Amerykańskie odkrywanie i militaryzacja kosmosu

U. S. SPACE FORCE / FOT. WIKIMEDIA COMMONS

Najpierw było odkrycie Ameryki (12.10.1492.), a teraz Ameryka odkrywa kosmos. Współczesne rezultaty zdecydowanej większości cywilnych poczynań w zdobywaniu kosmosu mogą być i rzeczywiście są wykorzystywane również dla celów wojskowych. Świadczą o tym dobitnie poczynania amerykańskiej agencji NASA oraz europejskiej ESA (European Space Agency). Również amerykański program Apollo, mający na niby charakter cywilny, jednocześnie służył realizacji ważnych zadań wojskowych. Bardzo szkoda, że niezmierzona przestrzeń kosmiczna stała się już czwartym polem bitewnym obok lądowego, morskiego oraz powietrznego. Relatywnie nieliczne państwa oraz organizacje międzynarodowe dysponujące bardzo nowoczesnym cywilnym i militarnym potencjałem kosmicznym mają ogromną przewagę nad podmiotami nie posiadającymi owego potencjału. Wszystko to zebrane razem stanowi, niestety, zły oraz raczej pesymistyczny zwiastun na przyszłość. Pamiętajmy, że od zamierzchłych czasów ludzkość oraz jej najwybitniejsi mędrcy i myśliciele analizowali, pasjonowali oraz fascynowali się bezkresnym nader tajemniczym kosmicznym otoczeniem Ziemi, dokonując epokowych odkryć w poszukiwaniu tam śladów życia, powietrza, surowców czy wody, pisząc wiekopomne dzieła, które przetrwały stulecia i wręcz tysiąclecia. Dlatego też współczesne badania kosmiczne oraz próby optymalnego opanowania i wykorzystania przestrzeni pozaziemskiej mają dość licznych wybitnych starożytnych praojców oraz protoplastów. Ich imponujący pionierski dorobek teoretyczny oraz praktyczny utorował drogę obecnym dokonaniom oraz zdobyczom kosmicznym (tzw. space exploration). 

Nie jestem zwolennikiem i wyznawcą reguły: „od Adama i Ewy”, ale – tym razem – sięgam do niej, aby lepiej uzmysłowić Szanownym Czytelnikom, że współczesne osiągnięcia (cywilne i wojskowe) w kosmosie nie wzięły się znikąd; że stanowią one swoiście bezprecedensowy krok naprzód w zakresie dotychczasowej ewolucji kosmologii i praktyki kosmicznej oraz (oby lepszą) interesującą wizję przyszłości w tej materii. Z góry przepraszam uprzejmie za to, że w niniejszym opracowaniu będzie wiele najważniejszych liczb oraz dat, jako chronologicznych kamieni milowych, które mają na celu ukazanie, najważniejszych etapów w badaniach bliższej, a także dalszej przestrzeni okołoziemskiej. Jest już niemało państw, organizacji, instytucji (jawnych i utajnionych) oraz uczonych, fachowców, pisarzy, publicystów, futurologów, astrofizyków, astronomów-amatorów badających, analizujących i opisujących kosmos. Zasługiwaliby oni na odrębną pokaźną monografię. Ale tym razem weźmy najpierw na warsztat USA oraz ich obecnie wiodącą rolę w tej materii. A to chociażby z uwagi na znany fakt, że niezwykle bojowo oraz dynamicznie usposobiony Prezydent Donald Trump-bis proklamował nie tak dawno nową wyrafinowaną fazę sławetnych amerykańskich gwiezdnych wojen („US Star Wars-bis”) zapoczątkowanych kiedyś przez Prezydenta Ronalda Reagana oraz też proklamowanych (dnia 23.03.1983 r.), ale – na szczęście – pozostawionych głównie na papierze. Niemniej jednak reaganowskie „Star Wars” przyczyniły się walnie do upadku i do rozczłonkowania ZSRR oraz do przeniesienia w kosmos zbrojnej rywalizacji między mocarstwowej. 

A oto najwybitniejsi w historii starożytnej i średniowiecznej badacze kosmosu, głównie astronomowie, matematycy i astrofizycy z krajów zaliczających się od dawien dawna do czołówki cywilizacji światowej: Chiny – Gan De (IV w.p.n.e.) był autorem katalogu gwiazd i pięciu największych planet; Indie – Aryabhata (476 r.n.e.-550 r.n.e.), matematyk i astronom, autor dzieła o ruchu planet; Egipt – Klaudiusz Ptolemeusz (90 r.n.e.-168 r.n.e.), to uczony pochodzenia greckiego, mieszkający i pracujący w Aleksandrii, która należała naonczas do imperium rzymskiego. Opracował on wizję oraz mapy wszechświata; Arabia – Ibn al-Haytham (965 r.n.e.-1040 r.n.e.) to praojciec nowoczesnej optyki; Polska – Mikołaj Kopernik (1473 r.n.e.-1543 r.n.e.), który „wstrzymał Słońce i ruszył Ziemię” czyli był bardzo wybitnym autorem oryginalnego, przełomowego oraz autentycznie bezprecedensowego i naukowego uzasadnienia heliocentrycznego systemu planetarnego; Włochy – genialny maestro Galileo Galilei (1564 r.n.e.-1642 r.n.e.) udoskonalił teleskop i był prekursorem nowoczesnej nauki o przestrzeni kosmicznej; Majowie – brak jest tamtejszego wybitnego uczonego w tej materii; klasyczny okres ich imperium to lata 250 r.n.e – 900 r.n.e.; zaś główne dokonania odkrywcze Majów przypadają na XVI wiek (Półwysep Yukatan). Do tych dokonań zaliczyć można ich słynne kalendarze oraz tablice obrazujące ruch planety Wenus. Głównym bóstwem Majów był Kinich Aha = „Bóg Słońca” („Sun God”). 

W nauce światowej (szczególnie w kosmologii) za najwybitniejsze autorytety w analizowanej branży oraz w skali globalnej uważani są: 1.Ww. Galileo Galilei; 2.Isaac Newton (1643 r. – 1727 r.) określił rachunek (całkowy?), prawo ciążenia powszechnego oraz trzy zasady ruchu, wynalazł teleskop; 3.Konstantin Ciołkowski (1857 r.-1935 r.) określił równania dotyczące lotów rakiet w kosmosie oraz główne relacje pomiędzy siłą ciążenia a szybkością rakiety; autor dzieł dotyczących przyszłych zachowań ludzi w kosmosie, budowy rakiet wieloczłonowych („multi-stage rockets”) oraz badawczych stacji kosmicznych itp. Działalność prof. K.C. stanowiła inspirację intelektualną oraz merytoryczną dla całego światowego „pokolenia sputnikowego”, m.in. poprzez lansowanie jego sławetnego zawołania: „Ziemia jest kolebką ludzkości, która nie może żyć w tej kolebce na zawsze”. 4. Albert Einstein (1879 r. – 1955 r.) autor teorii powszechnej względności oraz mechaniki kwantowej. Zajmował się także problematyką równania masy energetycznej w stosunku do czasu oraz szybkości światła w próżni. Do historii przeszło jego sławetne i wymowne powiedzenie: „Pan Bóg nie gra w kości ze Wszechświatem” („God does not play dice with the Universe”).

5. Werner von Braun (1913 r.- 1977 r.) jest traktowany jako praojciec nauki o rakietach kosmicznych, np. Saturn V. Wcześniej, w czasach Hitlera, zawiadował on produkcją rakiet balistycznych typu V-2 na płynne (ciekłe) paliwo i był członkiem NSDAP. Po wojnie, w ramach ściśle tajnej operacji amerykańskiej pn.„Spinacz do papieru” („Operation Paperclip”), von Braun, wespół z ok. 1.500 uczonymi niemieckimi a także austriackimi, został przewieziony do USA i zatrudniony przy projektowaniu oraz produkcji rakiet balistycznych. 6. Frank Drake (1930 r. – 2022 r.) był nad wyraz wybitnym astrofizykiem amerykańskim zajmującym się, w pierwszym rzędzie, problematyką pulsarów oraz systemu słonecznego, a następnie inteligencją pozaziemską. Doszedł on do wniosku, iż w przestrzeni kosmicznej, z dala od Ziemi, istnieją tzw. „obcy” („aliens”), na których wszakże nie ma dowodów i że rozwijają się tamże „zaawansowane cywilizacje” („advanced civilizations”). 7. Stephen Hawking – to upośledzony (na wózku inwalidzkim) geniusz brytyjski i wybitny uczony – teoretyk fizyki zajmujący się problematyką kosmiczną, szczególnie tzw. czarnymi dziurami. (Nota bene: po pierwsze, w gronie przedstawionej powyżej najwybitniejszej światowej „siódemki” uczonych i fachowców ds. „kosmicznej doskonałości” brak jest jednak Mikołaja Kopernika i wielu innych autorytetów najwyższej rangi; po drugie, chyba nie wszyscy uczeni brali pod uwagę fakt, że ich dociekania i osiągnięcia mogą mieć nie tylko zastosowanie cywilne – dla dobra człowieka lecz również militarne – dla mordowania ludzi i niszczenia ich mienia, jak na ten przykład: Pearl Harbour, Hiroszima, Nagasaki, Polska etc., a teraz Palestyna, Ukraina, Sudan oraz inne ogniska konfliktów zbrojnych na Ziemi).

Rywalizacja amerykańsko-rosyjska:

Niniejsze moje rozważania obejmują okres od zakończenia II wojny światowej do upadku ZSRR w roku 1991 i następnie od powstania Federacji Rosyjskiej (FR) do dnia dzisiejszego. W sferze zbrojeń kosmicznych oraz w dziedzinie space exploration, w ogólności, wzajemne stosunki między tymi obydwoma wielkimi mocarstwami układały i nadal układają się rozmaicie, raczej na kształt sinusoidy – czyli raz lepiej raz gorzej. W miarę ciągłego i niebywałego postępu w obydwu tych dziedzinach (cywilnej oraz militarnej) nasilało się równocześnie napięcie i podejrzliwość w ich stosunkach wzajemnych, zaś racjonalna współpraca kosmiczna na linii Waszyngton – Moskwa była i jest nadal, w sumie, dość daleka od możliwego ideału. Do tego stopnia, że kilkakrotnie te obydwa supermocarstwa i cały świat znalazły się na krawędzi wojny nuklearnej; jak to było np. w przypadku groźnego rakietowego kryzysu kubańskiego z okresu 15-28.10.1962., czy też amerykańskich gróźb użycia („póki nie jest za późno”) bomb atomowych przeciwko ChRL w okresie rodzenia się Chin Ludowych. W gorączkowej odpowiedzi na kryzys kubański USA rozmieściły na terytoriach W. Brytanii, Włoch i Turcji swe rakiety balistyczne z „odpowiednimi głowicami” wymierzone przeciwko ZSRR. 

(Ważne wspomnienie osobiste, jeśli można?: otóż, w czasie turystycznego zwiedzania hemingwayowskiej legendarnej Starej Hawany widziałem wówczas (zbieg okoliczności) 4 największe na świecie i potężne radzieckie okręty podwodne klasy „Tajfun” zacumowane przy nadbrzeżu. One nie utonęłyby w morzu/oceanie pod wpływem siły odrzutu odpalając jedną salwą wszystkie posiadane przez się groźne rakiety balistyczne, w zasięgu których znajdował się nawet… Waszyngton; (odległość między nim a Hawaną wynosi około 1880 kilometrów). Tak więc, już wówczas (lata 80-te XX wieku) widać było wyraźnie, że „wielkomocarstwowe żarty rakietowe” naprawdę się skończyły. Nadal istnieje jednak pewien interesujący paradoks kosmiczno-cywilno-zbrojeniowy pomiędzy Ameryką a Rosją (kiedyś radziecką, a obecnie Federacją Rosyjską); taki mianowicie, że już na początkowych etapach powojennego wyścigu kosmicznego, właśnie ZSRR/Rosja wiodła prym i przodowała we wspomnianym wyżej wyścigu. Przez to skłaniała ona USA do gorączkowego nadążania za nią, dotrzymywania jej kroku, co w konsekwencji doprowadziło później do ilościowego i do jakościowego wyprzedzenia Rosji przez Amerykę. Obecnie już prawie pod każdym względem właśnie Stany Zjednoczone stały się czołowym oraz niekwestionowanym przodownikiem globalnym w szeroko rozumianym zakresie badań oraz poczynań kosmicznych zarówno w sferze cywilnej, jak też militarnej. Aktualny budżet NASA (National Areonautics and Space Administration) wynosi ponad 7 bln USD, zaś nakłady na nowy kosmiczny rodzaj amerykańskich sił zbrojnych (USSF, United States Space Force) = przeszło 30 mld USD.

Rosyjskie dokonania kosmiczne:

Stanowią one nolens volens bodziec rywalizacyjny dla USA i są następujące: – dokonanie I próby z bronią atomową (29.05.1949.), w wyniku czego USA poczuły się bardzo zagrożone; 30.08.1955. władze ZSRR wyraziły zgodę na umieszczenie na orbicie sztucznego satelity o wadze 1 tony przy użyciu rakiety balistycznej o kryptonimie R-7; – umieszczenie na orbicie okołoziemskiej pierwszego Sputnika 1 (04.10.1957.) oraz Sputnika 2, na pokładzie którego był pies Łajka (03.11.1957); – później w kosmos wysłano, przy pomocy Sputnika 5, jeszcze dwa eksperymentalne pieski: Biełkę i Striełkę (19.08.1960.); wydarzenia te przyspieszyły znacznie w USA kosmiczne eksperymenty i prace badawcze; – nowy rosyjski statek kosmiczny Łuna 2 wylądował pomyślnie na Księżycu (12.09.1959.); – Jurij Gagarin, pierwszy człowiek w kosmosie (12.04.1961.); oraz – Walentyna Tiereszkowa, pierwsza kobieta i pierwsza osoba cywilna w kosmosie; na pokładzie Wostoka 6 okrążyła Ziemię 48 razy (16.06.1963.); – kosmonauta Aleksiej Leonow opuścił statek kosmiczny Woschod 2 i odbył również pierwszy w historii 12-to minutowy spacer kosmiczny (18.03.1965.); – rosyjsko-amerykańskie rozmowy SALT (Strategic Arms Limitation Talks) w roku 1969, które doprowadziły w konsekwencji do zawarcia układu w spawie ABM (Anti Balistic Missiles) poważnie ograniczającego rozwój antyrakiet oraz zmniejszenie do 2 liczby baz antyrakietowych z każdej strony; 

– pierwszy ruchomy łazik rosyjski (Łunochod-1) wylądował na Księżycu dnia 17.11.1970.; – Rosjanie przystąpili do budowania pierwszej stacji kosmicznej Mir (19.04.1971.), która dała początek, w miesiącu listopadzie 2000 r., unikalnej Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS = International Space Station); – wysyłano w głęboką przestrzeń kosmiczną sondy, które okrążały odległe planety z układu słonecznego: Marsa, Wenus, Merkurego, Neptuna, Saturna i Jowisza; – ważnym wydarzeniem w okresie odprężenia (detente) była pierwsza wspólna rosyjsko – amerykańska misja kosmiczna (Apollo-Sojuz) z dnia 15.07.1975., podczas której oba statki połączyły się na orbicie, a dwaj kosmonauci – Tom Stafford i Aleksiej Leonow podali sobie ręce; – pierwsza wielonarodowa załoga (z udziałem kosmonautów z Rosji, USA, UE/ESA, Japonii i Kanady) przybyła na międzynarodową stację kosmiczną (20.11.1998.); – dnia 31.12.1991. ONZ zatwierdziła rozwiązanie ZSRR. Tym samym zakończył się ówczesny etap rosyjsko-amerykańskiego wyścigu kosmicznego. Od jego początku, z dniem 29.07.1955., do końca owego etapu, odnotowano ponad 70 ważnych oraz bezprecedensowych i wręcz pionierskich rosyjskich dokonań kosmicznych, spośród których wybrałem powyżej jedynie najważniejsze.

Poczynania USA w kosmosie: 

dnia 29.07.1955. najwyższe władze Stanów Zjednoczonych poinformowały o swym zamiarze („intention”) umieszczenia sztucznego satelity na orbicie okołoziemskiej i dotrzymały danego słowa, przystępując w taki właśnie sposób do intensywnego cywilno – wojskowego wyścigu kosmicznego z Rosją Radziecką (a później z Federacją Rosyjską); – dnia 31.01.1958 r. US Army umieściła na orbicie pierwszego amerykańskiego sztucznego satelitę o nazwie Explorer 1; – w dniu 02.08.1959. USA wysłały na orbitę pierwszą w swym rodzaju satelitę Explorer-6 d.s. analizowania i prognozowania pogody; – dnia 18.08.1960. pierwszy amerykański satelita szpiegowski przesłał z kosmosu zdjęcia powierzchni Ziemi; – w 1961 r. ówczesny Prezydent ś.p. John F. Kennedy wystąpił z inicjatywą wysłania na Księżyc załogowego statku kosmicznego; – dnia 05.05.1961. umieszczono na orbicie wokółziemskiej statek kosmiczny Freedom-7 z Alanem Shepardem, pierwszym Amerykaninem w kosmosie. Lot trwał niewiele ponad 15 minut. Później Alan Shepard był dowódcą misji amerykańskiej, która wylądowała na Księżycu; – zaś dnia 31.01.1961. lot kosmiczny odbyła amerykańska małpka człekokształtna o imieniu Ham, która pomyślnie powróciła na Ziemię; 

– w 1968 roku władze amerykańskie usiłowały utworzyć system baz antyrakietowych o wymownej nazwie Sentinel (strażnik, wartownik) wokół 20 największych miast USA. Wywołało to gwałtowne protesty społeczne, w wyniku których, po dojściu Prezydenta Richarda Nixona do władzy, propozycja ws. tego systemu została zaniechana (w marcu 1969 r.). Zamiast tego utworzono system Safegard mający ochraniać amerykańskie bazy rakiet dalekiego zasięgu (ICBM = Inter Continental Ballistic Missiles). Ich głównym zadaniem była ochrona silosów rakiet Minuteman w stanie Dakota Płn. Ale i ten system został zlikwidowany zaledwie po kilku miesiącach swego funkcjonowania. Jak widać, pierwotne amerykańskie „miłe złego początki, lecz koniec żałosny” w sferze rakiet i antyrakiet były trudne i bez powodzenia, ale później zmieniło się to na lepsze; – w latach 60-tych XX wieku („I zimna wojna”) USA zbudowały umieszczone w kosmosie pierwsze systemy zbierania, analizowania oraz gromadzenia informacji wywiadowczych, ostrzegania przed ew. nadlatującymi rakietami i utrzymywania łączności satelitarnej; – zaś w latach 70-tych XX wieku umieszczono w kosmosie udoskonalone systemy wywiadowcze i łącznościowe; 

– dnia 14.07.1965 amerykańska sonda kosmiczna Mariner-4 dotarła do Marsa i wykonała zdjęcia jego powierzchni; zaś dnia 21.12.1965. statek kosmiczny Apollo-8 z załogą na pokładzie też dotarł do Marsa i pomyślnie powrócił na Ziemię; – natomiast bardzo spektakularnym wydarzeniem w badaniach kosmicznych było wylądowanie na Księżycu (przy pomocy rakiety Saturn-5), dnia 20.07.1969., pojazdu kosmicznego Apollo-11 z załogą, której dwaj członkowie: Neil Armstrong oraz Edwin Aldrin odbyli bezprecedensowy „spacerek” na powierzchni księżycowej i umieścili tam flagę USA; – dnia 01.08.1971. kosmonauta David Scott z misji Apollo-15 poruszał się specjalnym pojazdem kosmicznym na powierzchni Księżyca; – w 1991 r. zastosowanie systemu (sieci) GPS w czasie wojny w Zatoce Perskiej uzmysłowiło ludziom ważną i kluczową rolę technologii kosmicznych we współczesnych działaniach bojowych; – dnia 12.04.1981. odbył się pierwszy lot samolotu kosmicznego wielokrotnego użytku (space shuttle plane); – jeszcze w 1982 r. wyłoniono ze składu wojsk lotniczych specjalne dowództwo kosmiczne (zwane Air Force Space Command, które zostało zastąpione następnie, w 2019 r., przez Space Operation Command); 

dnia 23.03.1983. ówczesny oraz dość rezolutny Prezydent USA, Ronald Reagan, przedstawił propozycję zwaną jako Inicjatywa w sprawie Obrony Strategicznej (Strategic Defense Initiative). SDI była pomyślana jako jedyny wówczas program antyrakietowy, którego główną cechą było wykorzystywanie uzbrojenia rozmieszczanego w kosmosie. Właśnie w taki sposób zostały zapoczątkowane przez USA sławetne „Gwiezdne Wojny”. Innym kluczowym atrybutem i składnikiem owego przedsięwzięcia, o orientacyjnej wartości 10 mld USD, miałaby być sieć satelitów obserwujących, czy obce rakiety balistyczne nie zbliżają się do terytorium USA? Jeśli tak by było, to wtedy strona amerykańska odpalałaby antyrakiety. Łącznie wykonawcy proponowali umieszczenie około 1.000 satelitów obserwacyjnych. W latach 2021.-2025. Space-X, jedna z firm uczestniczących w realizacji programu, umieściła na orbitach nad Ziemią setki satelitów szpiegowskich/obserwacyjnych (określanych poetycko jako „świetliste/lśniące koraliki”=„Brilliant Pebbles” w języku angielskim). Budując tzw. gwiezdną tarczę antyrakietową (SpaceX Starshield) zakładano, że 200 sztuk spośród tych satelitów zostałyby uzbrojone w rakiety i w działka laserowe, aby chronić całe terytorium USA. Koszt tego przedsięwzięcia oszacowano na ponad 542 mld USA na okres 20 lat. Jednakże nowy Prezydent USA George H.W. Bush postanowił… zakończyć program reaganowskiej SDI w roku 1991 i zastąpić go kuriozalnym przedsięwzięciem o dziwnej nazwie: „Globalna (kompleksowa) ochrona przeciwko ograniczonym uderzeniom/atakom” (GPALS = „Global Protection Against Limited Strikes”). Nie wiem dokładnie, co się dalej działo z tym przedsięwzięciem?!

– 08.02.1992. sonda kosmiczna wysłana wspólnie przez NASA i ESA zbliżyła się po raz pierwszy do Słońca; – dnia 04.07.2005. specjalistyczna sonda kosmiczna wyprodukowana przez NASA uderzyła w kometę Tempel-1 z roju Leonidów; – dnia 10.08.2015. kosmonauci pracujący na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej spożyli sałatę wyhodowaną tamże; był to wspólny eksperyment amerykańskiej NASA i japońskiej JAXA; – w 1998 r. Donald Rumsfeld, ówczesny minister obrony w rządzie USA, sprawował równocześnie funkcję Przewodniczącego dwóch kluczowych komitetów (komisji) Kongresu USA, a mianowicie: 1. O konieczności zapewnienia obrony narodowej w warunkach zagrożenia ze strony rakiet balistycznych; 2. (w latach 2000 – 2001) na temat utworzenia przyszłego wyodrębnionego rodzaju wojska kosmicznego, a mianowicie United States Space Force (USSF), jako podstawy zapewnienia sprawnego systemu obronności kraju w nowych jakościowo uwarunkowaniach strategicznych z uwzględnieniem wymogów kosmicznych. 

I faktycznie, USSF – owe wojska kosmiczne zostały powołane do życia w dniu 20.12.2019.; współpracują one ściśle z rządową, niby cywilną, organizacją specjalistyczną NASA przy podejmowaniu oraz przy realizowaniu misji i zadań kosmicznych. Obecnie głównym zadaniem USSF jest prowadzenie działań bojowych (operacji wojskowych) w przestrzeni kosmicznej. W ślad za tym Prezydent podpisał ustawę (pod nazwą: National Defense Authorization Act) przyznającą dla USSF sumę 40 mln USD na materialne wsparcie działalności USSF w pierwszym roku ich funkcjonowania. A oto najważniejsze nowatorskie cechy charakterystyczne tej nowej formacji wojskowej USA: 1. Nastąpiła istotna zmiana jej funkcji i przeznaczenia – od wsparcia dla innych rodzajów wojsk do samodzielnego uczestnictwa w operacjach militarnych w kosmosie; 2. USSF została wyodrębniona jako oddzielna formacja wojskowa oraz nowy Departament w ramach większego Departamentu Wojsk Lotniczych USA; 3. Przy tworzeniu tej formacji stosowane będą zasady maksymalizowania jej potencjału bojowego i minimalizowania biurokracji; 4. Dzięki utworzeniu USSF powinno nastąpić usprawnienie działalności Ministerstwa Obrony Narodowej oraz obniżenie kosztów tej działalności; 5. Poprzez powstanie USSF nastąpi, zwłaszcza, zwiększenie potencjału operacyjnego i obronnego USA w zakresie obrony ich interesów również w przestrzeni kosmicznej;

6. Naczelnym dowódcą USSF, liczących obecnie 9.400 osób personelu wojskowego, jest sam Prezydent Donald Trump-bis. Motto USSF brzmi: „Semper Supra = Always Above = Zawsze ku górze”. Siedziba USSF znajduje się w Pentagonie. Funkcje organizacyjne i in. USSF polegają na szkoleniu, na wyposażeniu oraz na przygotowywaniu personelu do prowadzenia operacji kosmicznych w skali globalnej; a także na pełnieniu funkcji doradczych dla potrzeb MON, Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Pana Prezydenta USA. Np. dnia 18.04.2020. 86 absolwentów US Air Force Academy skierowano na stanowiska w USSF. 7. Dosyć istotne znaczenie w przedmiotowych sprawach ma również fakt dopuszczenia kompetentnych prywatnych firm do współudziału w omawianych nowych przedsięwzięciach, szczególnie w dziedzinie łączności (communication), nawigacji itp. (Nota bene: już w pierwszych oficjalnych komunikatach USSF nie ma wzmianek o militaryzacji kosmosu, czy też o instalowaniu tam broni/uzbrojenia; natomiast eksponuje się rolę tej formacji wojskowej w ochronie amerykańskiej satelitarnej tak zwanej krytycznej, (czyli po prostu najważniejszej) infrastruktury kosmicznej. Bowiem pewni czołowi decydenci i fachowcy amerykańscy podkreślają, iż niektóre państwa umieściły już w kosmosie urządzenia i sprzęt (np. karabiny laserowe, rakiety anty satelitarne i in.) celem zwalczania, a także zakłócania funkcjonowania satelitów innych uczestników podboju kosmosu). 

– dnia 28.12.2023. przeprowadzono eksperyment z ciężką rakietą Falcon, który wykazał, iż USSF dysponuje zaawansowanymi możliwościami zapewnienia bezpiecznych operacji kosmicznych; – zaś 09.04.2024. inna ciężka rakieta, Delta -IV wystartowała w kosmos z bazy na Cape Canaveral (Floryda); – 27.01.2025. Prezydent Donald Trump-bis zaproponował zbudowanie nad USA tzw. „złotej kopuły” antyrakietowej (Golden Dome, na wzór izraelskiej żelaznej kopuły określanej po angielsku jako Iron Dome). Ten projekt amerykański ma być zrealizowany w przeciągu najbliższych 3 lat, aby unieszkodliwiać prawdopodobne zagrożenie zewnętrzne ze strony obcych rakiet balistycznych, hipersonicznych oraz pocisków manewrujących (cruise missiles) ewentualnie nadlatujących ku terytorium USA. Zdaniem Pana Prezydenta, w skład owej kopuły powinny wchodzić satelity śledzące ruchy i trajektorię ew. nadlatujących rakiet celem określenia, czy stanowią one zagrożenie dla bezpieczeństwa USA? Koszt tego przedsięwzięcia, zwanego już w świecie jako nowe gwiezdne wojny („Star Wars – bis”), szacowany jest wstępnie na 175 mld USD. Dowódcą złotej kopuły ma być gen. Michael A. Guetlein z US Space Force.

Zakończenie i wnioski merytoryczne: 

W okresie od 1992 r. do połowy 2025 r. odnotowano łącznie 67 najważniejszych amerykańskich dokonań kosmicznych o charakterze cywilnym i wojskowym. Z ich analizy wynika, że pogłębia się coraz bardziej dysproporcja między amerykańskimi cywilnymi oraz wojskowymi/militarnymi przedsięwzięciami kosmicznymi, przy czym te drugie już uzyskują określoną przewagę. Potwierdzeniem tego zjawiska niech będą dwie najnowsze inicjatywy Prezydenta Donalda Trumpa-bis w sprawie ww. złotej (złocistej) kopuły antyrakietowej (Golden Dome) oraz utworzenia, modernizacji i doskonalenia wojsk kosmicznych (USSF). W niniejszym opracowaniu podałem powyżej jedynie wyselekcjonowany merytorycznie lecz jakże bogaty i różnorodny zestaw tych przedsięwzięć, żeby możliwie jak najlepiej zilustrować sedno, treści i zamiary amerykańskie związane z tytułem niniejszego opracowania oraz uzasadnić opinię o wiodącej roli USA jako również wielkiego mocarstwa kosmicznego w sferze cywilnej i wojskowej.

Ale nie jest to bynajmniej rola i pozycja monopolistyczna, bowiem również pozostałe wielkie mocarstwa (Chiny, Rosja, Indie, Japonia, Unia Europejska etc.) aktywizują ze znacznym powodzeniem swe poczynania kosmiczne. Np. dnia 03.01.2019., poważnym sukcesem zakończyła się misja chińskiego statku i łazika kosmicznego Chang’e-4, który wylądował na niewidocznej stronie Księżyca (!), po czym powrócił na Ziemię przywożąc ze sobą cenne próbki gruntu księżycowego. Interesująca była także inicjatywa zgłoszona w sierpniu 2022 r. przez Pana Olafa Scholza, ówczesnego Kanclerza RFN, w sprawie naziemnej Europejskiej Tarczy Kosmicznej (European Sky Shield), z udziałem 24 państw z naszego kontynentu, celem zwalczania ew. nadlatujących obcych rakiet balistycznych. System ten miałby być w pełni operacyjny w terminie do 2030 r., ale jego dalsze losy nie są mi w pełni znane. W każdym razie, izolacjonistyczna i egocentryczna polityka obecnych władz amerykańskich zapewne skłoni decydentów z europejskich (i innych) państw o ambicjach kosmicznych do elastycznego dostosowania się do tych nowych uwarunkowań. Jednak za wszelką cenę należy nie dopuścić do wielkiej czy jakiejkolwiek innej wojny kosmicznej, do której sposobi się przecież USSF, lub do rażenia z kosmosu ludzi oraz celów i obiektów naziemnych?

Istnieją uzasadnione obawy, że Stany Zjednoczone mogą i ewentualnie będą stosować w kosmosie strategię i metodologię wojskową realizowaną na Ziemi; a mianowicie: hegemonizm, militaryzm, izolacjonizm, nacjonalizm, unilateralizm (jednobiegunowość), agresywność, „gorące i zimne wojny”, konflikty między cywilizacjami, wojowanie przy pomocy pośredników (np. ukraińskich w ramach tzw. proxy wars, jak czyniły to bidenowskie USA z putinowską Rosją na Ukrainie), strategia siły i przemocy (Hard Power), nawet nuklearne uderzenia wyprzedzające (tzw. pre-emptive strikes), koncepcja pn. zapewnione wzajemne zniszczenie (MAD=Mutually Assured Destruction), nowoczesny wyścig zbrojeń w kosmosie (np. niszczenie wojskowych satelitów przeciwnika przy pomocy własnych satelitów uzbrojonych w broń laserową czy w rakiety anty satelitarne). Umacnianie wiodącej pozycji i funkcji USA w kosmosie jest równocześnie ważnym atrybutem ich (nierealnego) dążenia do zdobycia dominującej i hegemonistycznej pozycji na Ziemi. Trzeba o tym pamiętać!

Kwestia omawianej strategii i metodologii amerykańskiej w kosmosie jest tym poważniejsza i niebezpieczniejsza z uwagi na fakt, że systematycznie zwiększa się liczba państw z całego świata wchodzących w skład międzynarodowego „klubu kosmicznego”. Obecnie do ścisłej czołówki tych państw zaliczają się, obok USA, jeszcze Chiny, Rosja, Indie, Unia Europejska (ESA), Japonia, Kanada, Brazylia oraz, w mniejszym stopniu, Korea Południowa, Pakistan i Nowa Zelandia. 15 państw uczestniczy w programie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, a 11 wchodzi w skład ESA (Belgia, Dania, Francja, Niemcy, Włochy, Holandia, Norwegia, Hiszpania, Szwecja, Szwajcaria i Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii i Płn. Irlandii (United Kingdom). W sumie, na całym świecie funkcjonuje już 80 agencji kosmicznych (70 krajowych i reszta międzynarodowych). Dlatego też ww. ofensywna strategia i metodologia kosmiczna USA może stanowić zarzewie konfliktów i sporów pomiędzy nimi, zwłaszcza że pogarsza się ogólny stan anarchii, chaosu i bałaganu w kosmosie. 

Od dłuższego już czasu przestrzeń wokół Ziemi staje się też olbrzymim śmietnikiem odpadów i zbędnych pozostałości po urządzeniach kosmicznych. Stanowi to poważne oraz wręcz niszczycielskie zagrożenie dla normalnego funkcjonowania nowych i usprawnionych obiektów wysyłanych w kosmos. Usunięcie owych śmieci, przecież bardzo ryzykanckie samo przez się, wymagałoby silnej woli, zdecydowania i chęci oraz koordynacji polityczno-organizacyjnej, wyrafinowanych umiejętności obliczeniowych, odpowiedniego potencjału wykonawczego, sprawności naukowo-technologicznej, jak również bardzo znacznych nakładów finansowych. Póki co jednak brak jest chętnych do pełnienia funkcji „śmieciarzy kosmicznych”. Tymczasem, odpady o rozmiarach poniżej 10 cm, pochodzące z 21 krajów, liczone są już na setki milionów sztuk; zaś większe śmieci, powyżej 10 cm, szacowane są na około 40.000+ sztuk. Takich i wielu innych bardzo poważnych problemów kosmicznych jest znacznie więcej. Ich skuteczne uregulowanie wymagałoby uporządkowania istniejącego wadliwego systemu i bałaganu w tej materii, niedopuszczenia do kreowania nowych trudności oraz pokojowego, bezpiecznego, twórczego, innowacyjnego i konstruktywnego współistnienia wszystkich ze wszystkimi w przestrzeni pozaziemskiej. W przeciwnym bowiem razie wspaniała na początku epopeja kosmiczna Ziemian mogłaby niepotrzebnie spalić się na panewce!

Sylwester Szafarz

Poprzedni

China committed to building South China Sea into sea of peace, friendship, cooperation: report

Następny

Obrońmy Europę