Mieszanka Wierzbickiego

31 mar 2021

Podejrzewam, że mało kto pamięta, iż Piotr Wierzbicki był kiedyś ostrym, nawet „wściekłym” prawicowym publicystą politycznym, w duchu i stylu dzisiejszych funkcjonariuszy medialnego frontu pisowskiego a la „Do rzeczy” , „Sieci” czy „Gazety Polskiej”.

Miał, o ile pamiętam, stały felieton w nieistniejącym już dzienniku „Życie”, redagowanym przez Tomasza Wołka. Jednak najwyraźniej „wyszumiał się”, a może zniechęcił do problematyki politycznej i zajął się muzyką, w tym nade wszystko twórczością Fryderyka Chopina. Zbiór jego felietonów „W salonie” (plus trzy eseje, w tym o Antonim Czechowie i Leopoldzie Tyrmandzie) obejmuje tematykę rozciągającą się od cyrku, poprzez „W pustyni i w puszczy” Henryka Sienkiewicza, podróż Czechowa na Sachalin, tańczącą mrówkę, aż po krytykę Jerzego Waldorffa z powodu jego wypowiedzi w dniu śmierci Witolda Lutosławskiego. Formuła takiego wielotematycznego zbioru felietonowego ma bogatą tradycję.
Takie zbiory-mieszanki, silva rerum publikowali Antoni Słonimski, Zygmunt Kałużyński czy Andrzej Kijowski. Zaświadczały one o żywości umysłu i bogactwie zainteresowań autora, a dla czytelnika były atrakcyjne, bo zmniejszały prawdopodobieństwo monotonii lektury. Jednak sama tylko migotliwa wielotematyczność nie jest wystarczającym warunkiem atrakcyjności. Taki felietonista musi przyciągać do lektury także atrakcyjnością, błyskotliwością stylu. Wierzbicki pisze ciekawie, choć trudno mu przypisać jakiś szczególnie błyskotliwy, barwny styl. Nie jest też barwnym „paradoksistą”, poszukującym wydarzeń absurdalnych, niebanalnych,
Jego najkrótszy felieton, „Bilans polski”, pochodzący z „Gazety Polskiej” brzmi tak: „Omijają nas trzęsienia ziemi, wybuchy wulkanów, tornada i powodzie, w których giną tysiące. Nie omijają nas wojny światowe i rachuby totalitarnych reżimów. Ludzie obchodzą się z nami gorzej, bogowie – lepiej”. Chyba ma tu Wierzbicki rację…
Piotr Wierzbicki – „W salonie”, wyd. Sic!, Warszawa 2017, str. 120, ISBN 978-83-65459-08-4

Najnowsze

Sprawdź również

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny i ekonomiczny, powiązany ze środowiskami polskiej prawicy. A także pisarz fantastyczno- naukowy, zdeklarowany antykomunista, współzałożyciel...

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W dodatku sądy niechętnie przyznają pełnomocnika z urzędu, twierdząc bardzo często niesłusznie, że sprawa jest prosta. Zaczyna się od tego, że język, którym...

Pochód to moje środowisko naturalne

Pochód to moje środowisko naturalne

Urodziłem się w świętym mieście Częstochowie. Tam, kiedy tylko śniegi z Alej zeszły, roiło się od maszerujących. Płci wszystkich, zwykle pod księżowskimi przewodem. Wtedy nie było tygodnia bez przynajmniej jednej pielgrzymki. Szli górnicy i hutnicy, młodzież...

Mit o pomaganiu

Mit o pomaganiu

Wczoraj pisałem o Łatwogangu, 251 mln zł zebranych dla dzieci chorujących onkologicznie, dziurze w NFZ, politykach ogrzewających się przy obywatelskiej mobilizacji, bogatych firmach, influencerach i konieczności patrzenia fundacjom na ręce. Dzisiaj chciałbym zejść na...