Galeryjna nuda

26 paź 2017

„Wroclavia” to najnowsza galeria handlowa we Wrocławiu.

By wiedzieć o czym mówią znajomi i co jest grane w środku udałem się do galerii na wycieczkę Parking olbrzymi i jeszcze za darmo. Wnętrza robią wrażenie. Miło pooglądać pasaże i uliczki z drzewami na dachu galerii. Ale poza tym nuda. Sklepy te same jak w każdej innej galerii. Bary też te same tylko w większej ilości. Multikino też podobne do innych i z takim samym, jak w innych kinach, repertuarem. Pewnie galeria wyssie klientów z innych galerii, ale za jakiś czas wszystko wróci do normy, a nawet będzie gorzej, bo galerii w mieście przybywa szybciej niż mieszkańców. Klientów nie powinno to martwić. Martwi mnie, że jak chcę kupić coś specjalnego to tego w galeriach nie ma. One nastawione są na masową sprzedaż masowych produktów powszechnego użytku.
Wiosną poszukiwałem butów do tenisa. Firmowych sklepów sportowych w galeriach są dziesiątki, ale takich butów jak na lekarstwo. Są głównie, takie sportowe z wygładu, do codziennego chodzenia. Z typowo sportowych są tylko do piłki nożnej i biegania. Na pytanie co z tenisowymi sprzedawcy odpowiadają, że nie ma, bo nie schodzą. Szukam więc w Internecie czy w malutkich sklepikach. Teraz, jesienią szukam butów do badmintona. Sprzedawcy na pytanie o taki but robią jeszcze większe oczy. Nawet nie wiedzą jakie te byty powinny mieć parametry. I znowu skazany jestem na sprzedaż wysyłkową. Mógłbym jeszcze wskazać kilka innych, specjalnych, ale nie wyjątkowych produktów, których w galeriach nie ma, bo nie schodzą.
Zatem pooglądać galerię warto, a zakupy można zrobić w takich samych sklepach w galeriach bliżej domu. Swego czasu ze swoim znajomym wybrałem się na narty. On zaczął od baru, a ja objechałem kilka tras. Po godzinie wpadam do baru, a mój znajomy odstawiony kieliszkami już nie nadaje się do jazdy i stwierdza: Nie jadę nigdzie, bo wszędzie jest tak samo. Tylko śnieg i góry. Tak samo jest z galeriami. Wszędzie te same i takie same sklepy. Po prostu w środku nuda, ale z zewnątrz galeria robi wrażenie.

Najnowsze

Sprawdź również

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny i ekonomiczny, powiązany ze środowiskami polskiej prawicy. A także pisarz fantastyczno- naukowy, zdeklarowany antykomunista, współzałożyciel...

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W dodatku sądy niechętnie przyznają pełnomocnika z urzędu, twierdząc bardzo często niesłusznie, że sprawa jest prosta. Zaczyna się od tego, że język, którym...

Pochód to moje środowisko naturalne

Pochód to moje środowisko naturalne

Urodziłem się w świętym mieście Częstochowie. Tam, kiedy tylko śniegi z Alej zeszły, roiło się od maszerujących. Płci wszystkich, zwykle pod księżowskimi przewodem. Wtedy nie było tygodnia bez przynajmniej jednej pielgrzymki. Szli górnicy i hutnicy, młodzież...

Mit o pomaganiu

Mit o pomaganiu

Wczoraj pisałem o Łatwogangu, 251 mln zł zebranych dla dzieci chorujących onkologicznie, dziurze w NFZ, politykach ogrzewających się przy obywatelskiej mobilizacji, bogatych firmach, influencerach i konieczności patrzenia fundacjom na ręce. Dzisiaj chciałbym zejść na...