Paryż to ocean

Nie ukrywam, że należę do światowej rodziny ludzi zakochanych w Paryżu po same uszy. Trwa ta miłość już ponad pół wieku i nie rdzewieje. Jej owocem jest mój „Paryż. Przewodnik literacko-historyczny”, wydany przez Instytut Kultury Polskiej nad Sekwaną. Paryż to więc dla mnie ocean myśli, wrażeń, uczuć, ocean pamięci, ocean chwil, minut, godzin, lat, dziesięcioleci.

Paryż do pewnego stopnia wyznaczył rytm i kształt mojego własnego życia, istotnie na nie wpłynął.
Co więcej, dowodnie i niejednokrotnie przekonałem się, że owe opisywane w tysiącach, może milionach publikacji i wypowiedzi czar, wdzięk, uroda Paryża bynajmniej nie są frazesem, wydmuchaną fikcją, „piarem”. Paryż ma w sobie coś, czego nie ma żadne inne miasto na świecie. I nie potrafię dociec tajemnicy tej charyzmy, genius loci i wdzięku tego miasta. Sama jego uroda wszystkiego nie wyjaśnia.
Rzym też jest piękny, fragmentami może nawet bardziej, piękna jest Florencja, piękna jest Lizbona, piękne są miasta Hiszpanii, piękne są pejzaże Grecji, piękne są pejzaże i miasta w innych krajach, a jednak gdy tam jestem nie ogarnia mnie to paryskie oszołomienie, jakby po wypiciu musującego wina.
I chyba umrę nie odkrywszy tej zagadki.
Może to literacka legenda Paryża to sprawia, może legenda „Trzech muszkieterów” Dumasa, „Nędzników” Hugo, klimat poezji Baudelaire’a, Verlaine’a, Apolinaire’a? Może patos Wielkiej Rewolucji i epoki napoleońskiej?
Może klimat filmów poetyckiego realizmu lat 30-tych? W odniesieniu do mnie tak, ale przecież tysiące ludzi kocha Paryż, ulega jego czarowi, nie mając o nim większej wiedzy…
Dlatego każda paryska lektura jest dla mnie wyjątkowo ważna. Tym razem wydawnictwo Burda NG Polska wspólnie z National Geographic sprezentowało miłośnikom Paryża piękny album, ukazujący to miasto oczyma grona kilkunastu jego znanych mieszkańców.
Opowieść osobistą o mieście rozpoczyna reżyser Jean Jacques Annaud, twórca m.in. „Czarnego i białego w kolorze” czy „Imienia róży”, a dalej opowiadają m.in. aktorka i piosenkarka Jane Birkin (ta od kultowej piosenki „Je t’aime”), aktorka Isabelle Huppert, reżyser Claude Lelouch, twórca niezapomnianego filmu o miłości „Kobieta i mężczyzna”, a także m.in. grono legend francuskiej kuchni i mody, jak Helene Darroze i Elie Saab. Ich osobiste relacje i zwierzenia poprzedza wstęp autorki zbioru, Alessandry Mattanza, a wzbogaca wspaniały zestaw fotografii mistrzowsko estetyzujących to i tak niezwykle estetyczne miasto.
Gorąco polecam lekturę, a następnie podróż, pierwszą lub kolejną – do Paryża oczywiście.
Alessandra Mattanza – „Mój Paryż. Słynni Paryżanie o swoim mieście”, przekł. Jacek Sikora, wyd. Burda NG Polska, National Geografic, str. 255, ISBN 978-83-7596-744-9