„Szare na złote” czyli „wedle stawu grobla”

28 gru 2020

Ten tom serii poświęcony jest cywilizacyjnej aktywności Polaków w okresie PRL, na ogół odbiegającej od poziomu europejskiego, ale cennej i zazwyczaj pożytecznej.

Mowa jest więc m.in. o pierwszym polskim komputerze skonstruowanym w 1958 roku. Dalej, o najlepszym komputerze w RWPG, jaki powstał na początku lat siedemdziesiątych we Wrocławiu w ośrodku ELWRO. O niesławnym niestety zduszeniu przez biurokrację „rewolucji informatycznej inżyniera Karpińskiego”.
O stworzeniu w 1979 roku systemu PESEL, który powstał w resorcie spraw wewnętrznych, by po latach stać się zalążkiem nowoczesnej e-administracji.
O „wideorewolucji w PRL”, która spowodowała zalew polskiego rynku pirackimi często kasetami z filmami i których masowa percepcja miała istotny wpływ na postawy wielu Polaków.
O masowym instalowaniu telewizyjnych talerzy odbiorczych, który miał wpływ na przełamanie monopolu informacyjnego państwa.
O profesorze Janie Mollu, który w 1969 przeprowadził pierwszą próbę przeszczepienia serca.
O doktorze Włodzimierzu Fijałkowskim, który w 1957 roku uruchomił w Łodzi pierwszą w Polsce szkołę rodzenia.
O antynowotworowym „elixirze” profesora Jana Tołpy.
O pierwszym polskim polskim kosmonaucie Mirosławie Hermaszewskim.
O otwarciu tzw. „gierkówki”, czyli dwupasmowej trasy Warszawa-Katowice, namiastki autostrady.
O rekordzie Polskiego Fiata 125 p w jeździe długodystansowej.
O historii trójmasztowca „Pogoria”.
O niezwykłej karierze „Paprykarza szczecińskiego”.
O polskim patencie na grę w ringo, która stała się tematem jednej z popularnych piosenek.
O najsłynniejszym długopisie Polski Ludowej, typu Zenith, który produkowano w Częstochowie według technologii otrzymanej z Chin.
Kiedy się dziś spojrzy na te wszystkie wydarzenia, wynalazki, formy aktywności to uderza fakt, będące często jedynie namiastkami i ersatzami, to widać jednak większą niż dziś kreatywność polską, chęć przełamywania niemożności i luki dzielącej nas od świata zachodniego. W dzisiejszej Polsce dużo trudniej wskazać takie przykłady brawurowych inicjatyw, aby wyskoczyć „ponad poziomy”.
Dziś Polacy jako całość są raczej biernymi konsumentami produktów będących rezultatem cudzych technologii, a polskie ambicje w podnoszeniu cywilizacyjnym kraju są – generalnie – znacznie słabsze niż w „szarym PRL”.
Lektura tej książki prowadzi też do wniosku, że choć PRL nie była, z różnych powodów, przede wszystkim braku kapitału, dobrym polem do skutecznej aktywności cywilizacyjnej bardzo często, choć nie bez licznych wyjątków, starała się jej jednak sprzyjać, a co najmniej nie przeszkadzać. Przeczy to mitowi, jakoby PRL była „czarną dziurą”, w której żadna pożyteczna aktywność cywilizacyjna nie była możliwa, choć działo się to zgodnie z zasadą „wedle stawu grobla”.
„Szare na złote, czyli Polak potrafi”, Kolekcja Prenumeratorów Wyborczej, tom 4, Warszawa 2020, str. 155, ISBN 978-83-268-3401-1

Najnowsze

Sprawdź również

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny i ekonomiczny, powiązany ze środowiskami polskiej prawicy. A także pisarz fantastyczno- naukowy, zdeklarowany antykomunista, współzałożyciel...

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W dodatku sądy niechętnie przyznają pełnomocnika z urzędu, twierdząc bardzo często niesłusznie, że sprawa jest prosta. Zaczyna się od tego, że język, którym...

Pochód to moje środowisko naturalne

Pochód to moje środowisko naturalne

Urodziłem się w świętym mieście Częstochowie. Tam, kiedy tylko śniegi z Alej zeszły, roiło się od maszerujących. Płci wszystkich, zwykle pod księżowskimi przewodem. Wtedy nie było tygodnia bez przynajmniej jednej pielgrzymki. Szli górnicy i hutnicy, młodzież...

Mit o pomaganiu

Mit o pomaganiu

Wczoraj pisałem o Łatwogangu, 251 mln zł zebranych dla dzieci chorujących onkologicznie, dziurze w NFZ, politykach ogrzewających się przy obywatelskiej mobilizacji, bogatych firmach, influencerach i konieczności patrzenia fundacjom na ręce. Dzisiaj chciałbym zejść na...