Reprezentacja bez Kurka

Dla naszej kadry siatkarzy najważniejszą imprezą w tym roku są mistrzostwa świata, w których biało-czerwoni bronić będą tytułu. Cztery lata temu ówczesny trener biało-czerwonych Stephane Antiga zrezygnował z Bartosza Kurka. Obecny, Vital Heynen, chyba zamierza zrobić to samo.

Belgijski szkoleniowiec najpierw powołał szeroką, 26-osobową kadrę na ten sezon, a po dwóch meczach towarzyskich z Kanadą (1:3 i 3:2) wybrał z tej grupy 14 zawodników. Tylu zgodnie z regulaminem Ligi Narodów może wystawić do gry w poszczególnych turniejach. Pierwszy z nich rozpocznie już w piątek. Biało-czerwoni na początek w katowickim Spodku zagrają z Koreą Południową, a następnie w krakowskiej Arenie z Kanadyjczykami i Rosjanami.

W pierwszej wersji składu kadry biało-czerwonych Heynen podał nazwiska 15 graczy, ale szybko dokonał korekty zamieniając młodego rozgrywającego PGE Skry Bełchatów Marcina Janusza na doświadczonego Fabiana Drzyzgę, mistrza świata z 2014 roku, obecnie zawodnika rosyjskiego klubu Lokomotiw Nowosybirsk. Nie wiadomo natomiast jaki los w kadrze czeka Bartosza Kurka. Na razie trener Heynen nie znalazł dla niego miejsca w 14-osobowym składzie na turniej w Katowicach i Krakowie.

Oficjalnym powodem rezygnacji z usług jednego z największych gwiazdorów naszej siatkówki w ostatnich latach było to, że Kurek nie doszedł jeszcze do swojej optymalnej formy, ale w przypadku tego gracza od czterech sezonów określenie jego „optymalnej formy” jest kwestią umowną. Stephane Antiga do kadry na mistrzostwa świata w 2014 roku Kurka nie powołał i zdobył mistrzostwo świata. Potem przywrócił go do składu i już żadnego znaczącego sukcesu nasze reprezentacja nie odniosła, także pod wodzą następcy Antigi Ferdinando Di Giorgiego, który nie wyobrażał sobie naszej reprezentacji bez tego siatkarza.
Heynen na razie szuka pomysłu na wykorzystanie Kurka w kadrze, czego dowodem jest przestawienie go z pozycji przyjmującego na pozycję atakującego.

Całkiem możliwe, że jest to manewr z myślą o przyszłości i przyszłorocznych mistrzostwach Europy, w których do kadry biało-czerwonych dołączy Kubańczyk z polskim paszportem Wilfredo Leon, występujący właśnie na pozycji przyjmującego. Ale na pozycji atakującego w naszej kadrze konkurencja też jest mocna, bo Konarski, Kaczmarek i Schulz łatwo miejsca nie oddadzą. Kurek naprawdę będzie musiał się postarać, inaczej drugie z rzędu mistrzostwa świata obejrzy w telewizorze.

Kadra Polski na turniej Ligi Narodów w Katowicach i Krakowie:

Rozgrywający: Grzegorz Łomacz (PGE Skra Bełchatów), Fabian Drzyzga (Lokomotiw Nowosybirsk).

Atakujący: Dawid Konarski (Jastrzębski Węgiel), Łukasz Kaczmarek (ZAKSA Kędzierzyn-Koźle), Damian Schulz (Asseco Resovia Rzeszów).

Przyjmujący: Michał Kubiak (Panasonic Panthers), Aleksander Śliwka (ZAKSA Kędzierzyn-Koźle), Bartosz Bednorz (Azimut Modena), Artur Szalpuk (Trefl Gdańsk).

Środkowi: Piotr Nowakowski (Trefl Gdańsk), Bartłomiej Lemański (Asseco Resovia Rzeszów), Jakub Kochanowski (PGE Skra Bełchatów).

Libero: Paweł Zatorski (ZAKSA Kędzierzyn-Koźle), Kacper Piechocki (PGE Skra Bełchatów).

Pobili Kanadę w Opolu

Reprezentacja Polski zrewanżowała się Kanadyjczykom za porażkę 1:3 w Katowicach i w Opolu pokonała ich 3:2. Trener biało-czerwonych Vital Heynen w trzech ostatnich zwycięskich setach wystawił pierwszy skład kadry.

Heynen w Opolu w pierwszych dwóch setach mocno mieszał w składzie, natomiast trener Kanadyjczyków Stephane Antiga postawił na tych samych zawodników, którzy pokonali Polaków w sobotę w Katowicach. Po dwóch przegranych partiach selekcjoner biało-czerwonych wymienił wszystkich zawodników i nasz zespół zaczął dominować. Zwłaszcza że Antiga dla odmiany po dwóch wygranych setach dał pograć mniej doświadczonych siatkarzy, za co został skarcony porażkami w trzecim secie do 17 i w czwartym do 18. W tie-breaku oba zespoły grały już w najsilniejszych składach, ale rywale dawali radę tylko do stanu 8:7, bo potem zdobyli już tylko dwa punkty. Polacy wygrali partię 15:9 i cały mecz 3:2. Po tym występie znów możemy być optymistami.