Unia Leszno nadal na tronie

Żużlowcy Unii Leszno pokonali w rewanżowym meczu finału PGE Ekstraligi Spartę Wrocław 59:31 (pierwszy mecz, we Wrocławiu, wygrali 47:43) i po raz trzeci z rzędu zdobyli mistrzostwo Polski. Brązowe medale wywalczyła ekipa Włókniarza Częstochowa, pokonując w dwumeczu o 3. miejsce Falubaz Zielona Góra.

Zespół prowadzony przez Piotra Barona w obecnym sezonie przegrał tylko jeden mecz w rundzie zasadniczej, a w obu finałowych potyczka nawet przez moment nie musiał obawiać się o zwycięstwo. Wisienką na torcie była rozegrana w miniona niedziele rewanżowa potyczka ze Spartą. Stadion w 60-tysięcznym Lesznie wypełnił się do ostatniego miejsca. Zwycięstwo żużlowców Unii, którzy zdobyli trzeci z rzędu, a 17 w historii mistrzowski tytuł (Unia jest pierwszą drużyną od 24 lat, która po raz trzeci z rzędu została mistrzem Polski, co poprzednio udała się Sparcie Wrocław w latach 1993-1995) oglądało 16 760 widzów. Punkty dla ekipy „Byków” zdobywali: Piotr Pawlicki (12), Janusz Kołodziej (10+2), Bartosz Smektała (10+1), Rosjanin Emil Sajfutdinow (10), Australijczyk Brady Kurtz (8+2), Jarosław Hampel (5+1), Dominik Kubera (4).

Dla Hampela i Kołodzieja to już siódmy mistrzowski tytuł w karierze. W historii polskiego żużla więcej drużynowych trofeów na koncie ma tylko sześciu żużlowców. Najlepszy pod tym względem jest Stanisław Tkocz, który w barwach ROW Rybnik wywalczył 11 tytułów w latach 1956-70. A Unia Leszno jako klub nie ma sobie równych w polskim speedway’u w liczbie zdobytych mistrzostw Polski. Leszczynianie mają ich obecnie w dorobku już 17 i od kolejnego zespołu na liście wszech czasów, ROW Rybnik, mają o pięć złotych medali więcej. W drugiej dekadzie XXI wieku Unia Leszno mistrzowskie tytuły zdobywała w 2010, 2015, 2017, 2018 i 2019 roku.
Brązowy krążki tegorocznych mistrzostw wywalczył zespół Włókniarza Częstochowa, który w dwumeczu o trzecie miejsce okazał się lepszy od Falubazu Zielona Góra (57:33 i 44:45).

Tradycyjnie żużlowy sezon zakończy 7 października wielka gala w ATM Studio w Warszawie, podczas której rozdane zostaną nagrody w pięciu kategoriach. Wśród gości z pewnością brylował będzie świeżo upieczony indywidualny mistrz świata, bo dwa dni wcześniej na Motoarenie w Toruniu odbędą się ostatnie zawody cyklu Grand Prix. Największe szanse na zdobycie tytułu ma żużlowiec Stali Gorzów Bartosz Zmarzlik, który prowadzi z przewagą 9 punktów nad Rosjaninem Emilem Sajfutdinowem (Unia Leszno) i 11 pkt nad Duńczykiem Leonem Madsenem (Włókniarz Częstochowa). Cała trójka pewnie zjawi się na gali, bo wszyscy dostali nominacje do nagród za starty w PGE Ekstralidze.

Lista nominowanych:
Kategoria „Niespodzianka Sezonu”: Jakub Jamróg (Sparta Wrocław), Wiktor Lampart, Mikkel Michelsen, Paweł Miesiąc (wszyscy Motor Lublin), Anders Thomsen (Stal Gorzów);
Kategoria „Najlepszy Junior”: Maksym Drabik (Sparta Wrocław), Michał Gruchalski (Włókniarz Częstochowa), Dominik Kubera, Bartosz Smektała (obaj Unia Leszno), Wiktor Lampart (Motor Lublin);
Kategoria „Najlepszy Trener”: Piotr Baron (Unia Leszno), Marek Cieślak (Włókniarz Częstochowa), Adam Skórnicki (Falubaz Zielona Góra), Dariusz Śledź (Sparta Wrocław), Jacek Ziółkowski (Motor Lublin);
Kategoria „Najlepszy Zawodnik Zagraniczny”: Jason Doyle (Get Well Toruń), Leon Madsen (Włókniarz), Martin Vaculik (Falubaz Zielona Góra), Emil Sajfutdinov (Unia Leszno), Tai Woffinden (Sparta Wrocław);
Kategoria „Najlepszy Polski Zawodnik”: Maksym Drabik, Maciej Janowski (obaj Sparta Wrocław), Janusz Kołodziej, Piotr Pawlicki (obaj Unia Leszno), Bartosz Zmarzlik (Stal Gorzów).

 

Zmarzlik najlepszy z najlepszych

Bartosz Zmarzlik (Stal Gorzów) wygrał rozegraną w miniony piątek w Gdańsku szóstą edycję Indywidualnych Międzynarodowych Mistrzostw Ekstraligi.

W turnieju wystąpiło 15 żużlowców z najlepszą średnią biegową Ekstraligi. Z czołowych zawodników z powodu kontuzji zabrakło aktualnego mistrza świata Taia Woffindena (Sparta Wrocław) oraz Maksyma Drabika, który także w piątek ścigał się w Manchesterze w drużynowych mistrzostwach świata juniorów i świętował z kolegami (Dominik Kubera, Bartosz Smektała, Wiktor Lampart, Michal Gruchalski) zdobycie szóstego tytułu z rzędu, a dwunastego dla Polski w historii.
W pierwszej części rozgrywanych na gdańskim torze zawodów najlepsi okazali się Martin Vaculik i Zmarzlik, którzy w pięciu startach wywalczyli 12 punktów i zgodnie z regulaminem automatycznie awansowali do finału. Z kolei żużlowcy z miejsc 3-10 rywalizowali w półfinałach, a ich zwycięzcy uzupełnili stawkę decydującego wyścigu. Te biegi zakończyły się sukcesem Jasona Doyle’a i Piotra Pawlickiego. W finałowym starcie najlepszy okazał się Zmarzlik, który w zeszłym roku zajął w tych zawodach siódmą pozycję.

Kolejność IMME 2019:
1. Bartosz Zmarzlik (Stal Gorzów), 2. Piotr Pawlicki (Unia Leszno), 3. Martin Vaculik (Falubaz Zielona Góra), 4. Jason Doyle (Get Well Toruń), 5. Leon Madsen (Włókniarz Częstochowa), 6. Patryk Dudek (Falubaz), 7. Emil Sajfutdinow (Unia Leszno), 8. Kenneth Bjerre (GKM Grudziądz), 9. Mikkel Michelsen (Motor Lublin), 10. Maciej Janowski (Sparta Wrocław), 11. Artiom Łaguta (GKM Grudziądz), 12. Fredrik Lindgren (Włókniarz), 13. Grigorij Łaguta (Motor), 14. Nicki Pedersen (Falubaz), 15. Janusz Kołodziej (Unia Leszno), 16. Krzysztof Buczkowski (GKM Grudziądz).

 

Piotr Pawlicki mistrzem Polski na żużlu

Żużlowiec Unii Leszno Piotr Pawlicki wywalczył na torze macierzystego klubu pierwszy w karierze tytuł indywidualnego mistrza Polski. W finałowym wyścigu wyprzedził Macieja Janowskiego (Sparta Wrocław) i klubowego kolegę Janusza Kołodzieja.

 

Czwórka zawodników, która na torze Unii Leszno przystąpiła do decydującej walki o mistrzostwo Polski, nie była zaskoczeniem. Znaleźli się w niej Maciej Janowski, Bartosz Zmarzlik, Janusz Kołodziej Kołodziej i Piotr Pawlicki. Dwaj ostatni z wymienionych to zawodnicy Unii i znajomość toru była ich atutem. Nie obyło się jednak bez kontrowersji. Finałowy bieg musiał zostać powtórzony, bowiem na pierwszym wirażu Bartosz Zmarzlik trącił przednie koło motocykla Piotra Pawlickiego i spowodował jego upadek. Sędzia zawodów Krzysztof Meyze długo się zastanawiał, aż w końcu podjął decyzję o wykluczeniu żużlowca Stali Gorzów z powtórki. Powtórzony bieg pewnie wygrał Pawlicki, który prowadził od startu, a za jego plecami o wicemistrzowski tytuł zaciętą walkę stoczyli Janowski z Kołodziejem. Ostatecznie wrocławianin na mecie wyprzedził rywala o pół koła.

Zawody w Lesznie dostarczyły ponad sześciotysięcznej publiczności mnóstwo emocji. W większości wyścigów toczono zacięte walki o każdy punkt, ale już po kilku biegach było jasne, kto tego dnia będzie się liczył w rywalizacji o medale. Kibiców zmylił na początku zmylił trochę Janowski, który w mocno obsadzonym inauguracyjnym wyścigu (Piotr Pawlicki, Kołodziej, Zmarzlik) przyjechał jako ostatni, zaś w kolejnym swoim występie zaliczył defekt maszyny. Potem jednak wrocławianin wygrał trzy kolejne biegi i awansował do barażu, w którym o miejsce w finale powalczył z zawodnikami z miejsc 3-6 po rundzie zasadniczej. Rzutem na taśmę do barażu zakwalifikował się też młodzieżowiec Unii Bartosz Smektała, który zajął pierwsze miejsce w ostatnim biegu fazy zasadniczej. Sędzia musiał obejrzeć powtórkę, bo leszczynianin minął metę ramię w ramie z Adrianem Miedzińskim.

W zawodach na leszczyńskim torze nie liczył się broniący tytułu Szymon Woźniak. Rekordzistą indywidualnych MP jest Tomasz Gollob, który wygrywał je ośmiokrotnie, a na podium stawał w sumie aż 16 razy.

 

Czołówka IMP 2018:

1. Piotr Pawlicki (Unia Leszno)
14+3 (3,3,1,2,2,3);
2. Maciej Janowski (Sparta Wrocław) 11+2 (0,d,3,3,3,2);
3. Janusz Kołodziej (Unia Leszno)
13 (1,3,3,2,3,1);
4. Bartosz Zmarzlik (Stal Gorzów)
13 (2,3,2,3,3,w);
5. Piotr Protasiewicz (Falubaz Zielona Góra) 12+0 (3,2,2,3,2);
6. Bartosz Smektała (Unia Leszno)
10+1 (1,3,3,0,3);
7. Patryk Dudek (Falubaz Zielona Góra)
8 (3,0,1,3,1);
8. Mateusz Szczepaniak (ROW Rybnik)
8 (2,2,2,2,0);
9. Norbert Kościuch (Orzeł Łódź)
7 (3,2,0,2,0);
10. Adrian Miedziński (Włókniarz Częstochowa) 7 (1,1,2,1,2).