Kłamstwa, oszustwa, półprawdy, przemilczenia, insynuacje

17 lis 2022

W pierwszym odruchu osąd tego, co widnieje w tytule jest prosty – przecież to samo zło.

Skąd takie przekonanie? Ano stąd, że ogół wiernych bezwiednie myśli tak jak kiedyś prorok Mojżesz. Według niego wszystko co czarne, to czarne. Czy w dwudziestym pierwszym wieku przystoi komuś ślepa wiara w Biblię, wypadałoby się wysilić i pomyśleć głębiej. Mojżesz był przywódcą plemiennym, żadna szkoła filozoficzna za nim nie stała. Prorok Jezus Chrystus, przekazał chrześcijanom swoje i właśnie biblijne myślenie. On Chrystus żył krótko, jego przemyślenia są nieliczne, bo nie starczyło mu życia, by poszerzyć zakres swojej nauki, ta doktryna chrystusowa została poszerzona biblijnym Judaizmem. Nawet nie będąc Żydami, korzystamy jednak z przemyśleń Mojżesza i bezwiednie oceniamy rzeczywistość jak dawni plemienni Judejczycy. Biblia jednoznacznie określa wszelką nieprawdę jako zło wcielone. Inne religie są bardziej subtelne w tej sprawie. Nam, społeczeństwu XXI wieku wypadałoby przemyśleć te niby pewniki, iż tylko szczerość buduje a wszelaki fałsz to ciężki grzech. Jesteśmy oczywiście przekonani, że „nasza” religia jest bardzo światła i jako nauka społecznego współżycia i jest bardzo dobra i społecznie użyteczna.

Gdy jednak popatrzymy dokładniej to te nasze pewniki co do wyższości społecznej doktryny chrześcijaństwa nad innymi kulturami religijnymi to tylko ułuda o wyższości Wielkiej Nocy nad Bożym Narodzeniem. Chrześcijańskie domniemanie, iż góruje nad innymi kulturami i religiami, jest tylko złudzeniem niczym więcej. Wielkie osiągnięcia cywilizacji kręgu chrześcijańskiego nastąpiły dopiero wtedy, gdy średniowieczne dogmaty wiary zostały osłabione lub odrzucone.

Torturowanie, spalenie lub utopienie ok. 2 milionów kobiet przez Świętą Inkwizycję trudno nam współczesnym uznać za osiągnięcie postępu cywilizacji. Powiedzmy inaczej, dopiero powrót do korzeni światłych form postępowej państwowości greckiej i rzymskiej rozwiał mroki Średniowiecza. Czym w istocie było średniowiecze, okres po upadku Rzymu. Przecież to było niewątpliwe cofnięcie cywilizacji. Co dobrego wniosła wtedy „nasza” religia, to przecież wtedy wiara katolicka była wszechwładna. Gdy „nasi” rycerscy krzyżowcy zdobywali Jerozolimę, to oni byli tam barbarzyńcami. Dopiero z czasem Islam zniszczył swoją wspaniałą, zastałą przeszłość kulturową, po prostu wprowadzano zakaz studiowania innych ksiąg oprócz Koranu, a w chrześcijaństwie na odwrót, dopuszczono szerzej inne nauki niż biblijne.

My Europejczycy powoli wygrzebaliśmy się z ciemnych stuleci nie dzięki „naszemu” chrześcijaństwu, ale dokładnie odwrotnie. Powstał proces stopniowego odrzucania dogmatów i powrót do studiowania właśnie innych ksiąg, a nie tylko Biblii. Proces odwrotny do Islamu. Tak więc gwoli prawdy historycznej nasza cywilizacja i także nauka Kościoła zmieniła się na dobre, ale powtarzam, impulsy zmian, przykładowo zakaz palenia kobiet, zakaz palenia uczonych (Giordano Bruno) nie było to wszystko spowodowane przez instytucje kościelne a wbrew nim, Tak więc twierdzenie prawicy i kleru, iż cała nasza 1000-letnia cywilizacja to tylko działanie Kościoła jest prawdą tylko częściową. 

Wstęp przydługi i czas go kończyć. Wracamy do prawdy i nieprawdy. Biblia potępia wszelkie nieprawdy jako zło wcielone, to jest jeden z dogmatów chrześcijaństwa. Mahomet twierdzi zgoła inaczej. Jeżeli możesz zapobiec wielkiemu nieszczęściu, wojnie – kłam: My wszyscy, społeczeństwo kłamiemy zawsze i wszędzie. Robimy to bezwiednie, bo nie mamy żadnego przekonania, że robimy coś złego.

Kłamstwo jest kojarzone z czynieniem zła, więc gdy ktoś kłamie w imię dobra, to mimo uproszczonych osądów biblijnych na ten temat osoba mówiąca nieprawdę nie ocenia tego jako jednoznacznego zła i nie robi sobie z tego tytułu żadnych zarzutów. Nasze naiwne, biblijne przekonanie o złym kłamstwie i dobrej prawdzie jest w naszej codzienności odrzucane, tak jak wychodząc ze średniowiecza, odrzuciliśmy wiele szkodliwych dogmatów. Z kłamstwem i w domyśle złu z niego wynikającemu jest tak, jak z nożem kuchennym, gdy jest on stosowany do potraw to dobrze, ale gdy się go użyje do mordu, to to narzędzie staje się złe.

Przykład. Przychodzi syn do ojca w szpitalu. Spotyka ordynatora, rozmówcie się z ojcem, bo my już nie mamy dla niego nadziei. Ojciec pyta, synu widziałem, że rozmawiałeś z ordynatorem, powiedz, bo mnie tu okłamują. Syn, widząc strach ojca, kłamie. Nie jest tak źle, w poniedziałek zaczną jakąś nową kurację, wychodząc prosi ordynatora, by choć pozorowali leczenie. W mojej bliskiej rodzinie chory na raka, gdy się dowiedział o diagnozie, łyknął w nocy wszystkie lekarstwa. Doktryna kościelna nie rozróżnia niuansów życia. Od rana do nocy, by utrzymać więź społeczną, kłamiemy, ale ponieważ jest to czynienie dobra, nikt nie wnika w kanony wiary. Gdy żona w złym nastroju pyta męża, czy ci się podobam, czy mnie jeszcze kochasz, to zawsze dostanie pozytywna odpowiedź. Nie czas i nie miejsce, by mówić, że mogłaby się trochę ogarnąć. Wyrzuty sumienia pojawiają się tylko wtedy, gdy kłamiąc, czynimy zło. Lecz cóż nawet mówiąc nieprawdę w dobrej wierze, każdy z nas obraża Mojżesza.

Nie darmo starożytni Grecy mówili, że mądry człowiek wie co mówi, głupi mówi co wie. Jedynymi, którzy zawsze mówią prawdę, są autystycy. Oni walą prawdą między oczy. Według naszej doktryny mądry Grek nie mówiąc wszystkiego, był złym kłamcą. Nauka kościelna nie wysiliła się przez 2000 lat i nie rozróżniła słów, nie zabijaj i nie morduj. W dekalogu jest grzech zabójstwa. Żołnierz, broniąc miasta, po skutecznej obronie powinien trafić do więzienia a później niestety do piekła. Tak więc sapiens, wracaj do myślenia, prorocy wszystkiego jeszcze za nas nie zrobili. Buddyzm i Islam były tworzone długo, „nasz” wielki Prorok żył krótko, dlatego w Chrześcijaństwie jest tak wiele zapożyczeń z Judaizmu. Czkawką odbija się pytania a co z religią jako taką? Wszystkie narody, plemiona utworzyły religie. Są one i potrzebne, i niezbędne. Są oczywiście religie, tak jak i ideologie – jedne lepsze inne gorsze. I bolszewizm i nazizm to były czystej krwi religie. Jakie były imperatywy, że religie lub ideologie powstawały, po pierwsze służyły one osobnikowi inicjującemu i grupie wyznawców do zdobycia władzy. Przecież Poncjusz Piłat określa Chrystusa jako włóczęgę, który przewodząc swoim wyznawcom osiąga status przywódcy i dlatego inni przywódcy Żydów go zabijają jako konkurenta. 

Władza polityczna najczęściej posługuje się religią dla utrwalenia swojego przywództwa. Napoleon (niewierzący): Państwo bez religii jest jak okręt bez busoli. Przeciętnym wyznawcom wiara daje spokój psychiczny. Wielkie religie tworzą na wielkich obszarach klimat zaufania między ludźmi, to umożliwia rozwój ekonomiczny na obszarach, gdzie niemożliwe jest utworzenie wspólnoty politycznej, tylko zaufanie pozwala na robienie interesów.

Gdy w Algierii powiedziałem, że jestem niewierzący, to popatrzyli na mnie jak na złoczyńcę, powiedziałem, by się poprawić, że nie wierzę w niektóre dogmaty, o czystym poczęciu itd. Znalazłem zrozumienie. Sekretarz przedsiębiorcy powiedział, że szef był 4 razy w Mekce i na pewno mogę z nim robić interesy, bo bogobojny człowiek jest z uczciwy. Teraz różne wspólnoty gospodarcze ułatwiają współpracę, ale żaden mądry polityk nie może sobie pozwolić na lekceważenie religii. Stopniowe omijanie szkodliwych przekonań to co innego, najczęściej społeczności odrzucają na dłuższą metę radykałów. Najczęściej ludzie po prostu zapominają o tych wymogach wiary, które oceniają jako szkodliwe. W każdym kraju muzułmańskim jest de facto inna religia. Gdy próbuje się tam rozmawiać o wadach Islamu to obywatele tych różnych muzułmańskich krajów, nie widzą problemu, bo wybrali z Koranu to, co dobre i nie widzą, że coś jest źle z ich wiarą. Tak więc w kraju takim jak Polska, żyjemy w błogim przekonaniu, że mamy wszystko dobrze poukładane, tak wcale nie jest, nawet wydziały filozofii są powszechnie likwidowane. Liczmy na to, że jak w przeszłości naród bezwiednie odrzuci doktrynalne głupoty.

Najnowsze

Legionista z Widzewa

Legionista z Widzewa

Zanim został bohaterem narodowym Wietnamu, musiał kilka razy uciekać. Pierwszy raz z fabryki w Westfalii. Był tam...

Sprawdź również

Kijów i Berlin mogą ominąć Warszawę

Kijów i Berlin mogą ominąć Warszawę

Polska może pomóc Ukrainie wygrać wojnę, a mimo to przegrać walkę o porządek, który powstanie po jej zakończeniu. Po 2022 roku polska polityka wobec Ukrainy została zdominowana przez ideologiczny entuzjazm. Każdą próbę rozmowy o polskim interesie, gospodarce czy...

Rządy „prawa” czy wielkich korporacji

Rządy „prawa” czy wielkich korporacji

Lekarstwo Pfizera na poprawę ostrości widzenia Firmy z Zachodu przez stulecia korzystały z taniej pracy, tanich surowców, rynku zbytu kolonii. Ale musiały znaleźć sposób na dalszą ich eksploatację, kiedy te odzyskały niepodległość. Zachodni kolonialiści tracili...

Współlokator+ nie ocalił koalicyjnej hipokryzji

Współlokator+ nie ocalił koalicyjnej hipokryzji

Prezydent zawetował ustawę o „osobie najbliższej”. Stało się więc to, co było oczywiste, że się stanie. Nawrocki opowiada bajki o „obronie małżeństwa”, ponieważ jak podkreśla bezustannie „nic, co jest quasi-małżeństwem, nie może liczyć na moje wsparcie”. Krucha jest...

Legionista z Widzewa

Legionista z Widzewa

Zanim został bohaterem narodowym Wietnamu, musiał kilka razy uciekać. Pierwszy raz z fabryki w Westfalii. Był tam polskim, przymusowym robotnikiem. Do Niemiec trafił tam z łódzkiej dzielnicy Widzew. Urodził się w rodzinie tkaczy w 1923 roku. W czasie niemieckiej...

Czarnek na dywaniku

Czarnek na dywaniku

Przemysław Czarnek nie został jeszcze premierem, ale już zapowiedział, co zrobi, gdy nim zostanie. Na antenie TV Republika stwierdził, że „zmusiłby na arenie międzynarodowej Ukrainę do radykalnej zmiany kursu wobec Polski i Polaków, nie tylko jeśli chodzi o kwestie...

Sen jako towar luksusowy. Co nam mówi bezsenność?

Sen jako towar luksusowy. Co nam mówi bezsenność?

Od lat powtarza się nam, że „sen to zdrowie” oraz że wysypianie się odgrywa w życiu wielką rolę. Problem w tym stwierdzeniu nie polega na braku jego słuszności, bo trudno zaprzeczyć, że kiedy jesteśmy wypoczęci, obiektywnie lepiej funkcjonujemy. Przyczyna leży gdzie...

Znowu kolejna nagonka

Znowu kolejna nagonka

Polska neohusaria oczywiście nie zawiodła. Bohatersko atakuje nastolatków i małe dziewczynki. Krzyczą, że coś tam „Pamiętamy”, choć niczego oczywiście nie pamiętają. Chodzi wyłącznie o racjonalizację agresji. Dowiedzieli się z social mediów, że „już można”. Należy...

Legionista z Widzewa

Cierpliwość, cierpliwość, cierpliwość

Czego Polacy powinni się uczyć od Chińczyków? Takie pytanie często słyszę. Zwykle zadają je wyznawcy i entuzjaści polskiej suwerenności, o narodowo-patriotycznych poglądach. I oni jako pierwsi powinni czerpać z chińskich nauk. Chińczycy kochają suwerenność swego...