Statystyka zamiast sielanki

28 cze 2021

Z dzieciństwa i młodości nieźle pamiętam atmosferę idealizacji „czasów przedwojennych”, tego co „przed wojną”, z jaką zdarzało mi się stykać od czasu do czasu w swoim otoczeniu.

Pojęć takich jak „Druga Rzeczpospolita” czy nawet „okres międzywojenny” w języku potocznym raczej naówczas nie używano, tymi określaniami posługiwali się raczej tylko historycy i publicyści, a i to w publikacjach specjalistycznych. Owa idealizacja sprowadzała się do kilku wątków: że „sklepy były pełne towaru”, że „złotówka była mocna” i że „przedwojenni oficerowie dobrze się prezentowali”, „zwłaszcza na koniach i przy szabli”. Słowem – sielanka. Pamiętam rozmowę grona dorosłych panów, którzy rozpływali się w komplementach nad przedwojenną Polską, nad „Marszałkiem”, nad tym, „jakie piękne było wtedy życie”. Pamiętam też jak agresywnie zaatakowali jednego z dyskutantów, mojego kuzyna, który ośmielił się zauważyć, że przed wojną było też wiele biedy i niesprawiedliwości. Ludzie niechętni Polsce Ludowej jeszcze do lat siedemdziesiątych chętnie odwoływali się do II RP na zasadzie przekornego kontrapunktu. PRL traktowali jako „gorszą Polskę” w przeciwieństwie do „lepszej Polski przedwojennej”. W miarę upływu czasu i odchodzenia ludzi, którzy II RP znali z autopsji, odwoływanie się do niej, a więc i idealizacja stawały się coraz rzadsze. Dopiero po latach, gdy przyswoiłem sobie nieco wiedzy o tamtych czasach uświadomiłem sobie głupotę i nonsens tamtej idealizacji. „Fascynująca i bezkompromisowa panorama II Rzeczpospolitej: państwa wielkiego sukcesu, jeszcze większych wyzwań i wprost nieprawdopodobnych kontrastów. Ile zarabiał typowy mieszkaniec przedwojennej Warszawy, na co wydawał swoją pensję i ile kosztowały go codzienne zakupy? Dlaczego w przedwojennej Polsce niemal nikt nie mógł marzyć o własnym pokoju, a miliony – nawet o własnym łóżku? Jakie przestępstwa popełniano najczęściej, ilu Polaków nie potrafiło czytać ani pisać i które choroby były głównymi przyczynami śmierci?
Zespół portalu Wielka Historia.pl – najpopularniejszego w Polsce magazynu o historii – odsłania rzeczywistość sprzed stulecia w oparciu nie tylko o oficjalne statystyki, ale też dotąd nieznane lub celowo fałszowane i ukrywane liczby. Przeczytaj o kraju, w którym pociągi wykolejały się średnio co 33 godziny i nagminnie spóźniały o 90 lub więcej minut, ale lot z Warszawy do Krakowa kosztował zaledwie 40 złotych. O Polsce, w której tylko 5 procent dróg nadawało się do jazdy samochodem, ale która w ciągu jednej dekady zdołała zbudować jeden z najprężniej działających portów nad Bałtykiem. I w której o wynikach wyborów decydowały kobiety, a mimo to żadna z nich nie weszła w skład rządu. Na rynku pracy oferowano im zaś stawki nawet o 40 procent niższe niż mężczyznom. Warunki życia, transport, rozrywka, gospodarka, codzienne wyzwania, wojsko, używki, rewolucje technologiczne i sny o koloniach. II Rzeczpospolita taka, jaką była naprawdę” – tak wydawca przedstawia studium pokazujące II RP w świetle danych statystycznych. Jak pokazuje sam tytuł książki, dominującą rolę odgrywają w niej liczby. Statystyka rzadko jest atrakcyjna dla zwykłego czytelnika, ale w tym przypadku dane liczbowe, statystyczne, przytaczane obficie przez autorów książki są lekturą prawdziwie pasjonującą. Pokazana przez pryzmat liczb tamta Polska jawi się jako kraj drastycznych niesprawiedliwości, straszliwych kontrastów między biedą a rzadkim bogactwem, nękany konfliktami klasowymi. Jak napisał w jednym ze swoich historycznych esejów nieżyjący już Andrzej Wasilewski, Polska przedwojenna, to były nieliczne wysepki bogactwa i splendoru na „sparszywiałej od biedy ziemi”. Na koniec, odnosząc się raz jeszcze do wspomnianej idealizacji – zdarzało mi się nieraz słyszeć, że „przed wojną pociągi były tak punktualne, że według ich przejazdu regulowano zegarki”. Statystyka zadaje temu kłam.
Kamil Janicki, Rafał Kuzak, Dariusz Kaliński, Aleksandra Zaprutko-Janicka – „Przedwojenna Polska w liczbach”, wyd. „Bellona”, Warszawa 2021, str. 978-83-8196-226-1

Najnowsze

Sprawdź również

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny i ekonomiczny, powiązany ze środowiskami polskiej prawicy. A także pisarz fantastyczno- naukowy, zdeklarowany antykomunista, współzałożyciel...

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W dodatku sądy niechętnie przyznają pełnomocnika z urzędu, twierdząc bardzo często niesłusznie, że sprawa jest prosta. Zaczyna się od tego, że język, którym...

Pochód to moje środowisko naturalne

Pochód to moje środowisko naturalne

Urodziłem się w świętym mieście Częstochowie. Tam, kiedy tylko śniegi z Alej zeszły, roiło się od maszerujących. Płci wszystkich, zwykle pod księżowskimi przewodem. Wtedy nie było tygodnia bez przynajmniej jednej pielgrzymki. Szli górnicy i hutnicy, młodzież...

Mit o pomaganiu

Mit o pomaganiu

Wczoraj pisałem o Łatwogangu, 251 mln zł zebranych dla dzieci chorujących onkologicznie, dziurze w NFZ, politykach ogrzewających się przy obywatelskiej mobilizacji, bogatych firmach, influencerach i konieczności patrzenia fundacjom na ręce. Dzisiaj chciałbym zejść na...