Medialna strona romantyzmu

30 lip 2018

Sam Joachim Lelewel, choć jest jedną z figur politycznego romantyzmu (w mickiewiczowskich „Dziadach” Doktor mówi do Nowosilcowa: „Jest Lelewel. On tajnie kieruje tym spiskiem”, a neoromantyk Wyspiański poświęcił mu dramat „Lelewel” oraz umieścił jego postać w „Nocy listopadowej”), to jako figura romantyczny nie był. Zatabaczony, przygarbiony profesor z kieszeniami pełnymi książek, broszur i gazet nie kojarzył się z romantycznymi herosami. Do tego, poza tym że był wielkim uczonym, polihistorem, był także bardzo aktywnym dziennikarzem i publicystą. Dziennikarstwo zaś, gazeciarstwo, jak czasem mawiano także zdawało się być na antypodach romantyzmu. Bo romantyzm to uniesienie, transgresja, szaleństwo, a dziennikarstwo, w swej roli fundamentalnej to przede wszystkim dziobanie w tworzywie przyziemności. A jednak w dobie romantyzmu dziennikarstwo spełniło także rolę membrany politycznych idei tego nurtu. Nawiązując do mickiewiczowskiego przeciwstawienia „skorupy” i „lawy” („Dziadów część III”) autorka antologii tekstów dziennikarskich Lelewela Danuta Zawadzka zwraca uwagę, że Lelewel-dziennikarz był nie tylko sejsmografem szlachetnej „lawy”, ale także jej wytwórcą. Lelewel był też animatorem „międzyzaborowych spotkań dziennikarskich” i to m.in. dzięki niemu dochodziło do wymiany myśli między dziennikarzami Galicji, zaboru rosyjskiego i pruskiego. W swej pasji dziennikarskiej Lelewel był też prekursorem w swoim zachęcaniu czytelników by sami chwytali za pióro, być może nawet prekursorem dzisiejszych mediów społecznościowych i dziennikarstwa interaktywnego, społecznego, pleniącego się dziś na potęgę. Był też prekursorem w swojej dbałości o „czytelnika pospolitego” czyli niewykształconego, bo później na szerszą skalę upomnieli się o niego dopiero pozytywiści. Zawsze jednak pozostawał Lelewel uczonym polihistorem z pasją upowszechniającym wiedzę o narodowej przeszłości wśród czytelników. Stąd w antologii prasowych artykułów Lelewela, od „Tygodnika Wileńskiego” począwszy (a pisał na łamach licznych tytułów) dominuje historia, od Chrobrego, Łokietka i Kopernika, poprzez Naruszewicza i do problematyki „Śpiewów historycznych” Niemcewicza. Są też teksty dziś historyczne, ale wtedy współcześnie publicystyczne o Powstaniu Listopadowym i różnych jego aspektach, także społecznych. Fascynująca lektura i przypomnienie, że będąc nie tylko uczonym czy artystą można być dumnym ze swoich antenatów. Można odczuć podobną satysfakcję, mając wśród historycznych kolegów-antenatów także Joachima Lelewela. Wyborna lektura.

 

Dorota Zawadzka – „Lelewel prasowy”, wyd. Instytut Badań Literackich PAN, Warszawa 2018, str. 384, ISBN 978-83-65832-35-1.

Najnowsze

Sprawdź również

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny i ekonomiczny, powiązany ze środowiskami polskiej prawicy. A także pisarz fantastyczno- naukowy, zdeklarowany antykomunista, współzałożyciel...

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W dodatku sądy niechętnie przyznają pełnomocnika z urzędu, twierdząc bardzo często niesłusznie, że sprawa jest prosta. Zaczyna się od tego, że język, którym...

Pochód to moje środowisko naturalne

Pochód to moje środowisko naturalne

Urodziłem się w świętym mieście Częstochowie. Tam, kiedy tylko śniegi z Alej zeszły, roiło się od maszerujących. Płci wszystkich, zwykle pod księżowskimi przewodem. Wtedy nie było tygodnia bez przynajmniej jednej pielgrzymki. Szli górnicy i hutnicy, młodzież...

Mit o pomaganiu

Mit o pomaganiu

Wczoraj pisałem o Łatwogangu, 251 mln zł zebranych dla dzieci chorujących onkologicznie, dziurze w NFZ, politykach ogrzewających się przy obywatelskiej mobilizacji, bogatych firmach, influencerach i konieczności patrzenia fundacjom na ręce. Dzisiaj chciałbym zejść na...