Mamy dwie ekipy w ćwierćfinale

Najefektowniej z trzech naszych siatkarskich drużyn w fazie grupowej Ligi Mistrzów zagrała ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. Rywalizujący w grupie E kędzierzynianie w środę podtrzymali zwycięską passę i wygrali z VfB Friedrichshafen 3:0, kończąc zmagania z kompletem punktów i bez straty seta. Są pierwszym polskim zespołem w historii, który dokonał takiego wyczynu na tym etapie rozgrywek.

Ekipa ZAKSY przed ostatnim meczem grupowym, z VfB Friedrichshafen, miała już awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów w kieszeni, lecz mimo tej komfortowej sytuacji rywale nie mieli co liczyć na ulgowe potraktowanie. Trener Nikola Grbić zapowiadał, że jego podopieczni będą chcieli na swoim boisku wygrać z dwóch powodów – dla poprawienia nastroju po niedzielnej porażce 2:3 z PGE Skrą Bełchatów w krajowej lidze oraz żeby zakończyć zmagania w grupie E w glorii niepokonanej drużyny. Ta motywacja w zupełności wystarczyła, żeby pokonać niemiecki zespół 3:0 (25:21), 25:21, 25:23). ZAKSA jako jedyna w stawce 20 uczestników fazy grupowej wygrała wszystkie spotkania po 3:0. W grupie E rywalizowały jeszcze belgijski Knack Roeselare oraz serbska Vojvodina NS Seme Nowy Sad. W meczu tych drużyn wygrali Belgowi i dzięki temu zapewnili sobie awans do ćwierćfinału z drugiego miejsca.
Ostatnia kolejka zmagań w naszej siatkarskiej ekstraklasie była nieudana także dla ekip Jastrzębskiego Węgla oraz VERVY Warszawa. Jastrzębianie przegrali z Aluronem Virtu CMC Zawiercie 2:3, zaś warszawianie z Cerradem Eneą Czarnymi Radom 1:3. W Lidze Mistrzów w zdecydowanie lepszej sytuacji była jednak ekipa z Jastrzębia-Zdroju, bo przed ostatnią kolejką spotkań była z kompletem zwycięstw liderem grupy C i miała już zapewniony awans. W ostatnim meczu jastrzębianie zagrali na wyjeździe z belgijskim Greenyard Maaseik. U siebie pokonali ten zespół 3:0, więc pewnie przy maksymalnej mobilizacji daliby radę zwyciężyć i w rewanżu, ale chyba im na tym specjalnie nie zależało, bo chociaż po zaciętej walce, to jednak ulegli 2:3. Ta porażka pogrążyła rosyjskiego potentata, Zenit Kazań, który po latach sukcesów w Lidze Mistrzów (pięć triumfów, raz drugie i raz trzecie miejsce), w tym sezonie sensacyjnie nie zdołał nawet wyjść z grupy. Siatkarze z Kazania sami sobie są winni, bo grali słabo i przegrali nie tylko oba spotkania z Jastrzębskim Węglem, ale też z Greenyard Maaseik, więc ich wygrana w szóstej kolejce z Halkbankiem Ankara (3:1) miałaby znaczenie tylko wówczas, gdyby polski zespół pokonał Belgów, a jeszcze swoje mecze przegrały rywalizujące w innych grupach drużyny Trentino i Knack Roeselare. Nic takiego się nie zdarzyło i w konsekwencji występujący w Zenicie Kazań Earvin Ngapeth, Cwetan Sokołow, Maksim Michajłow, Aleksander Butko czy Artiom Wolwicz będą oglądać dalsze zmagania w Lidze Mistrzów już tylko w roli widzów.
Równie matematyczne szanse na awans do ćwierćfinału jak Zenit miała też ekipa VERVY Warszawa. Zajmowała co prawda drugą lokatę w grupie D, ale do kolejnej fazy rozgrywek z drugich miejsc przechodzą tylko trzy zespoły z najlepszym bilansem. A ekipa VERVY w miała najsłabszy dorobek w tym gronie – tylko dwa wygrane mecze i sześć punktów. Na dodatek w ostatnim spotkaniu fazy grupowej warszawianie grali na wyjeździe z zespołem Vitala Heynena i Wilfredo Leona – Sir Sicoma Monini Perugia. Włoski zespół miał już awans w kieszeni, więc trener Heynen wystawił do gry rezerwowy skład, dając odpocząć m.in. Leonowi, a mimo to ekipa VERVY przegrała spotkanie 1:3 (17:25, 27:25, 16:25, 19:25) i pożegnała się w tym sezonie z marzeniami o podboju europejskich parkietów.
W czwartek dokonano losowania par 1/4 finału: Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle trafiła na rosyjski Kuzbass Kemerowo, a Jastrzębski Węgiel na włoski Trentino Itas. Pozostałe pary: Knack Roeselare (Belgia) – Cucine Lube Civitanova (gra w nim Mateusz Bieniek), Fakieł Nowy Urengoj – Sir Sicoma Monini Perugia. Pierwsze mecze 3-5 marca, rewanże 10-12 marca. Liga włoska ma trzy zespoły, polska i rosyjska po dwa, a belgijska jeden.
W rywalizacji siatkarek w Lidze Mistrzyń także zakończyła się faza grupowa. Uczestniczące w niej dwie polskie drużyny – ŁKS Commercecon Łódź i Grot Budowlane Łódź, zakończyły zmagania na trzecich miejscach w swoich grupach i nie wywalczyły awansu do ćwierćfinału. Do tego etapu rozgrywek awansowały natomiast zespoły: Eczacibasi VitrA Stambuł, VakifBank Stambuł, Fenerbahce Opet Stambuł, Igor Gorgonzola Novara (Zuzanna Górecka), Savino Del Bene Scandicci (Agnieszka Kąkolewska i Magdalena Stysiak), Imoco Volley Conegliano (Joanna Wołosz), Dynamo Moskwa i Allianz MTV Stuttgart.

Wizyta Leona w Warszawie

W tym tygodniu nasze eksportowe zespoły toczyć będą boje w kolejnej rundzie Ligi Mistrzów. Najtrudniejsze zadanie miała ekipa VERVY Warszawa, która we wtorek zmierzyła się u siebie z wiceliderem Serie A Sir Sicoma Monini Perugia. ZAKSA w środę zmierzy się z VfB Friedrichshafen, a Jastrzębski Węgiel w czwartek z Greenyard Maaseik.

Faworytem wtorkowej potyczki była włoska drużyna, której trenerem jest selekcjoner polskiej kadry Vital Heynen, a kluczowym graczem kubański nabytek biało-czerwonych Wilfredo Leon. W miniony weekend Sir Sicoma Monini Perugia w hicie 12. kolejki włoskiej ekstraklasy pokonała 3:1 ekipę Leo Shoes Modena, której graczem jest inny z reprezentantów Polski, Bartosz Bednorz. Leon w tym spotkaniu zdobył aż 32 punkty i został uznany za najlepszego gracza meczu, ale Bednorz był niewiele gorszy, bo wywalczył 21 punktów. Dla graczy VERVY bardziej niepokojąca była zapewne wielka forma kubańskiego siatkarza, bo to z nim mieli sie zmierzyć we wtorek wieczorem (mecz zakończył sie po zamknięciu wydania).

Zespół Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle w 3. kolejce Ligi Mistrzów zmierzy się w środę na wyjeździe z niemieckim VfB Friedrichshafen i w tym spotkaniu będzie murowanym faworytem. Kędzierzynianie w swojej grupie są niepokonani i po dwóch wygranych spotkaniach pewnie prowadzą w tabeli. Trzecia z naszych eksportowych ekip, Jastrzębski Węgiel, swój mecz w Lidze Mistrzów rozegra w czwartek, podejmując na swoim boisku belgijski Greenyard Maaseik.

W tym tygodniu w Lidze Mistrzyń rywalizowały też nasze kobiece drużyny. We wtorek siatkarki ŁKS Commercecon Łódź zagrały u siebie z Igor Gorgonzola Novara (spotkanie zakończyło się po zamknięciu wydania), natomiast w środę ekipa Grot Budowlanych Łódź zmierzy się z Eczacibasi VitrA Stambuł.

 

ZAKSA i VERVA biją w Lidze Mistrzów

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle w swoim pierwszym meczu grupy E Ligi Mistrzów pokonała Vojvodinę Nowy Sad 3:0, a debiutująca w tych rozgrywkach VERVA Warszawa Orlen Paliwa w grupie D wygrała z Tours VB także 3:0.

W przyszłym tygodniu do rywalizacji w Lidze Mistrzów dołączy jeszcze Jastrzębski Węgiel, który swój pierwszy mecz w grupie C rozegra 11 grudnia na swoim boisku z Halkbankiem Ankara. Jastrzębianie musieli pauzować w pierwszej kolejce, bo ich rywal, zespół Zenita Kazań, przybywa w Brazylii, gdzie bierze udział w 15. edycji klubowych mistrzostwach świata. Spotkanie z rosyjską ekipą zostało więc przełożone na 18 stycznia przyszłego roku. Ale gracze mistrza Polski Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle i wicemistrza VERVY Warszawa Orlen Paliwa nie mieli wymówek i przystąpili do rozgrywek w ustalonym terminie.

Zespół ZAKSY rozpoczął rywalizację w grupie E od potyczki z mistrzem Serbii, teoretycznie najsłabszym w stawce, bo ekipa Vojvodiny Nowy Sad do Ligi Mistrzów musiała przebijać sie przez kwalifikacje. Ponieważ to jest już jej trzeci start w tych elitarnych rozgrywkach, kędzierzynianie lekceważyć tego przeciwnika nie zamierzali, zwłaszcza że grali z nim po raz pierwszy. Ich trener Nikola Grbić jest jednak Serbem i znał dobrze potencjał Vojvodiny, a że w żadne sentymenty bawić się nie zamierzał, mecz zakończył się spodziewanym zwycięstwem ZAKSY 3:0. W drugiej parze w grupie C VfB Friedrichshafen przegrał u siebie z Knack Roeselare 0:3.

Drużyna stołecznej VERVY swoją przygodę z Ligą Mistrzów rozpoczęła od potyczki z mistrzem Francji Tours VB. W środę na swoim boisku warszawianie bez większego problemu pokonali ten zespół 3:0 w setach 25:15, 15:22 i 25:23. W kolejnym spotkaniu grupy D zmierzą się z Benficą Lizbona, a potem czeka ich oczekiwane starcie z zespołem Vitala Heynena i Wilfredo Leona – Sir Sicoma Monini Perugia. Włoski potentat w środę stracił jednego seta w meczu z portugalskim zespołem (3:1), ale genialnie zagrał Leon, który tylko z zagrywki zdobył dziewięć punktów.

W obecnej edycji Ligi Mistrzów bierze udział 20 zespołów podzielonych na pięć grup. Do ćwierćfinału awansują zwycięzcy grup oraz trzy drużyny z najlepszym bilansem z drugich miejsc. W zagranicznych klubach w fazie grupowej, oprócz wspomnianych Heynena i Leona, mamy jeszcze dwa inne polskie akcenty. W barwach broniącego tytułu włoskiego Cucine Lube Civitanova (grupa A) występuje reprezentacyjny środkowy Mateusz Bieniek, zaś w Berlin Recycling Volleys (grupa B) libero Adam Kowalski.
A przy okazji warto odnotować, że w czwartek Europejska Konfederacja Piłki Siatkowej (CEV), która podjęła decyzję, iż mistrzostwa Europy w 2021 roku odbędą się w Polsce, Czechach, Estonii i Finlandii, ale w naszym kraju odbędzie się największej spotkań – 15 grupowych, cztery w 1/8 finału, dwa ćwierćfinałowe, oba półfinały oraz meczu o 3. miejsce i finał. Łącznie w Polsce zostanie rozegranych 25 meczów, a nasz zespół ma zapewniony udział.