Czarodzieje niewinni i prywatki niezapomniane

4 lis 2020

Cezary Prasek jest nieocenionym kronikarzem obyczajowości PRL. Wydał już nakładem wydawnictwa Bellona dwie książki na ten temat: omówioną już na tych łamach „Złotą młodzież PRL” oraz „Życie towarzyskie w PRL”, któremu również należy się rekomendacja czytelnikom.

Swoją lekką, gawędziarską opowieść zaczyna Prasek od wiejskich i podmiejskich zabaw (”Nie wiejska, nie miejska zabawa podmiejska…” jak śpiewał artysta). Opisuje też obyczaje jazzowe, taneczne, alkoholowe, erotyczne tamtych czasów.
Znajduje też miejsce na obraz fenomenu, jakim były w PRL kawiarnie, z ich licznymi funkcjami, w tym towarzyską, polityczną. Prasek przypomina przy okazji szereg zjawisk dziś zapomnianych, takich jak przepełnienie tychże kawiarń i kolejki osób oczekujących na zwolnienie się stolika oraz związany przepełnieniem obyczaj dosiadania się do stolika.
Takich wątków i szczegółów jest w książce Praska znacznie, znacznie więcej, choć autor na pewno ich nie wyczerpał (n.p brak wątku autostopu, fenomenu tamtych lat, dziś niewyobrażalnego czy brak choćby wzmianki o legendarnym animatorze ówczesnego życia towarzyskiego, Wowo Bielickim), co daje powód do pomyślenia o książce kolejnej.
Do tego mamy cały koktajl nazwisk tworzących klimat ówczesnego życia towarzysko-artystycznego, takich jak n.p. Krzysztof Klenczon, Czesław Niemen, Ada Rusowicz, Franciszek Walicki, Agnieszka Osiecka, Wojciech Młynarski, Wojciech Korda, Henio Meloman, Jacek Fedorowicz, Wojciech Gąssowski („Gdzie się podziały tamte prywatki niezapomniane…”) i wielu innych, a także obfitą garść anegdot i obrazków związanych z festiwalami piosenki w Opolu i Sopocie.
Prasek przywołuje też n.p. słynny film „Niewinni czarodzieje” (1960) Andrzeja Wajdy jako trafnie oddający atmosferę życia młodzieży przełomu lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych.
To celne przywołanie, bo cała książka Praska jest w gruncie rzeczy osobistą, nasyconą własnymi wspomnieniami autora, historią młodości pokolenia „niewinnych czarodziejów”, którzy jak kolorowe ptaki egzystowali na siermiężnej, polskiej ziemi. To głównie dzięki nim, ich tekstom i piosenkom, odtwarzanym wtedy w radiu lub z płyt na adapterach „Bambino”, a śpiewanym do dziś oraz dzięki ich stylowi życia możemy mówić o tamtej epoce ze sporą dozą sentymentu.
Gorąco polecam tę książkę wszystkim, a zwłaszcza tym, którzy zahaczyli o tamtą epokę swoją młodością czy choćby dzieciństwem, jak autor tych słów.
Cezary Prasek – „Życie towarzyskie w PRL”, Wyd. Bellona, Warszawa 2011, str. 238, ISBN 978-83-11120-51-8

Najnowsze

Sprawdź również

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny i ekonomiczny, powiązany ze środowiskami polskiej prawicy. A także pisarz fantastyczno- naukowy, zdeklarowany antykomunista, współzałożyciel...

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W dodatku sądy niechętnie przyznają pełnomocnika z urzędu, twierdząc bardzo często niesłusznie, że sprawa jest prosta. Zaczyna się od tego, że język, którym...

Pochód to moje środowisko naturalne

Pochód to moje środowisko naturalne

Urodziłem się w świętym mieście Częstochowie. Tam, kiedy tylko śniegi z Alej zeszły, roiło się od maszerujących. Płci wszystkich, zwykle pod księżowskimi przewodem. Wtedy nie było tygodnia bez przynajmniej jednej pielgrzymki. Szli górnicy i hutnicy, młodzież...

Mit o pomaganiu

Mit o pomaganiu

Wczoraj pisałem o Łatwogangu, 251 mln zł zebranych dla dzieci chorujących onkologicznie, dziurze w NFZ, politykach ogrzewających się przy obywatelskiej mobilizacji, bogatych firmach, influencerach i konieczności patrzenia fundacjom na ręce. Dzisiaj chciałbym zejść na...