Leasing potrzebuje czasu na odbudowę

Pandemia koronawirusa jest bardzo destrukcyjna na tak elementarnym poziomie jak nastroje społeczne i zaufanie do przyszłości. Mocno uderza w ufność konsumencką, a przez to w konsumpcję prywatną i plany inwestycyjne przedsiębiorców.
Polska branża leasingowa na uzyskanie poziomu finansowania sprzed kryzysu spowodowanego pandemią koronawirusa będzie wymagała więcej czasu niż miało to miejsce po upadku banku Lehman Brothers w 2008 r. Wówczas na powrót do wyniku przedkryzysowego potrzebowaliśmy 4 lat. Tym razem wartość inwestycji sfinansowanych przez firmy leasingowe może przekroczyć poziom z 2019 roku dopiero w 2025 roku.
Zakładamy, że w 2020 roku nasza branża udzieli finansowania w wysokości ponad 51 mld zł, czyli o 34 proc. mniej niż rok wcześniej. Dodatnią dynamikę rynku leasingu powinniśmy zobaczyć już na początku 2021 roku, jednak w przyszłym roku wartość sfinansowanych środków trwałych przez firmy leasingowe będzie znacznie niższa niż w 2019 roku. Sytuacja będzie rozwijać się podobnie do tej podczas kryzysu finansowego po upadku banku Lehman Brothers w 2008 roku. Wówczas rynek leasingu w Polsce potrzebował 4 lat, aby odrobić straty – wartość inwestycji sfinansowanych przez firmy leasingowe dopiero w 2013 roku przekroczyła poziom z 2008 roku.
Dzisiaj widzimy, jak uderzenie COVID-19 jest niszczące dla naszej gospodarki. Przede wszystkim pokazują to wyniki sprzedaży detalicznej i produkcji przemysłowej za kwiecień, gdzie w obu przypadkach spadki znacznie przekroczyły 20 proc. w ujęciu rocznym.
Pandemia koronawirusa jest bardzo destrukcyjna na tak elementarnym poziomie jak nastroje społeczne i zaufanie do przyszłości. Mocno uderza to w ufność konsumencką, a przez to w konsumpcję prywatną i plany inwestycyjne przedsiębiorców.
Jakby tego było mało, w najbliższych latach mamy splot kilku, niesprzyjających dla branży leasingowej czynników. Przede wszystkim zaakceptowany przez Parlament Europejski tzw. Pakiet Mobilności będzie długotrwałym czynnikiem ograniczającym rozwój polskich firm transportowych. A finansowanie branży transportowej jest istotnym obszarem działalności firm leasingowych.
Po drugie, powoli będziemy kończyć perspektywę unijną 2014-2020. Wydatkowanie będzie trwało co prawda do 2023 roku, ale już przy coraz niższych rozmiarach inwestycji współfinansowanych z Unii Europejskiej.
I na koniec, widzimy jak ogromna jest skala środków pomocowych uruchamianych przez rządy państw europejskich. To w perspektywie dwóch – trzech lat doprowadzi do dużych napięć budżetowych, a w rezultacie do istotnego spowolnienia, a być może nawet do niewielkiej recesji w strefie euro.
W związku z tym zakładamy, że w kolejnych latach tempo rozwoju rynku leasingu pozostanie umiarkowane, a poziom finansowania z 2019 roku (77,8 mld zł) może zostać osiągnięty nawet dopiero w 2025 r.

Skąd brać środki na rozwój?

Niemal co trzecia inwestycja w Polsce jest finansowana leasingiem. Przyszłość branży zależy od wzrostu konsumpcji i automatyzacji.

 

Polska na razie unika pułapki średniego wzrostu i jest jednym z szybciej rozwijających się krajów w Europie. Spory udział w tym mają firmy leasingowe, które odpowiadają za finansowanie 30 proc. wszystkich inwestycji w polskiej gospodarce.
Jak wynika z danych Związku Polskiego Leasingu, udział leasingu w PKB Polski wynosi około 4 proc. co jest najwyższym wskaźnikiem w Europie. Wpłynęły na to cztery obszary: budownictwo, produkcja przemysłowa, transport oraz sprzedaż samochodów.

 

Po pierwsze, się buduje

Firmy leasingowe mocno angażują się w budownictwo, głównie infrastrukturalne, ale też mieszkaniowe, finansując firmy budowlane i zakup maszyn.
Z najnowszych informacji ZPL wynika, że od stycznia do czerwca 2018 roku ta branża sfinansowała maszyny i urządzenia budowlane o łącznej wartości ponad 1,7 mld zł, co oznacza aż 6 proc. dynamikę rok do roku.
Leasing finansuje również przetwórstwo przemysłowe. Tutaj sukces polskiej gospodarki polega na tym, że udział przemysłu w tworzeniu PKB jest obecnie jednym z najwyższych w całej Europie. A firmy leasingowe, finansując zakup maszyn powodują, że rosną zdolności produkcyjne firm, mogą one więcej eksportować, stosować nowe technologie i zaawansowane rozwiązania.
Branża leasingowa sfinansowała w pierwszym półroczu tego roku maszyny o wartości niemal 10 mld zł i był to ponad 20 proc. wzrost rok do roku. Gdyby nie to, w naszym kraju prawdopodobnie nastąpiłoby załamanie inwestycyjne.

 

Narzędzie pierwszego wyboru

Leasing stał się też narzędziem finansowym pierwszego wyboru dla firm transportowych przy zakupie pojazdów ciężarowych, znacznie ułatwiając rozwój tych przedsiębiorstw.
W pierwszej połowie roku branża leasingowa sfinansowała pojazdy ciężkie i maszyny drogowe o łącznej wartości 4,3 mld zł, czyli o 13 proc. więcej niż rok temu.
Polscy przewoźnicy odnieśli dzięki temu sukces na rynku unijnym, zostając liderem całego europejskiego rynku przewozów w ciężarowym transporcie drogowym. Już od wielu lat przedsiębiorstwa te generują przy tym istotną nadwyżkę handlową dla Polski.
Tylko w 2017 polskie firmy transportowe wypracowały ok. 27 mld zł nadwyżki w handlu zagranicznym, czyli ośmiokrotnie więcej niż łącznie cały handel towarami.
I w końcu, branża leasingowa finansuje też tysiące pojazdów osobowych i dostawczych.
Osobówki stanowią największy kawałek tortu leasingowego – w pierwszej połowie tego roku wartość tego rynku wyniosła ponad 15 mld zł, to prawie 40 proc. całego rynku leasingowego.
To są głównie te auta, które codziennie służą do obsługi handlu, co powoduje, że konsumpcja stała się istotnym elementem rozwoju całej gospodarki. Dzisiaj poziom konsumpcji na głowę mieszkańca Polski jest o prawie 30 proc. wyższy niż siedem lat temu. I branża leasingowa miała w tym swój znaczący udział.

 

Wzrost konsumpcji nie wystarczy

Dalszy rozwój branży leasingowej zależy przede wszystkim od tego, co się dzieje w popycie krajowym, w wydatkach konsumpcyjnych. Bo gospodarka Polski rośnie w dużej mierze dlatego, że wysoka jest konsumpcja. Istotną barierą dla jej wzrostu będzie słabnąca dynamika zatrudnienia.
Mamy w tej chwili mniej niż milion osób bezrobotnych. Na rynek pracy wchodzi rocznie ok. 400 tys. absolwentów, a ubywa z niego ok. 700 tys. zatrudnionych. Liczba osób w wieku produkcyjnym w Polsce systematycznie się więc kurczy – i dalsze korzystanie z tej coraz mniejszej puli bezrobotnych nie zrekompensuje tego.
Stąd też, dynamika zatrudnienia w gospodarce w kolejnych latach będzie się zmniejszała. I to oczywiście może wpłynać na popyt konsumpcyjny, gdyż zależy on od dwóch czynników: od wzrostu zatrudnienia i od wzrostu wynagrodzeń. A jeden z tych czynników, czyli dynamika zatrudnienia, zaczyna właśnie powoli wygasać.
Jednak czynnik negatywny dla konsumpcji, paradoksalnie możew sprzyjać rozwojowi firm leasingowych w przyszłości. Coraz mniejsza pula nowych pracowników będzie – miejmy nadzieję – skłaniała przedsiębiorstwa do inwestycji w automatyzację, czyli zakupów maszyn i urządzeń. A te w dużej mierze są finansowane właśnie przez firmy leasingowe.
Trzeba wyraźnie podkreślić, że trudno utrzymać wysoki wzrost gospodarczy, jeżeli składa się on przede wszystkim z konsumpcji, z czym mamy obecnie do czynienia.

 

Kredyt zacznie umierać?

Zbyt niski udział inwestycji w strukturze wzrostu gospodarczego powoduje, że trudno będzie powtórzyć wysoką dynamikę PKB w kolejnych kwartałach.
Jak pokazuje „Barometr Europejskiego Funduszu Leasingowego” (EFL to jedna z pierwszych i największych dziś firm leasingowych w Polsce mająca obecnie ponad 300 tysięcy partnerów biznesowych), 48 proc. małych i średnich firm, szukając źródeł finansowania sięga właśnie po leasing.
Propozycji finansowych dla małych i średnich firm jest na polskim rynku coraz więcej. W latach 90-tych królował kredyt ale powoli do świadomości przedsiębiorców zaczynał przedzierać się leasing.
Na początku XXI wieku leasing coraz częściej jest już wymieniany jako narzędzie finansowe numer jeden.

 

Kredyt czy leasing

Różnica między leasingiem, a kredytem polega m.in. na tym, że biorąc jakiekolwiek urządzenie w leasing nie stajemy się od razu jego pełnoprawnym właścicielem, lecz na razie je użytkujemy – dlatego leasing jest bardzo zbliżony do dzierżawy (oczywiście raty leasingowe mogą być ustawione na takim poziomie, że po zakończeniu okresu leasingu staniemy się właścicielem tegoż urządzenia).

 

Alternatywa dla kredytu

Przedsiębiorcy są zadowoleni z leasingu, ale oczekują dodatkowych usług i mniejszego formalizmu.

 

Leasing – to słowo w wolnorynkowej Polsce zrobiło błyskawiczną karierę.
Z pewnością jest to ciekawa forma wsparcia dla przedsiębiorców, zwłaszcza jako alternatywa dla kredytu bankowego.

 

Elastyczniejsza formuła

Leasing jest jedną z umów cywilnoprawnych. Według stosownych przepisów, jedna ze stron umowy (finansujący, leasingodawca) przekazuje drugiej stronie (korzystającemu, leasingobiorcy) prawo do korzystania z określonej rzeczy na pewien uzgodniony w umowie leasingu okres, w zamian za ustalone ratalne opłaty (raty leasingowe).
Korzyści płynące z leasingu dla leasingobiorcy są następujące: niewielkie zaangażowanie własnego kapitału, mniejsze niż w przypadku kredytu obciążenia podatkowe, możliwość rozliczenia VAT.
Leasing jest bardziej popularny w Polsce niż w innych krajach Unii Europejskiej. Korzystają z niego w znaczącej części mali i średni przedsiębiorcy. Jest on elastyczniejszą formą finansowania niż kredyt. Oznacza niższe koszty i większe bezpieczeństwo gospodarcze.

 

Samochody i maszyny

Z danych Związku Polskiego Leasingu wynika, że w ciągu pierwszego półrocza bieżącego roku leasingodawcy sfinansowali inwestycje polskich przedsiębiorców o łącznej wartości prawie 40 mld zł. W ciągu roku rynek ten powiększył się o blisko 20 proc.
Cały aktywny portfel branży leasingowej wynosi obecnie 136,8 mld zł. Te dane doskonale pokazują, że ta forma umów biznesowych jest coraz bardziej popularna.
Ciekawostką jest to, że część leasingodawców zaostrza kryteria lub wręcz ogranicza dostępność swoich usług, a inne wciąż się dynamicznie rozwijają.
Najczęściej brane w leasing są samochody osobowe i dostawcze, na drugim miejscu pojawiają się pojazdy transportu ciężkiego, a na trzecim maszyny i inne urządzenia w tym sprzęt komputerowy.
Może być jeszcze lepiej?
Z badań przeprowadzonych przez Centrum Badań Marketingowych Indicator wynika, że 80 proc. korzystających z leasingu jest z niej zadowolona.
Może być jednak jeszcze lepiej, bo z analizy zgromadzonych danych wynika, że przedsiębiorcy oczekują dodatkowych usług serwisowych – oraz zmniejszenia wymogów dotyczących zabezpieczeń przy zawarciu umowy.
Trudno powiedzieć, czy leasingodawcy są gotowi wyjść bardziej naprzeciw oczekiwaniom klientów.
Być może jednak wyniki i wnioski z tych badań powinny być przedmiotem refleksji, zwłaszcza dla firm leasingowych, które chcą zwiększyć swój udział na tym rynku.