Memoriał Skolimowskiej

W rozegranym w niedzielę na Stadionie Śląskim w Chorzowie Memoriale Kamili Skolimowskiej mimo kiepskiej pogody padło kilka znakomitych wyników. Najbardziej wartościowy uzyskał niemiecki oszczepnik Johannes Vetter.

W mityngu jak zawsze wystartowało wiele gwiazd lekkiej atletyki. Znakomitą formą zaimponował zwłaszcza Johannes Vetter, który rzucił oszczepem na niewiarygodną odległość 97,76 m. To wynik tylko o 72 cm gorszy od rekordu świata ustanowionego w 1996 roku przez legendarnego czeskiego oszczepnika Jana Żeleznego (98,48 m). Dwa kolejne miejsca na podium zajęli Polacy – Marcin Krukowski (84,62 m) oraz Cyprian Mrzygłód (77,11 m). Rywalizację kobiet w tej konkurencji wygrała Maria Andrejczyk wynikiem 65,70 m.
Na wysokim poziomie stał też konkurs pchnięcia kulą mężczyzn. Wygrał faworyt, Amerykanin Ryan Crouser, który wygrał wynikiem 22,70 m, ustanawiając rzecz jasna rekord mityngu. Drugi był rekordzista Polski Michał Haratyk (21,78 m), a czwarty Konrad Bukowiecki (20,88 m).
W konkurencji, w której brylowała Kamila Skolimowska, czyli w rzucie młotem, wśród mężczyzn najlepszy był Paweł Fajdek, który wygrał wynikiem 79,81 m, przed Wojciechem Nowickim (78,88 m) i Grekiem Hristosem Frantzeskakisem (76,78 m). Wśród pań zwyciężyła Francuzka Alexandra Tavernier uzyskując odległość 74,12 m, dwie kolejne lokaty zajęły Polki Malwina Kopron (72,37 m) i Katarzyna Furmanek (71,99 m).
Wartościowy rezultat uzyskała na 1500 m Sofia Ennaoui, która uzyskała czas 3.59,70, co jest trzecim wynikiem na tym dystansie w historii polskiej lekkoatletyki. Reprezentantka Polski przegrała jednak z Brytyjką Laurą Muir, która wynikiem 3.58,24 pobiła rekord mityngu. Udany występ zanotował tyczkarz Piotr Lisek, który skoczył 5,82 m i pokonał m.in. Amerykanina Sama Kendricksa (5,72 m) i Francuza Renauda Lavillenie (5,62 m). Najlepszy wynik w tym sezonie w biegu na 400 metrów uzyskała Justyna Święty-Ersetic (51,33). Wśród mężczyzn na tym dystansie triumfował Karol Zalewski (45,74).

Kulomiot rozdrażnił mistrzynię rzutu młotem

W światku lekkoatletów wybuchł nowy konflikt. Mistrzyni rzutu młotem Anita Włodarczyk weszła na wojenną ścieżkę z kulomiotem Konradem Bukowieckim.

 

Anita Włodarczyk nie wystąpiła w Festiwalu Rzutów imienia Kamili Skolimowskiej w Cetniewie, bo obraziła się na Konrada Bukowieckiego. Mistrzyni olimpijska, świata i Europy, a także rekordzistka świata w rzucie młotem poczuła się urażona wpisem na Istagramie zamieszczonym przez Bukowieckiego, zachęcającym kibiców do przyjścia na zawody w Cetniewie, który kulomiot zilustrował zdjęciem reklamowego banera. Były na nim sylwetki czwórki naszych mistrzów w konkurencjach rzutowych – poza nim samym jeszcze Paweł Fajdek, Piotr Małachowski i właśnie Włodarczyk, najbardziej w tym gronie utytułowana, ale ją akurat Bukowiecki przykrył czarną ramką z informacyjnym tekstem. W lekkoatletycznym środowisku nie jest tajemnicą, że kulomiot i młociarka od jakiegoś czasu są ze sobą skonfliktowani i że Bukowiecki zrobił to celowo.

Reakcja trzykrotnej mistrzyni olimpijskiej była więc do przewidzenia. Postawiła organizatorom mityngu w Cetniewie ultimatum – jeśli nie wykreślą Bukowieckiego z listy startowej, to ona nie wystąpi. Ponieważ tego nie zrobili, w Cetniewie się nie pojawiła, chociaż była to impreza na cześć jej tragicznie zmarłej przyjaciółki Kamili Skolimowskiej. Została za to skrytykowana, między innymi przez członków rodziny Skolimowskiej, rozżalonych jej nieobecnością. Włodarczyk odpowiedziała kolejnym bojkotem. Na swoim profilu na Facebooku młociarka ogłosiła, że nie wystartuje 22 sierpnia na Stadionie Śląskim w Chorzowie w Memoriale Kamili Skolimowskiej. „Żadne formy nacisku, perswazji a nawet prób szantażu nie będą miały wpływu na zmianę mojej decyzji” – oznajmiła Anita Włodarczyk.

Lekkoatletyczne święto na Stadionie Śląskim

Zmodernizowany Stadion Śląski w Chorzowie będzie w piątek areną 64. Memoriału Janusza Kusocińskiego – zawodów upamiętniających legendarnego mistrza olimpijskiego z 1932 roku w biegu na 10 000 metrów.

 

Organizatorzy memoriału zapewniają, że obsada zawodów jest bardzo mocna. Na Stadionie Śląskim ma się pojawić plejada lekkoatletycznych gwiazd z kraju i zagranicy. Wśród nich znakomitą amerykańską sprinterkę Allyson Felix, zdobywczynię aż 25 medali w najważniejszych imprezach, wybraną w 2012 roku na najlepszą lekkoatletką globu w dorocznym plebiscycie IAAF. W Polsce zaprezentuje się po raz pierwszy. „Jestem naprawdę podekscytowana. Zawsze tak mam gdy czeka mnie start w nowym miejscu. Po tylu latach kariery takich miejsc jest coraz mniej, dlatego tym bardziej cieszę się ze startu w Chorzowie. Wiem, że kibice w Polsce są świetni, a bieg na 400 metrów, w którym wystartuję, okaże się ekscytującym wydarzeniem” – podkreślała Felix po przylocie do Polski.

W skoku w dal gwiazdą memoriału będzie rodaczka Felix, Brittney Reese. To czterokrotna mistrzyni świata, mistrzyni olimpijska z Londynu i wicemistrzyni olimpijska z Rio de Janeiro. Dla niej również będzie to debiut na polskiej ziemi. „Cieszę się z mojej podróży do Polski. Widziałam zdjęcia nowego stadionu w Chorzowie i mogę powiedzieć, że wygląda świetnie. Mam nadzieję, że kibice tłumnie przybędą i każdy będzie mógł zobaczyć jak skaczę siedem metrów. A przynajmniej mam taki zamiar” – zapewnia Reese.

Z kolei niemiecki dyskobol Robert Harting, odwieczny rywal Piotra Małachowskiego, który także wystąpi w 64. Memoriale Kusocińskiego, chciałby przypomnieć polskim kibicom, że jest mistrzem olimpijskim z Londynu i trzykrotnym mistrzem świata. Jego rywalem będzie też inny z naszych specjalistów w rzucie dyskiem Robert Urbanek.

Niezwykle ciekawie zapowiada się także bieg na 110 m przez płotki. Zobaczymy w nim Siergieja Szubienkowa, imponującego techniką trzykrotnego medalisty mistrzostw świata, który na Śląskim będzie się ścigał m.in. z rekordzistą Polski Arturem Nogą. W zawodach tyczkarzy start zapowiedzieli natomiast Piotr Lisek oraz Renaud Lavillenie. Nie zabraknie również Angeliki Cichockiej, Sofii Ennaoui, Adama Kszczota oraz Anity Włodarczyk i Pawła Fajdka. Ostatnia dwójka wystartuje w konkursach rzutu młotem, zaliczanych do prestiżowego cyklu IAAF Hammer Throw Challenge.

Piątkowy mityng będzie debiutem lekkoatletyki na zmodernizowanym Stadionie Śląskim, który już zdążył gościć piłkarską reprezentacje Polski, a w przyszłości chciałby też być największą areną żużlową w Polsce. Lekkoatleci także chcą być tu częściej. Kolejna impreza – Memoriał Kamili Skolimowskiej – odbędzie się 22 sierpnia. W przyszłości zaś Śląski ma zabiegać o organizację największych imprez – z mistrzostwami świata i Europy włącznie.