Tag: Maryla Rodowicz

„Ale to już było” czyli przejechały „wozy kolorowe”

– Moim ulubionym autorem dzieciństwa, poza Sienkiewiczem i Kraszewskim, był Karol May i jego powieści o przygodach Winnetou, w którym się kochałam, a potem się z nim nawet identyfikowałam – z Marylą Rodowicz, największą polską…

Maryla, czyli niech żyje bal!

Już w pierwszych słowach tego felietonu, o jedno Was proszę. Nie porzucajcie lektury po tym, co teraz obwieszczę: otóż podczas Świąt Bożego Narodzenia włączyłem telewizję pisowskiego reżimu, by ją przez prawie dwie godziny oglądać, a…