikogo nie jest tajemnicą, że na wyborze Rijadu na miejsce ekscytującej kibiców boksu na całym świecie walki zaważyły tylko i wyłącznie pieniądze.

 

Nowy król wagi ciężkiej

Porażka przez nokaut niepokonanego dotąd Brytyjczyka Anthony’ego Joshuy w starciu z niedocenianym Meksykaninem Andy’m Ruizem jr została uznana za jedno z najbardziej sensacyjnych wydarzeń w boksie zawodowym w XXI wieku. Przed walką nikt nie dawał szans pretendentowi, co nie dziwi, bo na tle wyższego i imponująco umięśnionego Joshuy wyglądał niegroźnie. Ale pozory okazały się mylące.

Przed walką nikt nie dawał szans pretendentowi, co nie dziwi, bo na tle wyższego i imponująco umięśnionego Joshuy wyglądał niegroźnie. Pozory okazały się mylące. Andy Ruiz jr zaczął trenować boks, bo wolał to od gry w baseball. Nigdy nie przywiązywał wagi do sportowej sylwetki i sumiennych treningów, a mimo to dwukrotnie zdobył mistrzostwo Meksyku juniorów. Marzył mu się start w igrzyskach olimpijskich w Pekinie w 2008 roku, ale nie przebił się przez kwalifikacje. Zniechęciło go to do amatorskiego boksu i w wieku 19 lat przeszedł na zawodowstwo. Zadebiutował w tym towarzystwie 28 marca 2009 roku. Gdy wchodził do ringu widownia ryknęła śmiechem, bo wtedy Ruiz jr ważył ponad 135 kilogramów. Pokonał jednak rywala przez nokaut i chociaż w kolejnych latach trochę swoją sylwetkę „ociosał”, to wciąż pozostawia ona wiele do życzenia.
W grudniu 2016 roku Andy Ruiz jr po raz pierwszy stanął do walki o mistrzowski pas. W pojedynku o wakujący tytuł mistrza federacji WBO jego przeciwnikiem był Nowozelandczyk Joseph Parker. Starcie było wyrównane, ale sędziowie niejednogłośnie wskazali na Parkera, który dzięki wygranej mógł zmierzyć się z Anthony’m Joshuą.

Nowozelandzki pięściarz przegrał z Brytyjczykiem, zaś Ruiz jr zrobił sobie półtoraroczną przerwę, po której stoczył serię walk, rozprawiając się kolejno z Amerykanami Devinem Vargasem i Kevinem Johnsonem oraz reprezentującym Niemcy Ukraińcem Aleksandrem Dimitrenką.

Na kolejną walkę z nim o mistrzowski pas w wadze ciężkiej chętnych nie było, lecz wtedy przyłapano na dopingu Amerykanina Jarrella Millera i Ruiz jr nagle dostał ofertę walki z Joshuą w legendarnej nowojorskiej hali Madison Square Garden o mistrzowskie pasy federacji WBA, WBO, IBF i IBO. Przyjął ją, chociaż na przygotowania do pojedynku z Brytyjczykiem, który z 21 pojedynków 20 wygrał przez nokaut, dostał tylko pięć tygodni.

To także jest powodem ogromnego szoku, jaki dopadł bokserskie środowisko po tej walce, bo to, co stało się 1 czerwca w ringu Madison Square Garden jest tak niepojęte, że przejdzie z pewnością do historii światowego boksu. Skazywany na pożarcie Ruiz jr powędrował na deski w trzeciej rundzie, ale wstał i odpłacił rywalowi pięknym za nadobne dwukrotnie zanim zabrzmiał gong. Joshua już nie doszedł do pełni sił i w siódmej rundzie znów dwukrotnie zapoznał się bliżej z ringową matą, a po drugim razie sędzia zakończył pojedynek.

Niespodziewane zwycięstwo Ruiza jr wywrócił dotychczasową hierarchię w wadze ciężkiej do góry nogami. Branża liczy, że w rewanżu, do jakiego ma dojść na początku grudnia w Wielkiej Brytanii, Joshua wygra i wszystko wróci na poprzednie tory. Ale pewności w tej kwestii nie mają teraz nawet bukmacherzy.

 

Kliczko chce 100 mln dolarów

Przebywający od dwóch lat na sportowej emeryturze Władymir Kliczko zaczął rozważać powrót do ringu. 43-letni ukraiński bokser, dwukrotny mistrz świata wagi ciężkiej, dostał ofertę stoczenia trzech walk za 80 mln dolarów.

Rozgłos tej sprawie nadał starszy brat Władymira, Witalij, też były bokser najcięższej kategorii, a dzisiaj wpływowy ukraiński polityk, pełniący obecnie funkcje mera Kijowa. On to w jednym z telewizyjnych programów zdradził, że Władymir od pewnego czasu kuszony jest przez platformę streamingową DAZN, sportowy odpowiednik Netflixa, a także przez współpracujący z telewizjami Showtime oraz FOX projekt Premier Boxing Champions, do udziału w trzech walkach, za które oferenci najpierw zaproponowali łącznie 60 mln dolarów, a ostatnio zwiększyli tę kwotę do 80 mln dolarów. Młodszy z braci Kliczko, który ma na koncie 64 stoczone pojedynki, z których 53 wygrał przez nokaut, ale też pięć przegrał, nie spieszy się z podjęciem decyzji. Jeśli wierzyć plotkom, Ukrainiec czeka ponoć aż oferta osiągnie poziom 100 mln dolarów.

Z kim miałby walczyć Władymir Kliczko, gdy już dostanie te sto milionów? Jak wieść niesie, jeden z trzech pojedynków ukraiński pięściarz musiałby stoczyć z Brytyjczykiem Anthony’m Joshuą, z którym przegrał swoją ostatnia jak na razie walkę na zawodowym ringu w kwietniu 2017 roku. Uległ wtedy młodszemu o ponad dekadę mistrzowi świata wagi ciężkiej federacji WBA, WBO i IBF w 11. rundzie przez techniczny nokaut, lecz wcześniej toczył z nim wyrównany bój i nawet raz posłał go na deski.

Już miesiąc temu Eddie Hearn, promotor Joshuy, zapewniał w mediach, że Ukrainiec rozmawiał z nim o rewanżu. Ale Brytyjczyk ostatnio ostrożnie dobiera przeciwników i niewykluczone, że najpierw zmierzy się w Nowym Jorku z Jarrellem Millerem.

 

Fury powalczy z Niemcem

Tyson Fury wraca do ringu. Brytyjski bokser stoczy walkę z niepokonanym 24-letnim niemieckim pięściarzem Tomem Schwarzem. Ich pojedynek odbędzie się 15 czerwca w Las Vegas.

W 2015 roku Fury sprawił ogromną sensację pokonując na punkty ukraińskiego mistrza Władimira Kliczkę. Podrażniony porażką Kliczko od razu zażądał rewanżu, ale Brytyjczyk niespodziewanie wycofał się z boksu i przez kolejne trzy lata zmagał się z depresją oraz uzależnieniem od używek. Wrócił do ringu dopiero w 2018 roku, ale mało kto dawał mu szanse na odzyskanie dawnej pozycji w hierarchii pięściarzy wagi ciężkiej. Nie bacząc jednak na opinie bokserskich ekspertów Fury najpierw pokonał Sefera Seferiego, a następnie Francesco Pianetę i wspiął się w rankingach na tyle wysoko, żeby stanąć do walki o mistrzowski tytuł. W grudniu 2018 roku stoczył pojedynek o pas mistrza wagi ciężkiej federacji WBC, lecz sędziowie uznali, że starcie z Deontayem Wilderem było remisowe.

Fani boksu czekali więc na rewanżową walkę tych pięściarzy, lecz ich promotorzy nie palili się do powtórnego pojedynku. Ostatecznie stanęło na tym, że Wilder i Fury najpierw powalczą z innymi przeciwnikami, zanim ponownie skrzyżują rękawice. I tak Amerykaninowi wyznaczono za rywala rodaka Dominica Breazeale, zaś Fury’emu niepokonanego jeszcze na zawodowych ringach 24-letniego Niemca Toma Schwarza, który ma na koncie 24 wygrane walki, z czego 16 przez nokaut, ale jeszcze nie stawał w szranki z bokserami ze ścisłej światowej czołówki wagi ciężkiej. Zdecydowanym faworytem pojedynku jest zatem Fury, który obok Anthony`ego Joshuy i Wildera jest uznawany za najlepszego obecnie pięściarza w najwyższej kategorii wagowej.

 

Joshua powalił Powietkina

Anthony Joshua w świetnym stylu pokonał Aleksandra Powietkina i wygrywając 22 walkę w zawodowej karierze obronił mistrzowskie pasy federacji WBA, IBF, WBO i IBO. Brytyjski pięściarz nadal pozostaje niepokonany.

 

Przez sześć rund Powietkin toczył wyrównaną walkę z brytyjskim bokserem, ale w siódmej Rosjanin na moment stracił koncentrację i zapłacił za to słoną cen. Joshua wykorzystał gapiostwo rywala i wyprowadził kombinację ciosów, po której Powietkin wylądował na deskach. Rosjanin jeszcze zdołał stanąć na nogach i nawet próbował kontynuować pojedynek, ale nie był już w stanie unikać skutecznie kolejnych ciosów Brytyjczyka i sędzia ringowy Stevie Gray przerwał już bardzo nierówną walkę. Dla Joshuy było to już 22 zwycięstwo w zawodowym ringu, a 21 odniesione przez nokaut. Z kolei dla Powietkina był to 34 pojedynek i drugi przegrany, ale Rosjanin po raz pierwszy w karierze został znokautowany.

Teraz Joshua chce walki z Amerykaninem Deontayem Wilderem. „On jest numerem jeden na mojej liście” – ogłosił po walce z Powietkinem. Brytyjskiemu pięściarzowi do kolekcji brakuje tylko mistrzowskiego pasa federacji WBC, a jego posiadaczem jest aktualnie właśnie Wilder. Dlatego chce bić się z Amerykaninem i jest gotów skrzyżować z nim rękawice w Stanach Zjednoczonych. „Ostatnio obaj dużo o tym gadaliśmy. Jestem gotowy walczyć z nim 13 kwietnia przyszłego roku” – zapewnia Joshua.

Reprezentujący brytyjskiego boksera Eddie Hearn przyznał, że prowadził rozmowy z obozem Wildera, ale do podpisania kontraktu nie doszło i dlatego Joshua musiał walczyć z Powietkinem, który był obligatoryjnym pretendentem do tytułu. Ale Amerykanin wolał walczyć z wracającym na ring innym Brytyjczykiem, Tysonem Fury’m. Zmierzy się z nim 1 grudnia.

 

 

Rywal Wacha na koksie

Eric Molina został zawieszony na dwa lata za zażywanie niedozwolonej substancji po walce z Anthonym Joshuą w grudniu 2016 roku. Amerykanin miał walczyć z Mariuszem Wachem 25 maja w Warszawie.

Molina przegrał z Joshuą w trzeciej rundzie pojedynku o pas IBF w wadze ciężkiej. W jego organizmie wykryto zakazany deksametazon, ale 36-letni pięściarz tłumaczył się, że nie miał pojęcia iż jest to niedozwolony specyfik. Najpierw został zawieszony tymczasowo, a teraz dostał karę dwóch lat zawieszenia, która liczona jest od od 28 października 2017 roku (wtedy został zawieszony tymczasowo) do północy 27 października 2019 roku. Amerykanin po walce z Joshuą pokonał jeszcze Terrella Jamala Woodsa i przegrał z Dominikiem Breazeale’em, ale trzeciej walki, z Mariuszem Wachem w Warszawie, już nie stoczy. „Wszyscy sportowcy powinni znać listę zabronionych przez WADA substancji” – powiedziała Nicole Sapstead, szefowa brytyjskiej komisji antydopingowej.