Wszystko pewnie rozbije się o prezydenckie weto.
Polacy od lat przeprowadzają się do dużych miast i ich przedmieść. Jedne okręgi puchną od nowych mieszkańców, inne się wyludniają. Tyle że liczba mandatów nie nadążała za tą zmianą. PKW alarmowała o problemie już w 2022 roku. Poprzednia większość parlamentarna korekty przed wyborami nie przeprowadziła. Teraz Senat zajmuje się ustawą, która ma wreszcie uporządkować ten bałagan.
To nie jest techniczna kosmetyka. Chodzi o siłę naszego głosu.
Państwowa Komisja Wyborcza już 21 października 2022 roku stwierdziła, że ówczesny podział mandatów między okręgi nie odpowiada zmianom liczby mieszkańców i wskazała, że korekta powinna objąć 21 z 41 okręgów wyborczych.
Ówczesna większość PiS zmieniała przed wyborami Kodeks wyborczy, ale tej korekty nie przeprowadziła.
Problem był znany. Dane były znane. PKW oficjalnie alarmowała. A mimo to wybory w 2023 roku odbyły się bez dostosowania liczby mandatów do zmian demograficznych.
Nie ma dowodu pozwalającego stwierdzić jako fakt, że PiS zrobił to wyłącznie dlatego, że stary układ był dla partii politycznie wygodniejszy. Trudno jednak nie postawić pytania, dlaczego właśnie ta zmiana — dotycząca podstawowej zasady równości wyborów — została pozostawiona w sejmowej szufladzie.
Ludzie się przeprowadzili. Mandaty nie
W tym tkwi sedno sprawy.
Jeżeli w jednym okręgu szybko przybywa mieszkańców, a liczba wybieranych tam posłów się nie zmienia, potrzeba tam więcej mieszkańców na jeden mandat niż w okręgu, który się wyludnia.
Formalnie każdy ma jeden głos. W praktyce jego przełożenie na mandat może być różne.
Nowelizacja ma stworzyć mechanizm regularnego dostosowywania liczby mandatów do aktualnych danych demograficznych. To próba rozwiązania problemu, który przez lata narastał zamiast być rozwiązywany.
Będą też mniejsze obwody i ułatwienia dla Polonii
Ustawa zakłada, że stały obwód głosowania będzie zasadniczo obejmował od 200 do 3000 mieszkańców, a tylko w szczególnych przypadkach do 4000.
To może oznaczać mniej przeciążone lokale i krótsze kolejki.
Zmiany dotyczą również głosowania za granicą. Polacy będą mogli potwierdzić tożsamość nie tylko paszportem, lecz także ważnym polskim dowodem osobistym. Konsul otrzyma możliwość sprawdzenia danych w odpowiednich rejestrach.
Komisarze wyborczy mają natomiast ponownie być silniej związani ze środowiskiem sędziowskim i prawniczym.
Senackie komisje 22 września rekomendowały przyjęcie ustawy bez poprawek.
I wtedy pojawi się Nawrocki
Jeżeli parlament zakończy prace nad ustawą, trafi ona na biurko prezydenta Karola Nawrockiego.
I właśnie tutaj zaczyna się polityczna niewiadoma.
Prezydent w 2026 roku wielokrotnie korzystał z prawa weta. Co szczególnie istotne, 30 kwietnia zawetował już inną nowelizację Kodeksu wyborczego. Jednocześnie podpisywał wiele innych ustaw, więc nie można dziś uczciwie przesądzić, że zawetuje również tę. Weto jest jednak całkowicie realnym scenariuszem.
Gdyby tak się stało, spór trudno byłoby sprowadzić do kolejnej wojny Pałacu Prezydenckiego z większością parlamentarną.
Bo tym razem chodzi o coś bardziej podstawowego.
Czy mapa mandatów ma odpowiadać Polsce takiej, jaka jest dzisiaj, czy Polsce zapisanej w tabelach sprzed kolejnych fal migracji wewnętrznej?
Zmiana była potrzebna od lat
Najbardziej uderzające jest to, że nie odkryto dziś żadnego nowego problemu.
PKW alarmowała cztery lata temu. Ludność się przemieszczała. Przedmieścia wielkich miast rosły. Inne części kraju traciły mieszkańców.
Państwo wiedziało.
I przez lata skutecznego rozwiązania nie było.
Dlatego obecna nowelizacja nie powinna być przedstawiana jako rewolucja. To raczej nadrabianie wieloletniego zaniedbania.
Można dyskutować o szczegółach ustawy. Można poprawiać rozwiązania dotyczące komisji, obwodów czy administracji wyborczej.
Ale trudno bronić sytuacji, w której zmienia się Polska, a system wyborczy udaje, że tego nie widzi.
Demokracja nie może działać według zasady, że korektę robi się tylko wtedy, gdy akurat pasuje ona politykom. Głos obywatela z rozwijającego się miasta i głos mieszkańca wyludniającego się regionu powinny być traktowane według tych samych, przejrzystych reguł.
Źródła: Państwowa Komisja Wyborcza, Sejm RP, Senat RP, Kancelaria Prezydenta RP.












