Rok 1968 w lustrze polskiej Melpomeny

7 cze 2018

Gdy padają jednocześnie trzy kategorie-klucze: „1968/PRL/Teatr”, natychmiast uruchamia się skojarzenie z dejmkowską inscenizacją mickiewiczowskich „Dziadów” w Teatrze Narodowym w Warszawie. A jednak to tylko jeden – fakt, że arcyważny – ze składników tworzących zawartość tej triady.

 

W przestrzeni wyznaczonej przez te trzy kategorie mieści się rozległy „pakiet” zjawisk stanowiących o tym, co zdarzyło się w owej jedności miejsca, akcji i czasu. Agata Adamiecka-Sitek, Marcin Kościelniak i Grzegorz Niziołek przygotowali zbiór szkiców zebranych w pięciu częściach tomu, zatytułowanych kolejno: Społeczeństwo, Scena Narodowa, Kontrkultura, Uniwersytet i Rok w Teatrze. Wydaje się, że oś którą tworzy owe pięć kategorii, ujmuje całość fenomenu roku 1968 objawionego w polskim teatrze. Grzegorz Niziołek zwraca we wstępie uwagę na to, że w przeciwieństwie do roku 1956, rok 1968 nie był w polskim teatrze przełomem, w tym przełomem w wymiarze formalnym, ale jego odrębność, niezwykłość i dramatyzm są wyraźne. To bowiem rok swoistego społeczno-politycznego przebudzenia społeczeństwa, co we wstępnym szkicu „Między chrztem a samospaleniem. „Teatra polskie” drugiej połowy lat 60” zarysowuje Iwona Kurz, a dopełnia Andrzej Leder spojrzeniem na polski rok 1968 przez pryzmat rewolucji roku 1905, natomiast Grzegorz Niziołek wzbogaca to spojrzeniem na bezpośrednie reakcje ważnych artystów i intelektualistów polskich (m.in. Czesław Miłosz, Andrzej Wajda, Marcin Kula) na pokłosie polskiego 1968 roku. Obok przebudzenia społecznego odnowiły się w 1968 roku pytania o miejsce i rolę sceny narodowej. Paweł Płoski opowiada o „Śmierci porucznika” Sławomira Mrożka w Teatrze Dramatycznym w Warszawie, w reżyserii Aleksandra Bardiniego (1963), przedstawieniu, które co prawda o pięć lat poprzedziło rok 1968, ale którego kształt i sens oraz reakcje i reperkusje jakie wzbudziło, było, jak się później okazało swoistą, avant la lettre, prefiguracją co najmniej kilku ważnych zagadnień, które znalazły się w nurcie sporów w następnych latach, a apogeum osiągnęły w roku 1968. Natomiast Daniel Przastek, w tekście „Moczarowcy w teatrze” pokazał nacjonalistyczną reakcję (m.in. w postaci fenomentu teatru „RF” Ryszarda Filipskiego czy popularnej śpiewogry „Dziś do ciebie przyjść nie mogę”) na te procesy intelektualne, które wyrażało (niejako pars pro toto) wspomniane wyżej wystawienie „Śmierci porucznika”. W tym wymiarze szczególnie ważny jest bardzo inspirujący i wnikliwy tekst Agaty Adamieckiej-Sitek „Dzieje grzechu. „Nie boska komedia”, Żydzi i doświadczenie estetyczne”, która za punkt wyjścia przyjmując legendarne już dziś, wielkie przedstawienie „Nieboskiej” w krakowskim Starym Teatrze przez Konrada Swinarskiego (1965) i zestawiając kontrapunktowo je z „niedoszłym” przedstawieniem Olivera Frljicia w Starym Teatrze w Krakowie planowanym na rok 2013, zarysowuje co najmniej kilka kluczowych kwestii sytuujących się na styku teatru i jego estetyki z istotnymi polskimi kwestiami natury ideowej, politycznej, społecznej i tożsamościowej.

W finalnej części zbioru poświęconej rokowi 1968 w teatrze, temat kwestii „marcowej” i, w tym kontekście, problematyki sceny narodowej dopełnia Diana Poskuta-Włodek szkicem („Biedny listopad patrzy na Marzec…”) o teatralnej recepcji „Rzeczy listopadowej”, przedstawień sztuki Ernesta Brylla, które pojawiły się w tym samym czasie (sezon 1968-69) na deskach co najmniej kilku scen polskich w charakterze reakcji na Marzec 1968, a Ewa Łubieniewska wyławia „Echa marcowe w teatrze Lidii Zamkow” w przedstawieniach „Króla Edypa” Sofoklesa i „Wesela” Wyspiańskiego. Rok 1968 był także czasem przebudzenia kontrkultury (czy awangardy) teatralnej oraz teatru studenckiego, co pokazują w swoich szkicach Katarzyna Fazon, Włodzimierz Szturc oraz Marcin Kościelniak, który podejmuje to zagadnienie także w rozmowie z Krystianem Lupą, a także m.in. Małgorzata Szpakowska („Po Marcu 1968: teatr studencki”). Najbardziej uogólnioną, najszersza ramę teatralnego roku 1968 daje Zbigniew Majchrowski w swoim przeglądzie sceny polskiej w oparciu o zawartość „Almanachu Sceny Polskiej”. Zbiór „1968/PRL/Teatr” jest, jak napisał we wstępie Grzegorz Niziołek, „montażem tekstów, nie aspiruje do stworzenia całościowego ujęcia, ujawnia zasadę cięcia, nieciągłości, kontrapunktu. Stawia na świadomie komponowaną (…) fragmentaryczność, aby uwolnić dyskurs o 1968 roku spod władzy dominującego fantazmatu, w którym w centrum znalazła się opowieść o tragicznym buncie młodzieży, mającym w przyszłości zaowocować narodowym odrodzeniem, moralnym oczyszczeniem i przezwyciężeniem społecznych antagonizmów w imię solidarności. Musimy jednak wziąć pod uwagę także inny wariant narracji, w ktorej 1968 nie jest już tylko polityczną genezą roku 1980, ale realnym, nieromantycznym, a czasami złowrogim wyrazem społecznej emancypacji”. Właśnie takie, nietypowe, nieszablonowe, nierytualne ujęcie tematu polskiego roku 1968 jest kluczową wartością tej bardzo cennej i wartościowej edycji.

 

„1968/PRL/Teatr”, pod redakcją Agaty Adamieckiej-Sitek, Marcina Kościelniaka i Grzegorza Niziołka, wyd. Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego, Warszawa 2016, str. 431, ISBN 978-83-63276-57-7.

 

Najnowsze

Mistrzostwa Trumpa

Mistrzostwa Trumpa

Human Rights Watch ostrzega, że mundial 2026 w Stanach Zjednoczonych, Meksyku i Kanadzie wystartuje w „klimacie...

Cena niemieckiej hipokryzji

Cena niemieckiej hipokryzji

Niemcy po raz pierwszy przegrały walkę o niestałe miejsce w Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Głosowanie odbyło się 3 czerwca...

Sztuka dyplomacji

Sztuka dyplomacji

Szczęki z wrażenia poopadały zebranym w warszawskiej Filharmonii podczas uroczystości z Dnia Republiki. Święta...

Sprawdź również

Jak system podtrzymuje w nas poczucie winy za brak zatrudnienia?

Jak system podtrzymuje w nas poczucie winy za brak zatrudnienia?

Mój cykl pt. „Jak się czujesz, gdy nie możesz znaleźć pracy?” spotkał się z zainteresowaniem czytelników portalu Dziennik Trybuna. Postanowiłam więc kontynuować temat psychologicznych i społecznych aspektów bezrobocia, choć przyznaję, że nie jest to jedyny powód....

Czy woda wykończy gastronomię?

Czy woda wykończy gastronomię?

Zapachniało PRL-em, Bareją, a być może, nie bójmy się mocnych słów, gułagiem. Otóż od sierpnia restauratorzy będą musieli podawać kranówkę za darmo. To koniec, branża się nie podniesie. Już fakt konieczności płacenia pracownikom jest ledwo do udźwignięcia, a teraz...

Posttrumpizm. Skończmy ze wzrostem gospodarczym

Posttrumpizm. Skończmy ze wzrostem gospodarczym

Los ludzkości spoczywa w dziś rękach tytanów kapitału w rodzaju Jeffa Bezosa czy Elona Muska. To ich pasje i fobie – a nie publiczna debata i decyzja – przesądzają o zakresie prywatności, o pracy dla wszystkich bądź bezrobociu, o jakości życia ludzi i ich relacji z...

Sztuka dyplomacji

Sztuka dyplomacji

Szczęki z wrażenia poopadały zebranym w warszawskiej Filharmonii podczas uroczystości z Dnia Republiki. Święta Azerbejdżanu upamiętniającego powstanie pierwszego, nowoczesnego państwa azerskiego. Demokratycznej Republiki Azerbejdżanu. Szczęki opadały kilka razy, bo...

Grzech ubóstwa

Grzech ubóstwa

Jest w części naszego społeczeństwa skłonność do obwiniania przegrywających o ich porażkę. Po prostu łatwiej zwalać winę za krzywdy na pokrzywdzonych niż przyznać, że żyjemy w niesprawiedliwym systemie. Ta postawa uśmierza lęki, bo pozwala wierzyć, że jeżeli będziemy...

Orzeł Biały kontra Michał Archanioł czy tryzub?

Orzeł Biały kontra Michał Archanioł czy tryzub?

Zełenski oczywiście popełnił błąd nadając jednostce wojskowej miano bohaterów UPA, a z polskiego punktu widzenia nawet zniewagę pamięci polskich ofiar Ukraińskiej Powstańczej Armii. Powinniśmy jako państwo domagać się naprawienia tego błędu. Zdecydowanie. Pewnie...

Wszystkim wszystko

Wszystkim wszystko

Konfederacja wznosi się na fali internetowych awantur. Okazuje się, że nagle stali się obrońcami „klasy pracującej” przed „drapieżnymi artystami”, którzy walczą o minimalne emerytury w wysokości 1900 zł brutto (nie dotyczy to gwiazd, bo te nie załapią się na dopłatę...

Życie po życiu

Życie po życiu

To trzecia część tekstu Małgorzaty Kulczyk. Pierwszą część można przeczytać tutaj: Neoliberalna nowomowa w poradnictwie internetowym. Drugą część można przeczytać tutaj: Casting na pracownika, czyli uśmiechnij się promiennie, nawet gdy masz żółte zęby. Poniższa część...